II liga – szara strefa polskiego futbolu

Nie trudno ulec wrażeniu, że po przemianach i reorganizacjach systemu rozgrywek piłkarskich w Polsce II liga stała się w krajowym futbolu taką dziwną, szarą strefą. Trzeci formalnie poziom rywalizacji nieobecny jest w mainstreamowych mediach, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, toczonych na szczeblu centralnym, czyli Ekstraklasy i jej bezpośredniego zaplecza. Natomiast większość kibiców mimo wszystko bardziej interesuje się zmaganiami w lidze trzeciej. I to nie tylko dlatego, że gra tam w sumie czterokrotnie więcej zespołów. Można tam zobaczyć firmy z tradycjami, a większy regionalizm tych lig sprzyja zainteresowaniu kibiców.

Do zakończenia sezonu II ligi, w zależności od zespołu, pozostało jeszcze od 6 do 8 kolejek ligowych. Odpowiedzi na część pytań są już znane. Resztę przyniesie końcówka rozgrywek.

Jastrzębie tranzytem

Praktycznie pewny awans ma już zapewniony tegoroczny beniaminek rozgrywek, GKS Jastrzębie. Zespół prawie dokładnie dwa lata temu, czyli jeszcze przed zakończeniem sezonu 2015/2016 przejął w III lidze Jarosław Skrobacz i już w następnym sezonie drużyna wywalczyła promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Wszystko wskazuje jednak na to, że zespół na dłużej się w niej nie zatrzyma. Ekipa zbudowana jest w większości z młodych chłopaków pochodzących z regionu, praktycznie bez znanych w kraju nazwisk. Średnia wieku nie przekracza 24 lat, a w kadrze nie ma ani jednego gracza po 30-tce.

W ekipie GKS Jastrzębie średnia wieku to mniej niż 24 lata. Nie ma ani jednego piłkarza po 30-tce! / fot. PressFocus

Zespół z Jastrzębia w sezon wszedł napędzany entuzjazmem towarzyszącym awansowi i już w pierwszym meczu rozbił spadkowicza z Kluczborka 5:1, a rozgrywki rozpoczął passą 8 spotkań bez porażki. Rundę zimową GKS zamknął siedmioma zwycięstwami z rzędu, co dało im ogromną przewagę nad resztą stawki na półmetku zmagań. Wiosną dołożyli do tego kolejne trzy wygrane i po 22 kolejkach mieli już 13 punktów przewagi nad drugim miejscem w tabeli. Trudno powiedzieć, czy już wtedy rozpoczęło się świętowanie, ale trzy porażki w pięciu ostatnich kolejkach świadczą o tym, że w drużynie albo zaszumiało w głowach, albo już zaczynają się przygotowania pod grę na zapleczu Ekstraklasy.  Natomiast gra w krajowej elicie i 14 miejsce w sezonie 1988/1989 do dziś stanowi największe osiągnięcie w historii klubu.

Łącznie trzy mistrzostwa Polski na koncie

Ogólnie w gronie 18 klubów brakuje takich z wielkimi sukcesami. Wyjątki w tym towarzystwie są dwa. Pierwszy z nich to ŁKS Łódź, dwukrotny mistrz Polski i zdobywca krajowego Pucharu, który podobnie do GKS jest aktualnie beniaminkiem II ligi. I też nie zamierza zostawać tu na dłużej, o czym świadczy zajmowane aktualnie drugie miejsce w tabeli. Działający z mniejszym rozmachem i na mniejszym budżecie niż największy lokalny rywal, czyli Widzew, legitymuje się najlepszą defensywą na tym szczeblu rozgrywek i w całym sezonie przegrał zaledwie trzy razy.

ŁKS Łódź działa z mniejszym rozmachem niż Widzew, ale póki co wyniki sportowe ma lepsze – drużyna jest na najlepszej drodze do I ligi / fot. PressFocus

Łodzianie o pozostałe (oprócz GKS Jastrzębie) dwa miejsca premiowane awansem powalczą z Radomiakiem Radom, Wartą Poznań, Olimpią Elbląg, Siarką Tarnobrzeg i świetnie spisującą się w ostatnich tygodniach Garbarnią Kraków – drugim i zarazem ostatnim byłym mistrzem Polski w obecnej II lidze. Sukces klubu spod Wawelu sięgaj jednak jeszcze okresu sprzed II Wojny Światowej… A jeśli przyjrzymy się reszcie drużyn biorących udział w tych rozgrywkach, próżno szukać tutaj firm z tradycjami bądź takich mogących się pochwalić dużą rzeszą kibiców. Stargard Szczeciński, Rybnik, Bełchatów czy Pruszków to nazwy bez większego wkładu w historię krajowej piłki nożnej.

#nikogo

Podobnie jak Gryf Wejherowo, Wisła Puławy, MKS Kluczbork, Stal Stalowa Wola, Legionowo i Gwardia Koszalin, które walczą o utrzymanie. Najmniejsze szanse na osiągnięcie tego celu mają dwie ostatnie z wymienionych drużyn, nie tylko dlatego, że mają obecnie najmniej punktów, ale także dlatego, że po prostu grają słabo i nie przez przypadek znalazły się na szarym końcu stawki. A to oznacza, że w przyszłym sezonie prawdopodobnie wrócą do walki z lokalnymi rywalami w ramach rozgrywek III ligi.

Tabela rozgrywek II ligi / źródło: flashscore.pl

Przeglądając tabelę, informacje dotyczące frekwencji oraz nazwiska pojawiające się na boiskach II ligi można dojść do wniosku, że to rozgrywki, które, delikatnie rzecz ujmując, mało kogo w Polsce interesują. Poza osiemnastoma miejscowościami, biorącymi w nich udział – chyba nikogo. Niewykluczone więc, że takich drużyn, które wpadną tu na jeden sezon bądź dwa, po czym ruszą w dalszą drogę – czy to w górę, czy w dół ligowej hierarchii, będzie w następnych latach więcej. Inne z kolei spędzą w niej całe wieki…

*

Stawki LV BET na wtorkowe mecze II ligi:

Gwardia Koszalin – Wisła Puławy | Wtorek, 1.05.2018 | 16:00
Wygra Gwardia: 2.55
Remis: 3,25
Wygra Wisła: 2.55

MKS Kluczbork – Warta Poznań| Wtorek, 1.05.2018 | 16:00
Wygra MKS: 2.85
Remis: 3.25
Wygra Warta: 2.3

ŁKS Łódź – Stal Stalowa Wola | Wtorek, 1.05.2018 | 17:30
Wygra ŁKS: 1.55
Remis: 3.9
Wygra Stal: 5.2