Hokej na lodzie: Przegrane Igrzyska – czyja to wina?

Polscy hokeiści odpadli z gry o udział w najbliższych zimowych Igrzyskach Olimpijskich w PyeongChang (czyt. Pjongczang). Po dwóch porażkach (1:6 – ze Słowenią i 3:5 – z Białorusią) biało – czerwoni nie mają już szans na wygranie grupy. A tylko jej zwycięzca uzyskałby awans na tą wielką imprezę.

Przed naszymi zawodnikami jeszcze mecz o honor z Danią. To spotkanie jednak już niczego nie zmieni. Szczególnie szkoda spotkania z gospodarzami turnieju – Białorusią. Polacy rozpoczęli mecz doskonale i szybko prowadzili już 2:0. Trybuny całkowicie zamilkły.

Niestety potem Białorusini „obudzili” się i zaaplikowali naszej kadrze 5 bramek. Mieli ułatwione zadanie, ponieważ polscy hokeiści często trafiali na ławkę kar. W całym spotkaniu gospodarze oddali łącznie 32 strzały (aż 17 w pierwszej tercji), a pokonani – 15. Białorusini odnieśli drugie zwycięstwo w tym turnieju i są już bardzo blisko końcowego sukcesu.

Reprezentacja Polski w hokeju na lodzie ostatni raz zagrała na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku w Albertville. Wywalczono wtedy 11 miejsce. Od tego czasu bezskutecznie trwa walka o udział w najważniejszej zimowej imprezie każdego 4 – lecia.

hokej-polska-wegry-laczy-nas-pasja

Z jednej strony pojawiają się głosy o kolejnym blamażu i kompromitacji, z drugiej trzeba pamiętać, że był to turniej decydującej fazy kwalifikacji, i wcześniej kadrowicze musieli walczyć, aby w ogóle się do niego dostać. Trzeba przypomnieć, że poprzednio do tego decydującego etapu eliminacji dotarli przed turyńskimi igrzyskami w 2006 roku.

Niestety, hokej na lodzie jest w Polsce traktowany, jako dyscyplina gorszej kategorii. Ustępuje oczywiście piłce nożnej, ale też na pewno siatkówce i nawet piłce ręcznej oraz koszykówce. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że awans na Igrzyska, to byłoby coś ponad realne możliwości tej kadry.

Jeżeli nie zmieni się wiele, to na spektakularne sukcesy w tej dyscyplinie sportu, póki co, nie mamy co liczyć. I nie jest to naszym zdaniem (o dziwo) wina samych hokeistów. Cytując klasyka: „Taki mamy klimat!”.

Oczywiście wyniki mogłyby być lepsze, ale na pewnym poziomie nie można wygrywać wszystkiego tylko dobrymi chęciami i ambicją. Bez poważnego zaplecza i wsparcia z zewnątrz, w najlepszym razie utrzymamy się na tym poziomie, na jakim jesteśmy obecnie.

Komentarze