Hat-trick Roberta Lewandowskiego! Bayern znów gromi

Choć większość piłkarskiej Europy w sobotnie popołudnie zerkała na El Clasico, Robert Lewandowski nie pozwolił o sobie zapomnieć. Polak skompletował hat-tricka w meczu z Eintrachtem Frankfurt.

Napastnik Bayernu Monachium pokazał po raz kolejny, że można zachwycać się popisami piłkarzy Barcelony i Realu Madryt w prestiżowym starciu ligi hiszpańskiej, ale najlepszą obecnie piłkę w Europie gra się w stolicy Bawarii, a najlepiej w piłkę – gra polski napastnik. Piłkarz Roku UEFA nie zatrzymuje się w Bundeslidze. W poprzednim sezonie długo gonił Gerda Muellera, ale ostatecznie zatrzymał się na 34 trafieniach. Teraz jest na dobrej drodze, by pobić zarówno swój rekord, jak i całej ligi niemieckiej. W meczu z Eintrachtem Frankfurt zdobył trzy gole. Jako że były to trzy pierwsze bramki monachijczyków – trzeba uznać, że miał kluczowy wkład w zwycięstwie 5:0, a przy tym zrobił duży krok w kierunku kolejnej korony króla strzelców.

Robert Lewandowski ma już 10 bramek w 5 ligowych spotkaniach, choć w jednym z nich wszedł z ławki!

https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1320001166651129857

Mowa oczywiście o przegranym meczu z Hoffenheim, w którym pojawił się na boisko po godzinie gry. Gdyby wyjąć to spotkanie, które w natłoku innych meczów oraz Superpucharów: Europy i Niemiec, musiało w końcu przyjść – Bayern Monachium i jego napastnik są po prostu nie do zatrzymania. Zresztą, taka porażka być może będzie korzystna w dłuższej perspektywie. Dzięki temu świeża krew, jaka przyszła wraz z ostatnim dniem okienka i trzema transferami, być może pozwoli uniknąć podobnych niepowodzeń w przyszłości. Odpoczynek dla kluczowych piłkarzy Bayernu jest rzeczą niezbędną, jeśli chce się kontynuować imponującą formę. Lewandowski strzelił trzy bramki  w godzinę, a w 68. minucie mógł już sobie odpocząć. Na placu gry zmienił go Eric-Maxim Choupo Moting.

Polak najpierw wykorzystał podanie Comana, a później skutecznie uderzał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Hat-tricka skompletował już w drugiej połowie, gdy prostopadle podawał mu Douglas Costa. Dobre przyjęcie, spokojne wykończenie i Bayern mógł już myśleć o dopisywaniu sobie trzech punktów. Tego jednak nie zrobił, a grę napędzali zmiennicy. W 68. minucie na boisku pojawił się Sane, a cztery minuty później przepięknie uderzył na 4:0. W 73. minucie do gry wszedł Musiala, a to on w samej końcówce ustalił wynik meczu.

Tym samym Bayern Monachium wciąż pozostaje w niesamowitej formie.

Drużyna Hansiego Flicka, odkąd na przełomie listopada i grudnia 2019 roku musiała uznać wyższość Bayeru Leverkusen i Borussii Moenchengladbach w lidze, jest w nieprawdopodobnej formie. Nie tylko wygrała Bundesligę, Puchar Niemiec, Ligę Mistrzów i oba Superpuchary, ale też zrobiła to w stylu walca, który rozjeżdża kolejnych rywali. W 39 ostatnich meczach ligowych i pucharowych, wygrali aż 37 (jedno po dogrywce), raz remisując i raz przegrywając. Jak powiedziałby jeden z bohaterów powieści Rafała Paczesia: – To nie ma nazwy!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem