Gwiazda niemieckiego klubu chce grać dla Polski! „W domu mówimy po polsku, nie odmówiłbym…”

Era "farbowanych lisów" już jednoznacznie za nami. Jednak za zachodnią granicą, w Hamburgu, akces do gry w kadrze Polski aktywnie zgłasza zawodnik, którego polskie korzenie są niepodważalne. 26-letni Sonny Kittel strzelił w tym sezonie już siedem goli i zaliczył dwie asysty w barwach HSV. Jego polski paszport gotowy czeka na odbiór.

Sonny Kittel w barwach drugoligowego Hamburger SV występuje w roli jednego z napastników lub jako skrzydłowy. W ostatnim występie strzelił dwa gole przeciwko VFB Stuttgart, dzięki czemu ma już na koncie siedem goli w jedenastu występach ligowych. W dwóch poprzednich sezonach zdobywał po dziesięć bramek i notował wiele asyst w barwach Ingolstadt. Trafił do HSV za darmo i nagle stał się kluczową postacią w zespole – ulubieńcem kibiców.

Jako junior Kittel występował w kadrach Niemiec, ale prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że dziś do dorosłej reprezentacji ma bardzo daleko. Jednoznacznie deklaruje też przywiązanie do barw biało-czerwonych.

Okazuje się, że nie tylko rozważyłby możliwość występów dla Polski, ale wręcz w przeszłości aktywnie o powołanie zabiegał. Dom ma typowo polsko – niemiecki, dwujęzyczny. On sam wychowany jest już w niemieckiej kulturze, jednak rodzice są Polakami. Twierdzi, że nadali mu oryginalne, nieco mylące imię ze względu na znajomych z Ameryki.

Sonny Kittel na łamach Hamburger Abendblatt

„Przed Mistrzostwami Świata w Rosji kontaktowałem się poprzez mojego doradcę z asystentem trenera reprezentacji. Obserwowano mnie, gdy miałem dobry okres w Ingolstadt. Niestety nie dostałem żadnych komunikatów z polskiego związku. Na pewno wyobrażam sobie jednak grę dla Polski”.

W 2. Bundeslidze robi się wokół niego coraz głośniej, jest najskuteczniejszym snajperem Hamburga. W dodatku bramki zdobywa w sposób wszechstronny – z lewej nogi, prawej, również głową. Dieter Hecking podkreśla jedynie, że musi się ze swoim piłkarzem obchodzić ostrożnie ze względu na jego bogatą historię urazów, przez które jako młody chłopak stracił wiele miesięcy kariery.

W Hamburgu podkreślają jednak, że żadna koszulka HSV nie sprzedaje się obecnie tak dobrze, jak te z nazwiskiem „Kittel” na plecach. Tu pojawia się pytanie: czy otoczenie polskiej kadry powinno podjąć ten temat – zweryfikować potencjał Sonny’ego? Czy może w PZPN uznali, że nie potrzeba im tego typu tematu, który zapewne znów wywołałby skrajne emocje.

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem