Kamil Grosicki wybrał numer, z jakim będzie grał w WBA. Zaskoczenie!

Kamil Grosicki w ostatnim dniu zimowego okienka mógł, inaczej niż zwykle, spokojnie otworzyć szampana, bo jego klubowa przyszłość wyjaśniła się w zupełnie satysfakcjonujący go sposób. "To klub, do którego chciał trafić. Najlepszy w jakim dotąd grał" - uważa jego agent Daniel Kaniewski. "Grosik" został piłkarzem West Bromwich Albion i powalczy z nim o Premier League. Co ciekawe, będzie występował z nietypowym dla siebie numerem - 13.

W przeszłości „deadline day” w wykonaniu skrzydłowego reprezentacji Polski zwykł przebiegać w szalonych warunkach. Grosicki wylatywał na testy medyczne, negocjował do ostatniej chwili, czekał na porozumienie klubów, po czym obchodził się smakiem. W 2016 roku Przegląd Sportowy dał już nawet okładkę: „Yes! Kamil Grosicki zagra w Anglii. Kupiło go Burnley”.  Tymczasem rano okazało się, że już po zamknięciu numeru, o północy, deal się wysypał.

Tym razem Grosicki miał zapas czasowy, a przede wszystkim kontrahenci byli konkretni! Satysfakcjonujace propozycje złożyły West Bromwich Albion i Nottingham Forest. Agent piłkarza na antenie Weszlo FM potwierdził, że była także oferta z Celticu Glasgow.

W nowym klubie będzie grał z numerem 13 na plecach.

– Zobaczył które numery są wolne i wybrał ten. To nie jest chłopak, który by się targował, że chce grać z jakimś konkretnym numerem i komuś by go zabierał. Bardzo możliwe, że zadebiutuje już w sobotę przeciwko Luton. To na pewno nie będzie dla niego żaden problem – powiedział jego agent na łamach sport.pl.

Grosicki na pół roku przed Euro nie wykonał typowego skoku na kasę. Nie zważał na to, że mógłby podpisać kontrakt na Bliskim Wschodzie czy w Turcji. Dogadał się z West Bromem na półtoraroczną umowę, na podobnych finansowo warunkach do tych, jakie miał w Hull City (25 tys. funtów tygodniowo). Co różni jednak od siebie dwa kluby, to że ekipa prowadzona przez Slavena Bilicia ma realne szanse awansu do Premier League. Być może nawet bez bez baraży – aktualnie zajmuje drugą lokatę w tabeli.

West Bromwich to ekipa wyraźnie silniejsza od Hull, której Grosicki tylko doda jakości. Władze WBA, jak informował przed kilkoma dniami „Telegraph”, przewidziały dla swoich piłkarzy potężny bonus za awans. 10 milionów funtów do podziału! To najwyższa premia ze wszystkich klubów angielskiego zaplecza.

Pieniądze leżą na boisku. Grosicki może partycypować w ich podziale, jeśli za moment wejdzie do składu nowej ekipy i wywalczy sobie w niej stałe miejsce. Najbliższe spotkanie West Bromwich zagra w sobotę – przeciwko beniaminkowi z Luton.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem