Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Griezmann usmażył Marsylię na grillu, piękne pożegnanie Francuza z Atletico

Atletico Madryt wygrało z Olimpique Marsylia 3:0 w wielkim finale Ligi Europy rozgrywanym w Lyonie. Dwa trafienia dla Los Colchoneros zdobył Antoine Griezmann, który po tym sezonie prawdopodobnie opuści ekipę ze stolicy Hiszpanii. Wynik spotkania ustalił Gabi. Atletico tym samym wygrało Ligę Europy po sześciu latach przerwy.

Wiedzieliśmy, że Atletico nie jest mistrzem zaskakiwania rywala od pierwszej minuty spotkania, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak ofensywnie przysposobieni będą tego wieczoru piłkarze z Marsylii. Już w 4. minucie spotkania Francuzi mogli wyjść na prowadzenie – znakomitym prostopadłym podaniem Germaina obsłużył Payet. Były gracz Monaco wszystko zrobił zgodnie z piłkarskim abecadłem, ale zawiódł go celownik – futbolówkę przeniósł wysoko nad poprzeczką. Dla widowiska nie mogłby się przytrafić nic lepszego od szybko strzelonego gola przez teoretycznie słabszy zespół. Niestety, nic takiego się jednak nie wydarzyło.

Marsylia nie spuszczała jednak z tonu. Bardzo aktywny na lewym skrzydle był Ocampos, który do spółki z Payetem w tym sektorze boiska próbował rozmonotować defensywę ekipy z Madrytu. Zza pola karnego zaskoczyć Oblaka próbował Sarr, ale piłka po jego uderzeniu minęła prawy słupek. Później do głosu doszła drużyna Simeone. Wrzutkę Koke w pole karne po rzucie wolnym na strzał próbował zamienić Godin, ale skuteczniejsi okazali się obrońcy Marsylii. Kilka sekund później szczęścia próbował sam Koke, ale był bardzo nieprecyzyjny.

Kiedy wydawało się, że naprawdę Atletico jest w tarapatach i przebywający na trybunach podczas tego spotkania Simeone będzie musiał zaraz interweniować telefonicznie do swojego asystenta, fatalny błąd popełnił Anguissa. Mandanda zagrywał do niego piłkę po ziemi, ta odskoczyła mu od nogi, a bardzo błyskotliwie w tej sytuacji zachował się Saul, który bez przyjęcia zagrał ją do Griezmanna. Ten bez problemu technicznym strzałem skierował futbolówkę obok bezradnego francuskiego golkipera i mieliśmy 1:0 dla Hiszpanów. Gorsze do tego momentu Atletico w dosyć zaskakujący, choć typowy dla siebie sposób, wyszło na prowadzenie.

Koniec problemów Marsylii? Nic z tych rzeczy. Kontuzji jeszcze w pierwszej połowie spotkania nabawił się Payet, który przedwcześnie musiał opuścić plac gry. A szkoda – Francuz grał naprawę kapitalne zawody. Trudno było sobie wyobrazić, aby ekipa ze Stade Velodrome była w stanie wygrać z coraz lepiej dysponowaną w defensywie drużyną Los Colchoneros.

Payet z powodu kontuzji boisko musiał opuścić już w 32. minucie gry

Druga połowa zaczęła się możliwie najlepiej dla Atletico. Marysylia chcąc szybko doprowadzić do wyrównania zdecydowała się od początku ruszyć do huraganowych ataków. Takie zjawisko to woda na młyn dla bandy Simeone – pomiędzy formacjami zrobiło się więcej przestrzeni, a to z kolei znakomita okazja do kontrataku. Dwójkową akcję Griezmanna z Koke wykorzystał ten pierwszy i mieliśmy 2:0. Znakomite podanie Hiszpana, zabranie się z piłką największej gwiazdy Atletico, przełożenie futbolówki na lewą nogę i sprytna podcinka – wszystko zgodnie z wcześniej zaplanowanym scenariuszem. Drużyna z Wanda Metropolitano już po 50 minutach miała znakomity dla siebie wynik w wielkim finale.

Potem gra toczyła się głównie w środku pola, a to oczywiście odpowiadało Atletico. Thauvin i spółka robili co mogli, by doprowadzić do kontaktu pomiędzy ekipami, ale byli bezradni wobec pewnie grającej w tyłach drużyny z Hiszpanii. Po jednej z ofensywnych akcji ekipy z Velodrome Los Colchoneros wyprowadzili kontrę, którą na gola zamienił Gabi. Kapitan Atletico mocnym, płaskim strzałem pokonał bezradnego Mandandę, który w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia. To był gwóźdź do trumny dla Marsylii – po tym ciosie Francuzi już się nie podnieśli.

Symboliczną zmianę w 90. minucie spotkania dokonało Atletico – Griezmanna zmienił Torres, który po sezonie opuści Atletico. Dzięki temu jedna z legend tej ekipy może sobie w piłkarskie CV dopisać występ w finale Ligi Europy i triumf w tych rozgrywkach.

Pod koniec spotkania Griezmanna zmienił Torres, który po sezonie odchodzi z klubu

Najlepszym podsumowaniem tego finału będzie napisanie kilku zdań o Grizemannie. To był kolejny kapitalny występ w jego wykonaniu, choć wiele wskazuje na to, że Francuz już nie będzie występował w drużynie przyszłych wicemistrzów Hiszpanii. Grizemann urodził się w Macon, czyli 70 kilometrów od Lyonu, występował w tej drużynie, na tym stadionie dopiero wchodził do wielkiej piłki. Z Marsylią wielokrotnie rywalizował, choć to pierwszy klub, któremu w życiu kibicował. W wielkim finale nie miał jednak skrupułów i jak gdyby nigdy nic wbił mu dwa gole, dzięki czemu na odchodne zapewnił Atletico zwycięstwo w Lidze Europy.

Olympique Marsylia – Atletico Madryt 0:3 (0:1)

Bramki: Griezmann 21′, 49′, Gabi 89′

Olimpique Marsylia: Mandanda; Sarr, Rami, Luiz Gustavo, Amavi; Sanson, Anguissa; Thauvin, Payet (Lopez 32′), Ocampos (N’Jie 55′); Germain (Mitroglou 74′)

Atletico Madryt: Oblak; Lucas, Godin, Gimenez, Vrsaljko (Juanfran 46′); Gabi, Saul, Correa (Thomas 88′), Koke; Costa, Griezmann (Torres 90′)

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.