Griezmann oficjalnie zmienia klub. Cena? Promocyjna: 120 milionów euro

Oficjalna strona Atletico poinformowała, że największa gwiazda klubu z Madrytu opuści klub latem. Kolejną decyzję, zaledwie rok po nakręceniu filmu "La Decision" o pozostaniu w stolicy Hiszpanii, podjął Antoine Griezmann. Od 1 lipca będzie można go kupić za aktywowaną klauzulę odstępnego w wysokości 120 milionów euro. 

Co ciekawe, o przyszłości postanowił opowiedzieć ponownie za pomocą nagrania. Tym razem krótkiego, w formie oświadczenia, w którym mówi: „Po rozmowie z trenerami i osobami z zarządu chciałem zwrócić się do fanów, którzy zawsze okazywali mi wsparcie. Kibice zawsze dawali mi dużo miłości, ale podjąłem już decyzję o odejściu. Chciałbym wam wszystkim podziękować za te niesamowite pięć lat. Będę miał Was w sercu” – powiedział francuski piłkarz w oświadczeniu.

„Chcę zobaczyć nowe rzeczy oraz podjąć nowe wyzwania. Dużo kosztowało mnie obranie tej ścieżki, ale takie są moje odczucia. Tego potrzebuję”, dodał.

Griezmann na pewno nie przeniesie się do Realu Madryt, czyli odwiecznego rywala Rojiblancos, którego kapitanem jest Sergio Ramos. Ten sam, który po ostatnich derbach parodiował cieszynkę Francuza, a kiedyś mówił tak: – Griezmann jest na poziomie Ronaldo i Messiego? Jego ignorancja jest ogromna. Kiedy słucham tego gościa, to od razu przypominam sobie takich piłkarzy jak Totti, Xavi, Raul, Iniesta, Casillas, Maldini czy Buffon. Oni wygrali mnóstwo pucharów, ale nie udało im się sięgnąć po Złotą Piłkę. Każdy może mówić sobie, co chce, ale on akurat powinien posłuchać ludzi, którzy mają wartości i wiedzą co to pokora. To by mu pomogło.

Zakusy od dawna robi na francuskiego napastnika Barcelona i to tam, pomimo cyrku z filmem sprzed roku, prawdopodobnie przeniesie się Griezmann.

Do gry może wejść jeszcze PSG, o którym już w październiku ubiegłego roku informował 51-letni dziennikarz Eduardo Inda, który jako pierwszy podał news o Cristiano Ronaldo w Juventusie. Zdaniem dyrektora „OK Diario”, Neymar miałby zostać sprzedany przez PSG do Realu, a za 120 milionów euro Francuzi mieliby go zastąpić Griezmannem, który miałby zarabiać tyle samo co Brazylijczyk (35 mln euro rocznie).

To również ma sens. PSG potrzebuje nowego impulsu, bo od zeszłorocznej porażki w Lidze Mistrzów niewiele się w stolicy Francji zmieniło. Ponadto ludzie znad Sekwany po rosyjskim mundialu są zachwyceni reprezentacją „Trójkolorowych”, w której główny prym wiedli właśnie Mbappe i Griezmann. Brazylijczyk przenosinami na Santiago Bernabeu rozwiązałby problemy i swoje, i Realu. Griezmann ucieszyłby wszystkich w Paryżu, samemu też będąc szczęśliwym z zamiany Madryt na kraj rodzinny, połączony z podwyżką.

Barcelona natomiast chce zrobić wszystko, by w następnym sezonie sięgnąć po potrójną koronę ze szczególnym naciskiem na Ligę Mistrzów. Transfer Frenkiego De Jonga już potwierdzono. Następni mają być Matthijs de Ligt oraz właśnie Griezmann. Francuz wydaje się być brakującym elementem w tercecie napastników – mógłby się bowiem świetnie uzupełnić z Messim i Suarezem.

Co natomiast z Atletico? Kto jak kto, ale „Rojiblancos” wiedzą doskonale, jak wymieniać napastników. Udało się z Torresem, Aguero, Forlanem czy Falcao, dlaczego miałoby się nie udać zastąpić Griezmanna?