Grali razem, ale się nie znoszą! Gruba awantura dwóch legend Premier League

Dwie legendy angielskich boisk, ikony futbolu, byli koledzy klubowi z Newcastle United, gdzie pozostawali najpierw w relacji piłkarz - piłkarz, a później przez moment także piłkarz - menedżer. W rzeczywistości, od dawna pozostają w konflikcie i nie ukrywają wzajemnej niechęci. Michael Owen i Alan Shearer znów posprzeczali się publicznie, ku... uciesze kibiców.

Michael Owen w wydanej niedawno autobiografii szczerze rozprawił się ze swoją karierą. Przyznał między innymi, że decyzją, której żałuje najbardziej, był transfer do Newcastle United.

Grając w Realu Madryt, uważał, że jedynym klubem w lidze angielskiej, do którego chciałby kiedyś powrócić, jest jego Liverpool. Jednak menedżer „Srok” – Graeme Souness był przekonujący. Regularnie dzwonił i roztaczał wizję, jak bardzo taki zawodnik jest mu potrzebny i wreszcie go skusił. Co okazało się błędem i – jak wyszło po czasie – krokiem w dół w karierze Owena, torpedowanej przez coraz liczniejsze kontuzje. Pisze: „W pewnym momencie nawet nie zamierzałem już starać się o względu kibiców, byłem rozgoryczony i myślałem: nie muszę usprawiedliwiać się przed cholernymi fanami Newcastle United”.

– Przez ostatnie sześć, siedem lat mojej kariery – nienawidziłem tego. Nie mogłem się doczekać, kiedy odejdę na emeryturę.

Alana Shearera, żywą legendę „Srok”, ewidentnie zabolały opowiastki Owena i wysunął błyskawiczną ripostę: „Tak, Michael, my też o tym myśleliśmy, gdy zarabiałeś (rekordowe – przyp. red) 120 tysięcy funtów na tydzień”.

Owen nie pozostał dłużny. – Nie jestem pewien, czy jesteś aż tak lojalny wobec Newcastle. Świetnie pamiętam, jak byłeś tuż tuż od transferu do Liverpoolu. Robiłeś wszystko, by się wydostać…

Panowie nie pałają do siebie sympatią, na co może wpływać również fakt w jaki sposób Owen publicznie ocenia epizod Shearera w roli tymczasowego menedżera Newcastle w 2009 roku. W swojej książce stwierdza: „Został sprowadzony na St. James’ Park jako zbawca, miejscowy chłopak. To mogła być świetna historia, ale zawiódł. Newcastle spadło z ligi. Być może zamiast przeanalizować własne błędy i wady, łatwiej było mu winić Michaela Owena”.

Panowie rozkręcają się na Twitterze jak – nie przymierzając – Zbigniew Boniek i Wojciech Kowalczyk. Szef sportu w redakcji The Times, Henry Winter publicznie wyraził swój smutek związany z publiczną połajanką dwóch legend Premier League. Dwóch sympatycznych i inteligentnych postaci, których konflikt – w jego opinii – znieważa angielski futbol.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.