Grał w kadrze Smudy. Dziś pracuje jako kurier! „Wykreślam z notesu kolejne zobowiązania”

Pokrętne bywają losy piłkarzy, nawet tych, którzy mieli okazję przywdziać koszulkę z orzełkiem na piersi. Dziesięć lat temu: Ekstraklasa i sensacyjne powołanie do kadry. Dzisiaj Sebastian Małkowski, znany głównie z Lechii Gdańsk, opowiada, że jest na etapie naprawiania dawnych błędów.

Ma dopiero 33 lata, ale w piłkę gra już tylko na amatorskim poziomie. Jak mówi w rozmowie dla Faktu, wyjechał do Anglii. Pracuje jako kurier i układa swoje sprawy na nowo. Większość kibiców straciła go z radarów już dawno, ale kto oglądał Ekstraklasę, zapewne to nazwisko pamięta. Równo dekadę temu 23-letni wówczas Sebastian Miałkowski miał swój najlepszy czas w polskiej piłce. Mówiono, że talent. „Ma to bramkarskie coś” – oceniał Franciszek Smuda, który w marcu 2011 roku wysyłał mu powołanie do kadry na towarzyskie mecze z Grecją i Litwą. „Życie otworzyło mu szeroko bramę i będziemy bacznie czuwać, żeby to wykorzystał” – dodawał Tomasz Kafarski, który postawił na Małkowskiego w Lechii, kosztem Pawła Kapsy.

Bramkarz gdańszczan doczekał reprezentacyjnego debiutu. Zagrał pierwszy raz i ostatni, w kompromitującym meczu dla kadry, przegranym 0:2 z Litwą! Dodajmy, że nie był to „typowy dżemik ligowy” czy zimowe zgrupowanie ligowców. Obok Małkowskiego zagrali Piszczek, Glik, Błaszczykowski, Lewandowski, Obraniak – ówczesny trzon kadry. Małkowski sam mógł być zaskoczony rozwojem wydarzeń. Powołanie otrzymał po ledwie kilku udanych występach ligowych. Kilka piłek wybronił. „Część piłek szła prosto na mnie i to był obowiązek, żeby je złapać” – przyznawałuczciwie w wywiadach.

„Prowadzę notes, z którego wykreślam kolejne zobowiązania”

Ostatnia dekada wiele zmieniła. Sebastian Małkowski zamknął swój licznik na 36 występach w Ekstraklasie. W 2015 roku wyjechał na Wyspy i już do poważnej piłki nie wrócił. Ma 33 lata, 1A w Wikipedii, ale na co dzień musi szukać już innego pomysłu na życie. Broni tylko na amatorskim poziomie, choć z powodzeniem. „Pole in the Goal” – cenią jego występy, ostatnio w Pontefract Collieries. Szczerze przyznaje, że spłaca w długi, w które się wpędził.

Sebastian Małkowski dla Faktu:

Wyjechałem, bo wpakowałem się w niemiłe towarzystwo. Musiałem się od tego odciąć i poukładać wszystko na nowo. W Anglii jestem na etapie naprawiania błędów. Krok po kroku wychodzę z długów, prowadzę notes, z którego wykreślam kolejne zobowiązania.

Przed kilkoma laty nieco podobna historia stała się udziałem piłkarza nieporównywalnie bardziej utytułowanego. Filar reprezentacji Polski Radosław Kałużny również wyjechał do Anglii, szukać nowego pomysłu na życie. Media były zaszokowane, że zawodnik z taką przeszłością rozładowuje ciężarówki w magazynie DHL, zarabia minimalną kwotę 300 funtów na tydzień. Na Wyspy wyjechał z powodów finansowych oraz rodzinnych. Później o swoich losach napisał nawet książkę.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem