Grabara i Michniewicz ostro atakują Tomasza Hajtę. Wszystko przez tę wypowiedź

Lawina krytyki i anegdot mocno obciążających Tomasza Hajtę ruszyła na Twitterze. Wielu kibiców ucieszyło się na widok wylewającego się hejtu, który uważali za zasłużony, inni zaś - zastanawiali się, dlaczego teraz?

Na Twitterze mocno zawrzało. Selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21 Czesław Michniewicz, bramkarz Kamil Grabara, dziennikarz Piotr Wołosik czy były piłkarz, a obecnie menedżer Mariusz Mowlik dość mocno zaatakowali Tomasza Hajtę.

Pojawiły się anegdoty o oszustwach, nieregulowaniu długów, nałogach…

https://twitter.com/czesmich/status/1237141806749487104

Pojawił się również pomysł… napisania książki. – (Piotr Wołosik) ma dużo wiedzy o „Ekspercie” sam mogłyby napisać kilka tomów – napisał Michniewicz. – Zakładam,że mamy na myśli tego samego „eksperta”, choć w jego przypadku ciężko mi to słowo przez klawiaturę przechodzi… Jeśli tak, w końcu usiądę i napiszę. Tylko nie wiem, czy ktoś da wiarę w te historie, bo część z nich jest koszmarnie absurdalna i żenująca (jak ta cała postać) – odparł dziennikarz.

Książki o „ekspercie”, co prawda niewymienionym przez Michniewicza z nazwiska – choć nie trzeba mieć na drugie Sherlock, by domyślić się, o kogo chodzi. Ewentualne wątpliwości i tak rozwiał Kamil Grabara.

To tylko wstęp do dalszego ataku, który panowie zapowiedzieli. – Ma trener mój kuwejcki adres? – zapytał Mariusz Mowlik, na co Czesław Michniewicz odparł: – Znajdziemy. Bilet lotniczy sam opłacę bo teraz tanio. A „Ekspert” wart jest tego żeby „Świat” usłyszał o nim. Ostoja „przyzwoitości” – napisał, dodając kilka uśmiechniętych emotikonek.

Niektórzy ten nagły zwrot środowiska piłkarskiego w ocenie Tomasza Hajty wiązali to z konfliktem byłego reprezentanta Polski z Mateuszem Borkiem, który w jednym z ostatnich programów powiedział, że zawiódł się na kilku osobach. W „Hejt Parku” na „Kanale Sportowym” przyznał ponadto o Hajcie: – W tej chwili mamy trudniejszy czas w osobistej relacji, znamy się 20 lat, ostatnio za bardzo nie utrzymujemy kontaktu, natomiast to nie jest pochodną tego, co dzieje się w pracy, tylko spraw wybitnie prywatnych.

Skąd ten atak na Tomasza Hajtę? Dlaczego akurat teraz?

Wydaje się jednak, że sprawa ma inne podłoże. Głównym „motorem napędowym” akcji ofensywnej był Czesław Michniewicz. To jego, choć również nie z nazwiska, zaatakował Hajto w niedzielnym programie „Cafe Futbol”. Zadał pytanie Zbigniewowi Bońkowi o ludzi zatrudnionych w Polskim Związku Piłki Nożnej, na stanowisku trenera, którzy byli zamieszani w korupcję…

Nietrudno zgadnąć, że Hajcie chodzi o Czesława Michniewicza, który według informacji blogu PiłkarskaMafia zgłosił się do Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu 4 lutego 2008. Często mówi się w kontekście selekcjonera kadry U-21 o 711 kontaktach telefonicznych z „Fryzjerem”. – Nigdy nie było tak, że między mną a Ryszardem F. była jakaś zażyłość, były to kontakty oficjalne – czytamy w zeznaniach Michniewicza, opublikowanych na PiłkarskaMafia.

W akcie oskarżenia czytamy jednak: – Jak wyjaśnił Janusz Wójcik, z rozmowy, której się przysłuchiwał wynikało, że trener Czesław Michniewicz został poinformowany o sprzedaży meczu. W czasie tej rozmowy Ryszard F., jak wynika z relacji Janusza Wójcika, wydawał polecenia trenerowi Michniewiczowi, co do składu meczu, a Czesław Michniewicz wykazywał swoją zupełną podległość i posłuszeństwo wobec Ryszarda F..

Michniewicz o sytuacji po meczu opowiedział w zeznaniach: – Wygraliśmy spotkanie 2:0 po czym szybko wsiedliśmy do autobusu. (…) być może nasz masażysta, albo ktoś inny, z uwagi na alkohol nie pamiętam, przyszedł i powiedział, że jest specjalna premia dla drużyny za zwycięstwo. Była to dla mnie duża niespodzianka, a zarazem nagroda dla chłopaków, że wygrali ten mecz z podtekstami. Nie wiedziałem jaka to jest kwota ale podzieliłem ją na wszystkich chłopaków, którzy byli w autokarze. Ja nie pamiętam już dzisiaj jaka to była kwota, wtedy wiedziałem jaka była, bo przeliczyłem te pieniądze i równo każdemu z będących w autokarze dałem określoną równą kwotę.

W akcie oskarżenia pojawiła się kwota 34 tysięcy dolarów, podzielona przez Michniewicza na trenerów, lekarzy i zawodników – łącznie 22 osoby. Prokuratura we Wrocławiu uznała jednak, że dowodów na udział Michniewicza w korupcji nie ma, nie postawiła mu więc żadnych zarzutów. Odwet selekcjonera po tym naciśnięciu na odcisk już nastąpił, choć największe fajerwerki dopiero mają zostać odpalone…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem