Gol w stylu Ibrahimovicia wyciąga Wisłę ze strefy spadkowej

Jeśli wychodzić z kłopotów - to właśnie w takim stylu! Przepiękna akcja Wisły Kraków okazała się tą nie tylko na wagę zwycięstwa, ale też opuszczenia strefy zagrożonej degradacją do I ligi. Styl gry zaś pozwala sądzić, że co najgorsze już za "Białą Gwiazdą"...

Można narzekać na poziom Ekstraklasy, na brak fenomenalnych akcji, dryblingów, strzałów, na mnogość kiksów, na niezrozumiałe decyzje podejmowane przez piłkarzy – na wszystko, o czym mówił na ostatniej konferencji prasowej Michał Probierz. Są jednak takie momenty w sezonie i takie mecze, które trzeba wygrać, a w jakim stylu to się zrobi – nie ma najmniejszego znaczenia. Mecz z Zagłębiem Lubin był dla Wisły Kraków jednym z takich momentów.

Dzięki porażce Arki w piątek oraz remisowi Korony Kielce chwilę wcześniej w Białymstoku, pojawiła się szansa na wydostanie się ze strefy spadkowej. „Biała Gwiazda” ją wykorzystała. I to jak!

Bardzo popularne w ostatnim czasie stało się wycinanie niezbyt udanych fragmentów meczów Ekstraklasy i wrzucanie ich do mediów społecznościowych w postaci gifów, w stylu „out of context…”. Takie trafienia, jak to Vukana Savicevicia po fenomenalnym podaniu za linię obrony Macieja Sadloka też można śmiało wyciąć. I oglądać niemal w kółko…

Takie akcje i takie bramki wynagradzają w pewnym stopniu wszystkie centrostrzały w trybuny czy podania bez adresatów. Choć trzeba dodać uczciwie, że akurat w meczu Zagłębia Lubin z Wisłą Kraków takowych wiele nie było. To spotkanie nie było dla oka niemiłe – zwłaszcza, że nastąpiło po wątpliwym jakościowo starciu Jagiellonii z Koroną. Oglądaliśmy zdecydowanie większą liczbę Polaków w obu drużynach, niektóre akcje mogły się podobać, a warto było przyjrzeć się spotkaniu w Lubinie choćby dla wspomnianej bramki Savicevicia.

Zagłębie Lubin stać na dużo, dużo więcej. Wisła Kraków też lepiej spisała się na inaugurację tydzień temu, choć nie styl, a wynik był w meczu z „Miedziowymi” najważniejszy.

Artura Skowronka, który po meczu nie ukrywał dużej radości, a huk spadającego z kamienia serca słychać było nawet przy Reymonta w Krakowie, na pewno będzie cieszyło po tym spotkaniu zachowane czyste konto. Rafał Janicki dobrym występem z Jagiellonią wywalczył miejsce w składzie, a dziś potwierdził dobrą dyspozycję choćby ratując Wisłę przed utratą gola. Główkował Guldan, a stoper „Białej Gwiazdy” wybił piłkę z linii bramkowej.

Znów podobać mógł się Żukov, nieźle grał Savicević, a o Błaszczykowskim nie trzeba w zasadzie wiele pisać, bo to gwarancja nieschodzenia poniżej pewnego poziomu. „Biała Gwiazda” nie świeciła w Lubinie najjaśniejszym blaskiem, ale z drużyn walczących o utrzymanie prezentuje się zdecydowanie najlepiej. Wiosnę zaczęła kilka poziomów wyżej niż konkurenci, a jest potencjał do wzrostu. Zagłębie? Nadal bez gola w 2020 roku. Brakowało też werwy, której najwięcej miał chyba piłkarz Lecha Poznań od następnego sezonu, Alan Czerwiński. To dobrze świadczy o prawym obrońcy „Miedziowych”, niekoniecznie dobrze o reszcie. Niewidoczny Starzyński, nieskuteczny Białek, niekreatywni pomocnicy – to nie mogło się udać.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem