Gang Bang: Pamiętam, jak w Adasia Nawałkę rzucano cegłówkami na Legii!

Kolejny odcinek Ekstraklasy przed nami i im dłużej sezon trwa, tym łatwiej mi się typuje kolejne spotkania. Z przodu ścisk, z tyłu ścisk, ale rozpiska na ten weekend przejrzysta i oczywista. Przynajmniej dla mnie.

Śląsk-Piast. Tu sytuacja jest prosta, aż szkoda strzępić sobie język. 3 punkty zostają we Wrocławiu, a w Gliwicach coraz bardziej strach zagląda wszystkim w oczy. Siódme z rzędu przegrane spotkanie – kto by pomyślał jeszcze kilka miesięcy temu?

Lech powiezie dziś Areczkę na spokojnie. Ogólnie poza spotkaniami z Lechią, Legią i Jagiellonią Kolejorz wygra już wszystko do końca sezonu. Dziś Żólto-niebiescy będą tylko tłem na rozpędzonej poznańskiej lokomotywy.

Szkoda, że w Płocku nie mieszka więcej ludzi. Zawsze lepiej wygrać przy pełnych trybunach, niż tylko garstce kibiców. Spokojnie, na luzie i bez problemu. Trzema bramkami wygra Wisła, Termalica nie ma szans. Różnica klas jest zbyt duża, Kaczmarek buduje zjawiskową drużynę. Pewna jedyneczka.

Nie wyobrażam sobie, by Lechia nie pokonała Ruchu. Mecz raczej bez emocji i tym bardziej bez historii. 3 punkty jadą nad morze.

Spotkanie Jagiellonia-Korona jest najłatwiejsze do wytypowania. Jedni znakomicie grają u siebie, drudzy bardzo słabo na wyjazdach. Probierz wysoko wygrywa w Białymstoku, tak też będzie i tym razem. 3:0, no dobra – może 3:1.

Pogoń to najnudniejsza ekipa w całej Ekstraklasie. Mistrzostwa nie zdobędą, z ligi nie spadną. W zasadzie to Rafał Murawski mógłby siedzieć na kanapie przed telewizorem i na boisko nie wychodzić. Łęczna w końcu zagra dobrze, Smuda zdobędzie punkty. Moim zdaniem jedyneczka, jestem tego pewien.

Pamiętam, jak dzisiejszy bohater narodowy, Adaś Nawałka, przyjechał kiedyś na Legię, jako trener Wisły. Byłem na tym meczu. Kibice rzucali cegłówkami na boisko, nie byli gościnni. Teraz wygra Legia, musi wygrać, skoro Lech i Lechia też zwyciężą. Mecz będzie wyrównany, a bramki padną dopiero w końcówce. Tak po 60 minucie. Stilic nie strzeli z wolnego, Boguski z Brożkiem nic nie stworzą z przodu. 2:0, tak to widzę.

Cracovia- Zagłębie. Hmm. W końcu Cracovia wygra mecz. Nie można cały czas zawodzić. Cierpliwość popłaca, każda seria się kiedyś kończy. Zagłębie nie wygra w Krakowie, nie tym razem.

Komentarze