Gang Bang: Nie taka straszna ta liga, jak się sądzi!

No, no, ostatnie typowanie malina – trafiłem sześć typów centralnie, na osiem, co uważam za wynik świetny! Każdy powyżej pięćdziesięciu procent uważam zresztą za dobry i jedynie kwestią umiejętności jest wymiana trafnych typów na gotówkę – ale kursów już za nikogo mnożyć nie będę. W każdym razie nie taka straszna ta liga, jak się sądzi,

No, no, ostatnie typowanie malina – trafiłem sześć typów centralnie, na osiem, co uważam za wynik świetny! Każdy powyżej pięćdziesięciu procent uważam zresztą za dobry i jedynie kwestią umiejętności jest wymiana trafnych typów na gotówkę – ale kursów już za nikogo mnożyć nie będę.

W każdym razie nie taka straszna ta liga, jak się sądzi, skoro nawet taki laik jak ja wie, że jak Legia nie wygra u siebie z Termaliką, to będzie kpina, ale… radzi by użyć „podpóreczki” – tak to nazwałem i trafiłem, należę zresztą do nielicznych warszawiaków, którym to wcale, a wcale nie przeszkadza, że ktoś inny też z kopania piłki się ucieszy. Z monopolu, to ja lubię tylko ten tradycyjny.

Ale już idziemy naprzód. Moja rada na weekend: nie graj jak ja, bo niemożliwe bym zawsze miał nosa. Raczej stawiaj po swojemu i szukaj dziury w całym – na przykład nie ma opcji, by znów wygrali obaj beniaminkowie, co za dużo to niezdrowo.

Ale do rzeczy:

Korona – Łęczna. Smuda jakby wrócił do grona żywych i przytomnych, Bartoszkowi natomiast ciśnienie rozsadza czaszkę. Nie mogę użyć słówka „pewne”, ale 2.

Lubin – Legia. Ileż to już razy słyszeliśmy, że w Warszawie, to w końcu mobilizacja itp., tymczasem to pojazd ze spuszczonym powietrzem. 1 z „podpóreczką”, remis byłby sukcesem Legii, ale sądzę, że czas pożegnać się z grą o tytuł i nie robić z tego dramatu. Jak mądrze rzekł kiedyś Lewczuk: kiedy my ciężko trenowaliśmy, inni nie leżeli w tym czasie na plaży.

Cracovia – Arka. 1 jak byk!

Termalika – Ruch. To ciekawe, dwie fale wznoszące, ale że chorzowianom idzie od dwóch kolejek ponad stan, wrócą do równowagi.1.

Piast – Wisła. Po kibicowsku jestem za Krakowem, poza tym i Piast, i Szmatuła nawet, mieli w zeszłym sezonie farta na sto lat z góry. Zatem Wisła. Niby gra emerytami, ale raz w tygodniu da się wytrzymać, poza tym Małecki z Boguskim nie tacy ostatni do kontry… 2. Przyjście Wdowczyka, to wiara w zaklęcia, szczególnie że jemu nie wolno już kupować (spoko, spoko, po prostu okno zatrzaśnięte od trzech dni!).

Jagiellonia – Śląsk. Kadra „Pribałtiki” jest murowanym pewniakiem i nawet nie ma czego analizować. Chciałbym tylko takie mecze obstawiać! 1.

Lech – Lechia. Najciekawiej, ale łatwizna, bo trzydrogowo… No nie, to niehonorowe dla gracza nie wiedzieć, nie przeczuwać. Zatem… Lech zmęczony bardziej, no i seryjnie nikt nie gra, nawet Real i Bayern, zatem widzę w myślach otwarty mecz i sensację: 2!

Pogoń – Płock. No i raz jeszcze wyżej oceniam gości, ich dryblerom zaczynają wychodzić akcje, do których brakowało zwykle ostatniego zagrania. Ale aż tyle „dwójek” nigdy nie wchodzi, zatem podział punktów jak najbardziej realny. X.

Pamiętajcie jednak o czym było na początku: nikt nie trafia bez końca, zatem nie popełnicie błędu stawiając na Legię, Lecha i Piasta!

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem