Gang Bang: Jak wszystko wchodzi, to potem bokiem wychodzi!

    Czasem chciałbym się pomylić, serio, ale co innego serce, czym innym rozum. Dlatego trafiłem właśnie trzy na trzy w pucharach, niestety wraz z porażką Legii. Gra się jednak by wygrać, a nie pokibicować. Ale spokój, piłka jest tak pomyślana, że zawsze przychodzi kolejny mecz, a o poprzednim się zwyczajnie zapomina. Zatem po pucharach, liga!

    Arka – Korona. Ekipa z Kielc zostawi punkty w Gdyni, mam wrażenie że to ekipa dobra jedynie u siebie. 1.
    Pogoń – Lech. Muszę być konsekwentny i typować poznaniaków, zwłaszcza że mają w Szczecinie coś na kształt piątej kolumny, no i dobrze grają! 2.
    Płock – Lubin. Gospodarze, muszą odpalić bo zwyczajnie Orlen ich powywala. 1.
    Lechia – Cracovia. Narzuca się jedynka, ale tu widzę remis bądź dwa nawet. No to X.
    Wisła – Jaga. Niespodzianka, czyli raczej Wisła. 1.
    Górnik – Piast. Smuda musi wreszcie z kimś wygrać, a tu fantastyczna okazja. 1.
    Legia – Termalica. Pewniak. To byłyby już kpiny, gdyby Mistrz nie wygrał. 1.
    Ruch – Śląsk. Jedni I drudzy w kratkę, niech zatem padnie remis, choć może to być bardzo trudne do oglądania. X.

    I na koniec – jak wszystko wchodzi, to potem bokiem wychodzi, więc doradzam podpóreczki. Zwłaszcza w Wawie!

     

    Komentarze