Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

„Francja hegemonem”, fart Szwecji – szczypiorniści walczą o medale ME

Mamy już za sobą drugą fazę grupową odbywających się w Chorwacji Mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Po wyniszczających spotkaniach w gronie najlepszych czterech ekip Starego Kontynentu znalazły się Francja, Dania, Hiszpania i Szwecja. Największy przegrany? Chyba mimo wszystko gospodarze turnieju, którzy zagrają dziś z rewelacyjnymi Czechami zaledwie o piątą lokatę.

Gdy przed rozpoczęciem turnieju w środowisku polskiej piłki ręcznej zbieraliśmy typy ekspertów dotyczące faworytów imprezy, Damian Wleklak, wieloletni reprezentant Polski, członek miedzy innymi „srebrnej drużyny” Bogdana Wenty powiedział:

– Po raz pierwszy będziemy mieli taki turniej, w którym nie ma wąskiego grona 3-4 faworytów. Zawsze jednym tchem wymienialiśmy Francję, Danię, Hiszpanię i Chorwację. W tym roku dochodzą nam na pewno przede wszystkim Niemcy, a także Norwegowie i Słoweńcy, którzy w ostatniej imprezie zdobyli brązowy medal. Tak więc tych mocnych drużyn jest wiele, co na pewno jest fajnym zjawiskiem w piłce ręcznej. Dzięki temu ta impreza będzie bardzo fajna. Szkoda, że w tym towarzystwie zabraknie po raz pierwszy od dawna Polaków (…).

Z managerem Wybrzeże Gdańsk nie można nie zgodzić się w kwestii tego, że jak dotąd zmagania są bardzo interesujące, oraz z tym, że wszyscy żałujemy, że nie grają w nich Polacy. Jeśli natomiast chodzi o faworytów, to…właśnie te stare, najmocniejsze w Europie firmy po raz kolejny pokazały, że w ich krajach szczypiorniak stoi na najwyższym poziomie.

Szwedzkie szczęście

Trzeba przyznać, że największymi szczęściarzami w gronie półfinalistów są Szwedzi, ponieważ wyniki w obu fazach grupowych ewidentnie układały się pod Skandynawów. Zacznijmy od tego, że już na inaugurację reprezentacja Trzech Koron uległa Islandii. Pierwsza faza grupowa ma jednak to do siebie, że jedna z czterech drużyna odpada, a wyniki spotkań z pozostałymi rywalami „zabiera się” ze sobą do drugiej rundy zmagań. A odpadli właśnie Islandczycy, więc porażka w pierwszym meczu turnieju uszła Szwedom na sucho.

W drugiej fazie rywalizacji Skandynawowie przegrali z Francją, która na dzień dzisiejszy jest jedyną drużyną, która wygrała wszystkie sześć spotkań, a także z Norwegią w ostatnim meczu grupowym. Do wyłonienia półfinalistów potrzebna była „mała tabelka” między zainteresowanymi: Szwecją, Norwegią i Chorwacją. O awansie do strefy medalowej zadecydowała…jedna bramka. Wspominaliśmy w jednym z wcześniejszych artykułów, że Mistrzostwa Europy to jeden z najsprawiedliwszych turniejów sportowych na świecie.  Cóż, Szwedzi najwyraźniej zdołali oszukać przeznaczenie i do maksimum wykorzystać luki w systemie. Z drugiej strony wydaje nam się, że limit szczęścia wykorzystali już na kilka imprez mistrzowskich do przodu, a z Chorwacji wrócą bez medalu.

Skandynawska wojna

W półfinale fart dopisujący dotychczas reprezentacji Trzech Koron przetestują Duńczycy. To druga, po Francji naturalnie, najsolidniej grająca drużyna turnieju. Przydarzyła im się co prawda jedna wpadka, bo jeszcze w pierwszej fazie grupowej ulegli Czechom różnicą jednej bramki, ale potem już wszystko potoczyło się „zgodnie z planem”. Swoją drużynę od zwycięstwa do zwycięstwa prowadzi oczywiście jeden z najlepszych rozgrywających świata, Mikkel Hansen, który z 29 trafieniami stoi najwyżej w klasyfikacji strzelców wśród graczy ekip, które pozostały w grze o medale. W półfinale Duńczycy będą zdecydowanym faworytem.

Kosmiczni Francuzi

Zanim jednak w Zagrzebiu dojdzie do skandynawskiego pojedynku półfinałowego, na parkiet wyjdą drużyny Francji i Hiszpanii. Najlepsza ofensywa turnieju, czyli Trójkolorowi (189 bramek zdobytych) , zmierzy się z najlepszą defensywą imprezy ( 143 bramki stracone). Powszechnie mówi się, że w piłce ręcznej atakiem wygrywa się poszczególne bitwy, a obroną – całe wojny, ale siła rażenia Francuzów jest po prostu niesamowita. Przede wszystkim ich gra ofensywna nie opiera się na jednym zawodniku. Co prawda Kentin Mahe zdobył w sześciu meczach 26 goli, ale poza tym żaden z jego kolegów nie przekroczył granicy 20 trafień. Koło, druga linia, skrzydła – Trójkolorowi potrafią robić użytek z graczy każdej formacji, dlatego bronienie przeciwko nim jest tak piekielnie trudne. 26 asyst Nikoli Karabaticia? Klasa światowa…

Jeśli do tego dodamy Vincenta Gerarda w bramce, broniącego na fantastycznym poziomie 38%, otrzymujemy obraz piłki ręcznej totalnej. Czy ktoś zdoła pokonać Trójkolorowych? Wydaje nam się, że nie…

-Francja hegemonem, dzielą i rządzą w piłce ręcznej mężczyzn i kobiet – mówiła nam przed turniejem Monika Stachowska, była reprezentantka Polski, która część swojej kariery spędziła właśnie w kraju nad Loarą.

Pozostaje nam tylko przytaknąć z uznaniem…

*

Stawki LV BET na mecz o 5 miejsce ( Czechy – Chorwacja) i półfinały Mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn:

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.