Formuła 1. Kolejne roszady, lawina ruszyła!

We wtorek zespół Scuderia Ferrari oficjalnie poinformował, że po sezonie 2020 rozstanie się z jednym ze swoich dotychczasowych kierowców – Sebastianem Vettelem. I zgodnie z tym, czego można się było spodziewać, ten ruch wywołał lawinę roszad w innych ekipach Formuły 1. Bowiem przed kolejnym sezonem barwy zmienią także Daniel Ricciardo i Carlos Sainz.

Sebastian Vettel odejdzie z Ferrari po pięciu latach spędzonych we włoskim teamie. Był tam sprowadzony z nadzieją na odzyskanie mistrzostwa świata, ale nie był w stanie przełamać dominacji Mercedesa i ostatecznie nie zdołał wywalczyć kolejnego (swojego piątego w karierze) tytułu. Co więcej dużo mówiło się o tym, że on i Charles Leclerc – wielka nadzieja teamu, jeden z najbardziej utalentowanych kierowców w stawce – nie dogadują się najlepiej.

Wreszcie jednym z powodów rozstania miały być też kwestie finansowe. W przypadku podpisania nowego kontraktu Niemiec musiałby się liczyć ze sporą obniżką pensji. Ostatecznie nie doszło do porozumienia w sprawie umowy. We wtorek oficjalnie poinformowano, że sezon 2020 będzie ostatnim, w którym Vettel będzie reprezentował stajnię z Maranello.

I już wtedy stało się jasne, że ten ruch wywoła lawinę kolejnych roszad pomiędzy zespołami Formuły 1. Na takowe nie trzeba było długo czekać.

Jednym z faworytów do zastąpienia Vettela w Ferrari był od początku Carlos Sainz. I to, co jeszcze kilkadziesiąt godzin temu można było uznać za plotki, teraz stało się faktem. W czwartek oficjalnie poinformowano, że Hiszpan podpisze z włoskim gigantem dwuletni kontrakt.

Carlos ma za sobą pięć sezonów w F1 i pokazał, że jest bardzo utalentowany. Ma odpowiednie umiejętności techniczne, które sprawiają, że jest idealnym kandydatem do dołączenia do naszej rodziny. Wierzymy, że połączenie talentów i osobowości Charlesa i Carlosa, którzy razem tworzą najmłodszy duet kierowców Ferrari w ciągu ostatnich 50 lat, będzie najlepszą możliwą kombinacją. Wierzymy, że razem pozwolą nam osiągnąć cele, które sami sobie wyznaczyliśmy – powiedział szef Ferrari, Mattia Binotto.

W przeszłości Sainz reprezentował barwy Toro Rosso, Renault i McLarena. Jako kierowca tego ostatniego teamu w ubiegłym sezonie zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Transfer do Ferrari to jednak zdecydowanie największe wyzwanie w jego dotychczasowej karierze.

Ale przenosiny Hiszpania do włoskiej stajni to nie jedyna roszada, o jakiej poinformowano w czwartek. Tego samego dnia oficjalnie ogłoszono także transfer Daniela Ricciardo z Renault do McLarena, gdzie zajmie właśnie miejsce Sainza. – Daniel to sprawdzony człowiek. Jego doświadczenie, energia oraz zaangażowanie będą bardzo ważne w kontekście misji, jaką realizuje McLaren, a która ma na celu przywrócenie zespołu na czoło stawki – powiedział szef zespołu Andreas Siedl.

Co w tej sytuacji z Sebastianem Vettelem?

Tuż po ogłoszeniu jego odejścia z Ferrari mówiło się, że może on trafić właśnie do McLarena. Team ostatecznie sprowadził jednak Ricciardo. W środowisku słychać jednak głosy, że sam Niemiec stara się teraz o angaż w… Mercedesie!

Seb to znakomity kierowca, a poza tym wielka osobowość, która mogłaby być atutem dla każdego zespołu. Gdy myślimy o naszej przyszłości, lojalność nakazuje patrzeć nam w kierunku naszych obecnych kierowców. Musimy jednak również brać pod uwagę rozwój aktualnej sytuacji – stwierdził Toto Wolff, szef Mercedesa.

Przenosiny Vettela do niemieckiego giganta byłyby prawdziwą sensacją. Teraz jednak trudno wyrokować, czy do takiego ruchu faktycznie dojdzie. Jeśli tak, będziemy mieli „transferowy” hit w F1. Jeżeli nie, 32-letni kierowca może mieć problem ze znalezieniem innego pracodawcy. To prawdopodobnie będzie oznaczać dla niego zakończenie bogatej w sukcesy kariery…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem