Ferdinando De Giorgi nie jest już trenerem polskich siatkarzy!

Ferdinando De Giorgi nie jest już selekcjonerem siatkarskiej reprezentacji Polski! Polski Związek Piłki Siatkowej ogłosił, że nie będzie chciał kontynuować współpracy z 55-letnim Włochem. Przyczyna takiej decyzji? Jakże oczywista w tej sytuacji – brak wyników sportowych. Ferdinando De Giorgi objął Kadrę w trudnym dla siebie momencie, w schedzie po trenerze który osiągnął sukces z polską

Ferdinando De Giorgi nie jest już selekcjonerem siatkarskiej reprezentacji Polski!
Polski Związek Piłki Siatkowej ogłosił, że nie będzie chciał kontynuować współpracy z 55-letnim Włochem.

Przyczyna takiej decyzji? Jakże oczywista w tej sytuacji – brak wyników sportowych. Ferdinando De Giorgi objął Kadrę w trudnym dla siebie momencie, w schedzie po trenerze który osiągnął sukces z polską reprezentacją.  W związku z tym, oczekiwania względem jego osoby i pracy w Polsce, były duże. Podczas gdy w piłce nożnej szło nam przeciętnie lub wręcz słabo, siatkówka z każdym rokiem stawała się naszym sportem narodowym, a już na pewno drużynówką, która dawała nam najwięcej radości.

Każdy z czwórki Lozano, Castellani, Anastasi, Antiga odnosił spektakularne sukcesy, które tworzyły wielkość polskiej reprezentacji na międzynarodowych salonach. De Giorgi, cel miał oczywisty – świetną passę naszych siatkarzy kontynuować i do gabloty z trofeami dostarczać kolejne puchary.

Oto fragment naszego tekstu z 9 sierpnia, kiedy to na nieco ponad dwa tygodnie przed Eurovolley, zajęliśmy się właśnie De Giorgim i przypomnieliśmy jego poprzedników. Zadaliśmy kilka pytań, które wtedy pozostawały bez odpowiedzi. Postawiliśmy kilka tez, które miały szansę obronić się podczas mistrzostw Starego Kontynentu. Dziś nie sposób nie wspomnieć fragmentu tamtego artykułu. Oto on:

„I jeżeli De Giorgi chce pójść drogą, którą obserwujemy w polskiej siatkówce od ponad dekady, to w najgorszym wypadku musi wywalczyć z Polakami medal. Jeżeli nie chce odstawać już na samym początku pracy z biało-czerwonymi od swoich poprzedników, to musi mistrzostwa wygrać. Nikt z pewnością nie będzie nosił na rękach obecnego selekcjonera, jeżeli Polska po dramatycznym meczu o brąz pokona przykładową Serbię i stanie na podium. Każdy w naszym kraju przytaknie na taki bieg wydarzeń, odnotuje ten fakt i następnego dnia pójdzie do pracy bez większych emocji rozmawiając ze znajomymi o występie naszych, który nie zrobił na nich wrażenia.

De Giorgi może wiele stracić podczas mistrzostw Europy, a tak naprawdę niewiele zyskać. Medal na mistrzostwach Europy będzie traktowany jako fundament w budowaniu siatkarskiego nowego domu w naszym kraju. Domu, który już stał, miał duży taras widokowy, piękne, ładnie urządzone pokoju i którym można było się chwalić gościom na całym świecie.”

Dziś wiemy, że sukcesu nie było i pod wodzą De Giorgiego na pewno nie będzie. Co zawiodło? Co zadecydowało o pożegnaniu trenera?:

  1. Brak sukcesu sportowego, choć to bardzo ogólne, oczywiste i już wspomniane.
  2. Zrezygnowanie z doświadczonych zawodników (Możdżonek, Nowakowski), którzy mogliby się kadrze przydać.
  3. Brak „charakteru drużyny”. Charyzmatyczny Michał Kubiak to za mało.
  4. Brak lidera w swoim zespole – W 2009 roku Gruszka, w 2014 Wlazły. Teraz takiego kogoś zabrakło.
  5. Brak rotacji – szczególnie było to widać w meczu z Serbią, gdy drużynie nie szło, a nie było zmian lub były za późno – to ustawiło dalszą fazę turnieju.
  6. Mentalność – Polacy przed laty wygrywali „w głowach” ważne mecze. Rosjanie, którzy byli od nas zazwyczaj, sportowo lepsi, przegrywali mecze z „naładowanymi Polakami”. Czy trener nie poradził sobie z wprowadzeniem ducha walki do zespołu?
  7. Nie wykorzystanie atutu własnego boiska w każdym meczu turnieju. Ściany pomagają gospodarzom. Niestety – u nas tego nie było widać
  8. Nie wykorzystanie znajomości polskiej ligi. De Giorgi z sukcesami pracował w Plus Lidze, znał siatkarzy, widział ich – mimo tego nie potrafił ułożyć z tych klocków sensownej budowli.
  9. Brak atmosfery w zespole – to tylko nasze wrażenie. Kiedyś było więcej uśmiechu i pogody ducha. Za De Giorgiego było tego jakby mniej, co w końcowym rozrachunku mogło mieć też wpływ na wynik sportowy. Siatkarze nie wyglądali na takich, którzy wskoczą za trenerem w ogień.
  10. Presja, z którą chyba De Giorgi nie był w stanie sobie poradzić. Przypomnijmy – on nigdy nie prowadził reprezentacji. Kariera klubowa, choć okraszona sukcesami, to jednak zupełnie coś innego.

Pytanie, co teraz czeka polską siatkówkę? Za rok mistrzostwa świata, podczas których Polacy będą bronili złotego medalu wywalczonego w Polsce. Przystawiliśmy ucho gdzie trzeba, podzwoniliśmy – jedna opcja mówi o trenerze z polski (albo duecie trenerskim), druga o zagranicznym szkoleniowcu (pojawił się temat Brazylijczyka). Niewykluczone jednak, że Polak może być asystentem kogoś z zagranicy.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem