FC Barcelona: mocna zapowiedź! W sezonie 2021/22 sprowadzimy trzech „cracków”!

FC Barcelona, pogrążona w potężnych długach, wydaje się niezdolna do spektakularnych działań na rynku transferowym. Są jednak tacy, którzy uważają, że pieniędzy trzeba jeszcze bardziej dosypać i kosztem nawet większego zadłużenia, na nowo rozpalić ogień w tym zespole! 

W marcu odbędą się wyczekiwane wybory prezydenta FC Barcelony, w których o schedę po znienawidzonym Jose Marii Bartomeu powalczy trójka kandydatów – Joan Laporta, Victor Font i Toni Freixa. Szanse wyborcze układają się właśnie w tej kolejności, co wymienione nazwiska. Wydaje się, że to Laporta, będący w przeszłości prezydentem Blaugrana, ma najwięcej zwolenników i tak też wskazują dotychczasowe sondaże. W toku wyborów wiele jeszcze może jednak się zdarzyć. Kibice, obserwując kolejne upokorzenia zespołu z Katalonii i wczytując się w raporty o sytuacji finansowej klubu, powoli przestają oczekiwać, że Barca będzie w najbliższych miesiącach uczestnikiem największych bitew na rynku transferowym. A te niewątpliwie rozegrają się, choćby o Kyliana Mbappe czy Erlinga Haalanda. Tymczasem zaskakującą deklarację składa jeden z kandydatów na prezydenta. Toni Freixa. Mówi o 250 milionach euro od inwestora, z którym na wstępne porozumienie. 

„W sezonie 2021/22 sprowadzimy trzech cracków – dwóch do ataku i jednego do obrony, co pozwoli nam konkurować na najwyższym poziomie – mówi Freixa.”

W wywiadzie dla RAC1 nawet sprowadzenie Haalanda i Mbappe określa mianem „możliwego scenariusza”. To właśnie Barcelona powinna robić. Sprowadzać piłkarzy robiących różnicę. Czas pokaże, czy zapowiedzi kandydata okażą się zwykłą kiełbasą wyborczą i co najważniejsze – czy w ogóle dostanie szansę realizacji swoich zapowiedzi, ponieważ zapewne nie jest faworytem wyścigu o władzę w Barcelonie. 

W przestrzeni internetowej pojawiają się już jednak symulacje śmiałe, jak FC Barcelona mogłaby wyglądać w składzie z Mbappe, Haalandem i Messim, co na dziś wydaje się najwyższym poziomem „Football fiction”. Ciekawe zdanie w ostatnim „Stanie Futbolu” na Weszło wyraził Krzysztof Stanowski, znany z kibicowania Barcelonie. Jego zdaniem, jedyną drogą jest jeszcze większe zadłużenie klubu. Trzeba pójść do banków i do miliarda długów dosypać kolejne 200, 300 milionów – tyle ile potrzeba, by sprowadzić odpowiednich piłkarzy i ponownie rozgrzać ten kocioł. To jedyna opcja, by postawić klub na nogi. 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem