Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Fala meksykańska w Gdańsku, Lechia „świętuje” przed derbami

Meksykańska fala na trybunach Stadionu Energa. Okrzyki „Jesteśmy najlepsi”, odliczanie „1,2,3,4, mało!” („prosta odpowiada”) oraz skandowanie „Jeszcze jeden”. Gdyby ktoś spóźnił się na pierwszą połowę poniedziałkowego meczu Lechii z Koroną, a od wychodzących ze stadionu kibiców (a było takich sporo) usłyszał, że jest 4:0, bazując na przyśpiewkach z trybun mógłby pomyśleć, że gospodarze rozbili gości w proch i pył, a na bursztynowym obiekcie trwa fiesta. Wystarczył jednak jeden rzut oka na tablicę wyników, żeby w śpiewie tłumów wyłowić słabo skrywane szyderstwo. Lechia ostatecznie przed własną publicznością uległa Koronie aż 0:5 i przed piątkowymi derbami Trójmiasta ma wszelkie powody do niepokoju.

Meksykańska fala na trybunach Stadionu Energa. Okrzyki „Jesteśmy najlepsi”, odliczanie „1,2,3,4, mało!” („prosta odpowiada”) oraz skandowanie „Jeszcze jeden”. Gdyby ktoś spóźnił się na pierwszą połowę poniedziałkowego meczu Lechii z Koroną, a od wychodzących ze stadionu kibiców (a było takich wielu) usłyszał, że jest 4:0, bazując na przyśpiewkach z trybun mógłby pomyśleć, że gospodarze rozbili gości w proch i pył, a na bursztynowym obiekcie trwa fiesta. Wystarczył jednak jeden rzut oka na tablicę wyników, żeby w śpiewie tłumów wyłowić słabo skrywane szyderstwo. Lechia ostatecznie przed własną publicznością uległa Koronie aż 0:5 i przed piątkowymi derbami Trójmiasta ma wszelkie powody do niepokoju.

 

W tym meczu skumulowały się wszystkie błędy i grzechy Lechii, popełniane przez czwartą drużynę poprzedniego sezonu w bieżących rozgrywkach. Nieskuteczność (słupek Wolskiego na początku meczu), brak koncentracji, koszmarne, zarówno indywidualne jak i zespołowe błędy w obronie, brak charakteru. W trakcie trwania drugiej połowy meczu z kielczanami kibice Biało-zielonych co prawda szydzili, ale w najbliższy piątek na pewno nie będzie im już do śmiechu. W meczu derbowym w Gdyni, mimo, że gdańskiej części publiczności na nim zabraknie, takiej kompromitacji swoim piłkarzom nie wybaczą. Można przegrać, nawet wysoko, byle tylko nie z lokalnym rywalem. Z perspektywy wyników osiąganych przez obie drużyny w ostatnich tygodniach wynika jedno – to Arka będzie faworytem derbów Trójmiasta!

Po meczu trener gdańszczan, Adam Owen stwierdził:

-Derby to perfekcyjny mecz, żeby uzyskać reakcję od moich piłkarzy. Biorę odpowiedzialność za wynik, ale piłkarze też muszą ją czuć, to profesjonaliści. Piątkowe spotkanie będzie fantastyczną okazją, żeby zrehabilitować się za to, co stało się dziś w Gdańsku.

Trener Lechii Adam Owen ma o czym rozmyślać przed derbami Trójmiasta…

Po meczu z przedstawicielami mediów nie chcieli rozmawiać piłkarze Lechii. W większości przemykali przez strefę mieszaną Stadionu Energa ze spuszczonymi głowami. Po przegranych meczach gdańszczan zawsze można liczyć na Dusana Kuciaka, który z dziennikarzami nie rozmawia po meczach…wygranych. Słowak wykazał się cywilną odwagą i skomentował sytuację zespołu przed arcyważnym dla kibiców meczem derbowym.

– Dzisiejszy mecz… Nie mam słów. Kibice mają pełne prawo być na nas zdenerwowani i obrażeni. Po moich ostatnich błędach usłyszałem takie hasło „cała Lechia zawsze razem”, tak więc teraz trzeba być razem, a nie się obrażać. Gdybym był trenerem, dałbym wszystkim dwa dni wolnego, niech sobie w spokoju każdy to wszystko przemyśli. A potem zrobiłbym tak gorącą atmosferę, że później byśmy rozbili Arkę.

Bramkarz, chociaż także nie ustrzegł się błędów, jak chociażby przy „spacerze”, po którym padła bramka na 0:2, uchronił zespół od jeszcze wyższej porażki, ponieważ obronił strzał Jakuba Żubrowskiego w 70 minucie meczu. Po spotkaniu głos zabrał także Jakub Wawrzyniak, który na ogół nie rozmawia z dziennikarzami..

-Wszystko było fatalne, ale mamy za mało czasu, żeby użalać się nad sobą. Miejmy nadzieję, że w piątek wieczorem takie coś się nie zdarzy. Teraz nie jest czas na wyciąganie wniosków. Obstawiam, że dziś w nocy nikt z nas nie będzie spał. Każdy powinien spojrzeć na siebie. Nie myśleć o kolegach, tylko zastanowić się co ja, indywidualnie, wyprawiałem na boisku.

Lechia ma niewiele czasu, żeby podnieść się po klęsce 0:5. Derby Trójmiasta z Arką w Gdyni już w najbliższy piątek!

Były reprezentant Polski przyznał też, że drużynie zabrakło „cojones” , czyli…jaj. Piłkarze Lechii muszą je szybko odnaleźć, bo zegar odmierzający czas do derbów Trójmiasta tyka nieubłaganie. 8 bramek straconych w dwóch ostatnich meczach przed własną publicznością nikogo w Gdańsku napawać optymizmem nie może. Mecz Arka Gdynia – Lechia Gdańsk już w piątek, 2 listopada o godzinie 20.30…

*

Stawki LV BET na derby Trójmiasta:

Arka Gdynia 2.55, remis 3.2, Lechia Gdańsk 2.7