Euro U-19 nie dla gospodarzy Mundialu U-20

Meczem z Grecją reprezentacja polski do lat 19 zakończy dziś turniej eliminacyjny do mistrzostw Europy w tej właśnie kategorii wiekowej. Po dwóch z trzech spotkań wiadomo już, że podopieczni Dariusza Dźwigały w turnieju, który w lipcu odbędzie się w Finlandii nie wystąpią.

Tej drużynie zaczynamy się przyglądać bliżej z prozaicznego powodu – to właśnie piłkarze z rocznika 1999 i młodsi będą tworzyli drużynę, która w przyszłym roku wystąpi w roli gospodarza rozgrywanych w Polsce Mistrzostw Świata do lat 20.

Nie dla nas Euro

Żeby wziąć udział w turnieju Elite Round, trzeba było przebrnąć eliminacje. W nich Biało-czerwoni pokonali Irlandię Północną 2:1 oraz Białoruś 3:0, dzięki czemu porażka z Niemcami 0:2 nie miała już większego znaczenia. Trzeba przyznać, że w następnej rundzie kwalifikacji do kontynentalnego czempionatu Polacy wylosowali bardzo trudną grupę i nie byli w niej faworytami. Oprócz aktualnych mistrzów Europy w tej kategorii wiekowej Greków, z którymi zmierzą się dziś, trafili także na Czechów i zawsze mocnych w futbolu młodzieżowym Włochów. Z tymi rywalami już się mierzyli w ostatnich dniach. Oba mecze miały skrajnie odmienny przebieg.

Podopieczni Dariusza Dźwigały stracili szansę na awans do Euro U-19, które w lipcu odbędą się w Finlandii / fot. PressFocus

Z rówieśnikami zza południowej granicy padł bezbramkowy remis, a jeden punkt uratował nam Radosław Majecki, broniąc rzut karny. O ile w spotkaniu z Czechami widzowie nie obejrzeli ani jednego trafienia, o tyle w konfrontacji z gospodarzami turnieju obejrzeli ich aż siedem. Podopieczni Dariusza Dźwigały trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, ale ostatecznie to rywale zgarnęli komplet punktów, wygrywając 4:3… Dwie bramki dla Biało-czerwonych zdobył David Kopacz. Szkoda, bo stawką dzisiejszego meczu mógł być awans do Euro-19, a będzie nią przysłowiowa pietruszka, jeśli nie liczyć punktów rankingowych, z których za kilkanaście miesięcy skorzysta obecna reprezentacja do lat 17.

Zachodnia myśl szkoleniowa

Co prawda większość zawodników, powoływanych obecnie do kadry U-19 stanowią piłkarze klubów krajowych, jednak bardzo ważne role w zespole Dariusza Dźwigały odgrywają zawodnicy, którzy grać piłkę uczą się w akademiach piłkarskich renomowanych, zachodnich klubów. Mamy tu na myśli wspomnianego Davida Kopacza (Borussia Dortmund), a także Jakuba Bednarczyka (Bayer Leverkusen), Riccardo Gryma ( Borussia Moenchengladbach), Marcina Bułkę (Chelsea Londyn), Marco Drawza (Hamburger SV), Oskara Repkę (Karlsruhe SC) oraz Pawła Sokoła (Manchester City).

O obliczu zespołu Dariusza Dzwigały decydują tacy piłkarze jak David Kopacz z Borussii Dortmund i zapewne podobnie będzie w drużynie Jacka Magiery/ PressFocus

Do tego dochodzą chociażby występujący w klubach Ekstraklasy Adam Chrzanowski (Lechia Gdańsk), Adrian Łyszczarz (Śląsk Wrocław) czy wychowankowie Akademii Piłkarskiej Lecha Poznań. Z nich korzysta Adam Dźwigała, oni z pewnością będą stanowili trzon kadry, którą niebawem przejmie Jacek Magiera. Oni w przyszłym roku, wspierani przez własną publiczność, będą stawiali czoła najbardziej utalentowanym piłkarzom całego świata podczas Mundialu U-20.

Kilku innych „zejdzie” z młodzieżówki

Gdy Polska organizowała Euro U-21 w poprzednim roku, na turniej nie przyjechała część potencjalnych gwiazd imprezy. Chociażby Niemcy, którzy odnieśli ostateczny triumf, wysłali wówczas niektórych zawodników wraz z seniorską kadrą na Puchar Konfederacji, czołowe reprezentacje też nie puszczały wszystkich zawodników, którzy już teraz są pełnoprawnymi zawodnikami w swoich drużynach klubowych oraz narodowych. Jeśli chodzi o polską kadrę, wystarczy przywołać przykład dwójki z Napoli, czyli Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego. Takich przykładów w innych zespołach było więcej. Wydaje się jednak, że zupełnie inaczej będzie w przypadku Mundialu U-20 w przyszłym roku. Przede wszystkim umowne roczniki U-21 (w momencie rozpoczęcia eliminacji, czyli de facto – piłkarze do 23 roku życia) i U-20 (rzeczywisty wiek zawodników w momencie odbywania się imprezy)  to w praktyce aż 3 lata różnicy, a to, jak wiemy, w piłce nożnej wieki.

Jacek Magiera z pewnością bacznie przygląda się poczynaniom zespołu Dariusza Dźwigały / fot. Cyfrasport

Co za tym idzie, kluby znacznie chętniej będą puszczały swoich zawodników na turniej, wiedząc, że otrzaskanie się na takiej imprezie to nie tylko ogromne doświadczenie, procentujące na przyszłość. Co więcej, same zawody to fantastyczne okno wystawowe na świat. Żaden szanujący się skaut nie przepuści przyjazdu do Polski, a kilka błysków na naszych boiskach może zapewnić zarówno piłkarzowi, jak i jego klubowi atrakcyjny transfer. Można zatem założyć, że drużyna nie tylko nie ulegnie osłabieniu, ale wręcz zasilą ją piłkarze „schodzący” z innych, starszych reprezentacji. W naszej kadrze będą to prawdopodobnie chociażby Kamil Grabara czy Sebastian Szymański. A czy to wystarczy, żeby młodzieżowe mistrzostwa świata zakończyć w lepszym stylu niż zeszłoroczne Euro U-21?

Jak się to mówi: przyszłość zaczyna się dziś. Tak więc dziś postarajmy się ograć Greków…

*

Stawki LV BET na mecze reprezentacji U-19

Polska U-19 – Grecja U-19 | 27.03.2018 | 16.30 (Włochy – teren neutralny)
Wygra Polska: 2.5
Remis: 3.25
Wygra Grecja: 2.65

Holandia U-19 – Niemcy U-19 | 27.03.2018 | 18:00
Wygra Holandia: 2.6
Remis: 3.55
Wygrają Niemcy: 2.35

Francja U-19 – Hiszpania U-19 | 27.03.2018 | 17.30
Wygra Francja: 3.5
Remis: 3.4
Wygra Hiszpania: 1.99

Pełna oferta LV BET na piłkarskie mecze międzynarodowe po kliknięciu w baner

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem