El. Ligi Europy: Zagłębiu nie sposób nie kibicować

Dopóki warszawska Legia walczy jeszcze o Ligę Mistrzów, w Lidze Europy mamy tylko jednego przedstawiciela, który rozegra dziś pierwsze spotkanie trzeciej rundy eliminacyjnej do fazy grupowej. Zagłębie Lubin zagra na własnym stadionie o godzinie 19.00 z wicemistrzem Danii, SønderjyskE.

Miedziowi nie są najbardziej medialnym zespołem w naszym kraju, szczerze wątpimy, że w każdym większym mieście mają fankluby zrzeszające tłumy kibiców. Ale ostatnimi czasy pracują na opinię zespołu, którego nie da się nie lubić.

A nawet jeśli  miałby być nam całkowicie obojętny, to w sytuacji kiedy reprezentują nas w europejskich pucharach, bez zmuszania się do tego, będziemy im z całych sił kibicować.

Skąd bierze się nasza niekryta sympatia do Zagłębia? Gdybyśmy mieli drużynę z Lubina uczłowieczyć, to najbardziej  w oczy rzucałaby się jej skromność. Rok temu zaczynali rozgrywki Ekstraklasy jako beniaminek. Historia o mistrzu kraju sprzed prawie dziesięciu lat dawno odeszła w zapomnienie, nie było już Zagłębia sprowadzającego na potęgę zagranicznych badziewiaków i dającego horrendalnie wysokie kontrakty.

zaglebie-lubin-pilka-nozna-laczy-nas-pasja-2

Wracał syn marnotrawny, który swoją historię chciał pisać od początku, zaczynając wszystko od zera. Nie było pompowania balonika, prężenia muskułów i deklaracji o celach na koniec sezonu. Była za to ciężka praca, wypracowywanie własnego stylu, efektywna gra, zero gwiazdorzenia. Tym sposobem dotarli do najniższego stopnia podium w Ekstraklasie i europejskich pucharów.

I radzą sobie w nich póki co bardzo dobrze. W pierwszej rundzie trafili na Slavię Sofia i falstart zaliczyli tylko w pierwszym meczu. Mimo, iż w Bułgarii przeważali, to doznali porażki 0:1. Kiedy trzymaliśmy tylko kciuki, żeby obeszło się bez eurowpierdolu, podopieczni Piotra Stokowca, na własnym terenie odrobili straty z nawiązką i awansowali do kolejnej rundy.

A tam trafili na Partizan Belgrad i wszyscy wróżyli im koniec pucharowej przygody. Gdyby odpadli nikt pewnie nie miałby do nich nawet pretensji. Ale Miedziowi przywieźli z Serbii wymęczony bezbramkowy remis i to już sama w sobie była ogromna niespodzianka. W rewanżu w Lubinie również żadna z ekip nie zdobyła bramki i potrzebne były w konsekwencji rzuty karne. W tej loterii więcej szczęścia mieli gospodarze i dziś możemy oglądać ich pojedynek z Duńczykami.

Zazwyczaj gra w europejskich pucharach stanowi dobrą wymówkę dla słabych wyników w lidze. Nie w przypadku Zagłębia.

Nikt tu jeszcze nie mówi o zmęczeniu spowodowanym grą co trzy – cztery dni, mało tego, zawodnicy z Lubina rozpoczną dzisiejszy mecz jako lider tabeli Ekstraklasy! Dwa mecze, sześć punktów, sześć bramek strzelonych i zero straconych.

Defensywa w ogóle jest mocną stroną lubinian, w tym sezonie stracili tylko jednego gola, we wspomnianym wcześniej, przegranym 0:1, meczu ze Slavią. I chociaż prawdopodobnie stracą na rzecz Legii swojego podstawowego obrońcę – Macieja Dąbrowskiego, to pewnie trener Stokowiec znajdzie dla niego wartościowego zmiennika.

zaglebie-lubin-filip-starzynski-liga-europy-pilka-nozna-laczy-nas-pasja

W pojedynku z SønderjyskE zobaczymy też pewnie na boisku Filipa Starzyńskiego, który w poprzednich dwóch rundach eliminacyjnych nie zagrał. Kupiony z Lokeren piłkarz, w ubiegłym sezonie napędzał środka pola Miedziowych, możemy się więc spodziewać, że ich siła ofensywna znacząco wzrośnie.

Co możemy powiedzieć o ich dzisiejszym przeciwniku i jego formie? Duńczycy w ubiegłym sezonie wywalczyli drugie miejsce w lidze, ustępując tylko FC Kopenhaga. Eliminacje zaczęli więc od drugiej rundy, gdzie mierzyli się z norweskim Stromsgodset. Oba spotkania zakończyły się wynikami 2:1 dla gospodarzy i potrzebna była dogrywka, w której Duńczykom udało się zdobyć zwycięskiego gola w ostatniej minucie gry. W lidze też póki co nie zachwycają. Podobnie jak Zagłębie, rozegrali dwa spotkania, ale zdobyli łącznie jeden punkt. Nie można więc powiedzieć, że lubinianie zagrają z przeciwnikiem, który jest w optymalnej formie.

Nastroje w Lubinie powinny być dobre, zespół ostatnio nie przegrywa i nie traci bramek. Do drużyny wrócił Starzyński i już w pierwszym meczu strzelił bramkę. Rywal jest jak najbardziej w zasięgu i jeśli w grze drużyny z Lubina zachowana zostanie konsekwencja, to możemy mieć spore nadzieje, że uda im się awansować do kolejnej rundy. A stamtąd już tylko krok do fazy grupowej. Ale bez zbędnego entuzjazmu, dziś kibicujemy Zagłębiu!

Komentarze