Ekstraklasa: Obrona brukowanej twierdzy i ucieczka ze strefy spadkowej

O tym, że piątki z Ekstraklasą stały się w tym sezonie atrakcjami większości kolejek pisaliśmy już jakiś czas temu. Ten nie powinien być gorszy od innych, bo najpierw zobaczymy jak Wisła Płock spróbuje szturmem zdobyć twierdzę w Niecieczy, a później będziemy świadkami spotkania, które od kilku ładnych lat uważane jest za szlagier polskiej ligi, Wisła

O tym, że piątki z Ekstraklasą stały się w tym sezonie atrakcjami większości kolejek pisaliśmy już jakiś czas temu. Ten nie powinien być gorszy od innych, bo najpierw zobaczymy jak Wisła Płock spróbuje szturmem zdobyć twierdzę w Niecieczy, a później będziemy świadkami spotkania, które od kilku ładnych lat uważane jest za szlagier polskiej ligi, Wisła Kraków – Legia Warszawa.

Co jest nie tak z Termaliką? Ubiegłoroczny beniaminek, z góry skazywany na spadek, najpierw utrzymał się w Ekstraklasie, rozbudował stadion i kompleks treningowy, ma tyle samo punktów co lider tabeli, ustanowił swój rekord zwycięstw z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej, a dziś będzie próbował utrzymać swoją twierdzę i zachować status zespołu u siebie niepokonanego.

Jeśli ktoś wróżył, że tak będzie wyglądać historia Bruk-Betu w Ekstraklasie, to gratulujemy zdolności jasnowidzenia. Ale patrząc na to, jak fatalnie grają papierowi faworyci, to nie dziwimy się, że ktoś z premedytacją wykorzystuje ich potknięcia.

Dziś piłkarze z Niecieczy podejmują Nafciarzy z Płocka, którzy ostatnio radzą sobie całkiem nieźle. Im status beniaminka kompletnie nie przeszkadza i jeśli tylko mają okazję, to biją tych teoretycznie mocniejszych.

termalika-kibice-laczy-nas-pasja

Ostatnio ich ofiarą została Pogoń Szczecin, a wcześniej Zagłębie Lubin. Portowcom dwie bramki wbił Kante, a my jak mantrę będziemy powtarzać, że to kawał grajka – jak na polskie realia oczywiście, ale jednocześnie ogromny pechowiec. Kante jest w tym momencie najlepszym strzelcem w Płocku, w Niecieczy bryluje zaś Gutkovskis. Liczymy dziś na sporo bramek w tym hiszpańsko – łotewskim pojedynku.

Gdyby na obsadę wieczornego spotkania spojrzał postronny, np. zagraniczny kibic, to do głowy nie przyszłoby mu, żeby zainteresować się tym meczem. Bo co można zobaczyć w pojedynku ostatniego i trzeciego od końca zespołu polskiej ligi?

Ano można! Zwłaszcza, że grają ze sobą Wisła Kraków, siedmiokrotny mistrz kraju w XXI wieku i Legia Warszawa, obecny mistrz i uczestnik Ligi Mistrzów.

Brzmi dumnie, ale potem patrzymy na tabelę i czar pryska. Na szczęście wiemy, jakie napięcie zawsze towarzyszy spotkaniu tych ekip i niezależnie od tego, jak prezentują się w tym sezonie wiemy, że dzisiaj też będzie ciekawie.

jankowski-pazdan-jodlowiec-laczy-nas-pasja

Wisła zakończyła tydzień temu passę siedmiu porażek z rzędu i wygrała z Piastem. Wojskowi pożegnali się z Hasim i wieczorem poprowadzi ich Vuković. W obu ekipach więc zmiany. I to na lepsze.

Szkoda, że patrząc na tabelę widzimy, że jeśli Biała Gwiazda dziś wygra, a Piast wygra w tej kolejce ze Śląskiem, to Legioniści i Wiślacy mogą na jej koniec, przy „dobrych” wiatrach, zajmować miejsca spadkowe. Warto obejrzeć, żeby sprawdzić czy niemożliwe może stać się faktem!

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem