Ekstraklasa: Nowy rozdział w historii Wisły, beniaminek kontra mistrz

Dobre mecze. Każdy, kto choć trochę śledzi naszą Ekstraklasę, pomyślał tak patrząc na dzisiejsze pary zespołów, które zagrają w sobotniej odsłonie trzeciej ligowej kolejki. Najpierw, o godzinie 18:00, w Gdańsku zagra Lechia z Wisłą Kraków, a potem, o 20:30, druga Wisła, ta z Płocka, podejmie mistrza kraju, warszawską Legię.

Dla Wisły Kraków będzie to niezmiernie ważne spotkanie. Powody są dwa. Po pierwsze, krakowianie muszą jak najszybciej zapomnieć o meczu sprzed tygodnia. Doznali sromotnej porażki w Gdyni, miejscowa Arka rozstrzelała ich 3:0. Taki wynik z beniaminkiem może podłamać i muszą jak najszybciej zmazać bardzo negatywne wrażenie, jakie po sobie pozostawili.

Popracować nad tym musi przede wszystkim defensywa, która wypadła strasznie nędznie, no ale czego w sumie mogliśmy się spodziewać, kiedy dostępu do bramki Miśkiewicza bronili Cywka, Uryga i Sadlok?

A i sam Miśkiewicz musi odzyskać zaufanie kolegów, trenera i kibiców, bo po dwóch ligowych spotkaniach widać, że daleki jest od dobrej formy. W meczu z Arką popełnił choćby ogromny błąd, po którym gola strzelił Zjawiński.

Drugim powodem jest to, że dzisiejsze spotkanie będzie pierwszym meczem, jaki zagrają Wiślacy pod rządami nowego właściciela. Dziewiętnastoletnia era Bogusława Cupiała dobiegła końca i dziś Wisła zaczyna pisać nowy rozdział w swojej historii. Od wczoraj oficjalnie nowym właścicielem krakowskiego zespołu został Jakub Meresiński, a dyrektorem sportowym zostanie prawdopodobnie współpracujący z nim Marek Citko.

wisla-krakow-3-kolejka-laczy-nas-pasja

Biznesmena łączono jeszcze nie tak dawno z Koroną Kielce, ale na przejęcie przez niego klubu nie zgodziło się miasto. Jak widać nie odpuścił i w końcu udało mu się przejąć klub z Ekstraklasy.

Czy na dobre otwarcie tego nowego rozdziału pozwoli Lechia? Ciągle nie wiemy w jakiej dyspozycji są piłkarze Piotra Nowaka. Tydzień temu wygrali z Górnikiem Łęczna, ale prawie cały mecz grali z przewagą zawodnika i wynik 2:1 był dla nich i tak szczęśliwy. Czekamy z niecierpliwością na pokaz ofensywnych możliwości tej ekipy, bo mając takie nazwiska w zespole, powinni gromić co słabszych rywali kilkoma bramkami.

Kiedy mistrz kraju gra z beniaminkiem, zwłaszcza na początku sezonu, spodziewamy się pogromu i pokazania nowicjuszowi miejsca w szeregu.

reca-wisla-plock-laczy-nas-pasjaO takie prognozy na pewno jednak nie pokusilibyśmy się mówiąc o dzisiejszym pojedynku w Płocku. Podoba nam się gra Wisły i zachodzimy w głowę, jakim cudem przegrali tydzień temu z Piastem. Dominik Furman rewelacyjnie wkomponował się do zespołu i dyryguje jego grą, w oczy rzuca się tylko brak klasowego napastnika, który były w stanie wykańczać akcje. Piastowi strzelił Reca i mamy nadzieję, że będzie robił to regularnie, bo ten chłopak ma dopiero dwadzieścia jeden lat i kreowany jest na nową gwiazdę naszej ligi.

A jeśli kontynuować strzelecką passę, to kiedy jak nie ze słabą Legią?! Warszawiacy przyjeżdżają w dobrych nastrojach, po zwycięstwie z Trencinem. Poszukają dzisiaj swojego pierwszego ligowego zwycięstwa, bo do tej pory uciułali tylko dwa remisy.

Powiedzmy to otwarcie, Legia jest kompletnie bez formy, ale jakimś cudem nie przegrywa.

W eliminacjach Ligi Mistrzów przeczołguje się z jednej rundy do kolejnej, w lidze nie przegrywają, ale oprócz Malarza i Nikloca można krytykować każdego z piłkarzy mistrza kraju. Czy dziś trener Hasi, który narzeka wciąż na krótką ławkę rezerwowych, postanowi oszczędzić podstawowych zawodników na rewanż ze Słowakami? Jeśli tak, to Wisła będzie miała niepowtarzalna okazję na sprawienie dużej niespodzianki.

Komentarze