Ekstraklasa: Czas oddzielić chłopców od mężczyzn

Za nami pierwsza konfrontacja pomiędzy najlepszą czwórką w naszej lidze. Powoli „oddzielani są chłopcy od mężczyzn”. W tym momencie na pozycję lidera wysunęła się Legia Warszawa, która totalnie zdominowała wczoraj Lecha Poznań i zwyciężyła na Łazienkowskiej 2:0. Z kolei, Lechia Gdańsk wytrzymała presję wyniku i pewnie ograła Jagiellonię Białystok 4:0.

Obecnie sytuacja w tabeli przedstawia się następująco: Prowadzi Legia, z dorobkiem 39 punktów. Kolejne pozycje zajmują Jagiellonia Białystok, Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Wszystkie te drużyny zgromadziły po 37 oczek. Porażka któregoś z tych zespołów w następnej kolejce, będzie dla nich oznaczać koniec marzeń o mistrzowskiej koronie.

A już w niedzielę Lech Poznań zagra z Lechią Gdańsk, a Jagiellonia Białystok z Legią Warszawa. Piłkarze „Kolejorza” świetnie spisują się w spotkaniach ze słabszymi rywalami. Jeśli przychodzi do rywalizacji z bezpośrednimi konkurentami do tytułu, to Poznaniacy zawodzą na całej linii.

Lechia Gdańsk jest mistrzem własnego boiska. Na wyjazdach straciła w tym sezonie wiele punktów, które mogą okazać się niezbędne na koniec sezonu. Jeśli chcą być mistrzami, muszą poprawić się w tym elemencie i powtórzyć w Poznaniu wyjazdową wygraną z Wisłą w Krakowie.

Dotychczas nieomylna Jagiellonia notuje więcej wpadek niż przez cały sezon zasadniczy. Atmosfera w klubie wyraźnie się pogorszyła, kiedy do mediów przedostały się informacje, że bez względu na rezultat w tym sezonie z zespołu odejdzie trener Michał Probierz. Jeśli dodamy do tego wcześniejsze wypowiedzi trenera o tym, że gra w europejskich pucharach, to największe przekleństwo polskich klubów, to trzeba zadać sobie pytanie, czy w Białymstoku są rzeczywiście tak mocno zdeterminowani, żeby zdobyć tytuł?

Legia Warszawa pomimo braku napastnika wysunęła się na pozycję lidera ligi. Głównym minusem „Wojskowych” jest gra z teoretycznie słabszymi rywalami typu Ruch Chorzów czy Korona Kielce. Kiedy muszą zmierzyć się pod presją, z bezpośrednią konkurencją do tytułu mistrza Polski, to wtedy wypadają najlepiej. W tym sezonie ograli wszystkich najgroźniejszych rywali w bezpośrednich meczach i jeśli podtrzymają tą passę, to obronią mistrzowski tytuł.

Komentarze