Ekstraklasa będzie osłabiona. Trzech czołowych piłkarzy ligi blisko odejścia

Na poziom polskiej ligi narzeka się prawdopodobnie tak długo, jak ona istnieje. Dystans pomiędzy ekstraklasowymi drużynami, a zespołami z innych krajów Europy - już nie tylko z największych lig - ciągle się zwiększa. Kolejny exodus piłkarzy znad Wisły na pewno go nie skróci...

Kochanie, nie denerwuj się, bo złość piękności szkodzi, a nie ma czym szarżować…” – złośliwy tekst z dowcipu można śmiało zastosować w kierunku PKO BP Ekstraklasy. Tyle tylko, że zamiast złości – transfery. Niestety, głównie wychodzące. Choć za dobre pieniądze, to mimo wszystko regularnie osłabiające poziom polskiej ligi. W najbliższym czasie, z racji zamknięcia okienka transferowego w tym tygodniu, może dojść do trzech związanych z kluczowymi piłkarzami ligi w kraju nad Wisłą.

Carlitos ma odejść z Legii, Piotr Parzyszek z Piasta Gliwice, a Lucas Haraslin z Lechii Gdańsk.

Każdy z wyżej wymienionych ma swoje wady i daleko mu do Leo Messiego, ale jest też kluczowym piłkarzem swojej drużyny i całej ligi. Carlitos rzecz jasna nie w tym sezonie, bo (najwyraźniej skonfliktowany) z Aleksandarem Vukoviciem piłkarz – pomimo ogromnego poparcia trybun czy dziennikarzy – przegrywa rywalizację z Sandro Kulenoviciem i Jarosławem Niezgodą. Na mecz z Łódzkim Klubem Sportowym, w którym Legia wystawiła wielu piłkarzy drugiego wyboru, nawet nie pojechał.

Trudno wymienić sportowe powody odsunięcia Carlitosa od składu. Piłkarza, który w 72 meczach w polskiej lidze zdobył aż 40 bramek, do których dołożył 13 asyst. Błyszczał w Wiśle Kraków, zdobył w jej barwach koronę króla strzelców Ekstraklasy oraz statuetkę najlepszego piłkarza ligi. Zapracował na transfer do mistrza kraju, Legii, w której również dał radę. Chociaż po tytuł nie sięgnął, to był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci w zespole „Wojskowych”. Przynajmniej do momentu objęcia schedy przez Vukovicia…

Piotr Parzyszek jest natomiast podstawowym napastnikiem mistrza Polski. Niekiedy potrafił zmarnować naprawdę dogodne sytuacje, ale po niezłej przygodzie w Holandii zaliczył co najmniej udany powrót do kraju. – Czy odejdzie Parzyszek? Nie wyobrażam sobie, by nas opuścił przed zimą – powiedział Waldemar Fornalik po meczu, w którym Piast wygrał 3:0, a jego snajper strzelił bramkę – jedną z dwunastu w 45 łącznie meczach dla gliwiczan. Frosinone złożyło za niego ofertę w wysokości 1,5 miliona euro, ale ta została odrzucona przez Piast. Gliwiczanie domagają się co najmniej dwóch baniek…

… i prawdopodobnie je otrzymają. Swojego celu zrealizować nie może natomiast Lechia Gdańsk, która za Lucasa Haraslina oczekuje trzech milionów euro. Zainteresowana skrzydłowym biało-zielonych ma być RCD Mallorca z hiszpańskiej La Liga. Problem? Na pewno forma piłkarza, który w przeszłości zachwycał nas swoimi umiejętnościami i potwierdził niejednokrotnie, że w piłkę grać potrafi. Z wiatru, jaki robił na skrzydle zostały jednak głównie wspomnienia.

W tym sezonie jest wyraźnie pod formą. Dwa gole w Superpucharze to jedyny dorobek strzelecki – w lidze nie trafił ani razu, a w 16 ostatnich spotkaniach minionego sezonu tylko raz. Asystami też nie rzuca na kolana, choć to ciągle bardzo dobry piłkarz, a jego odejście będzie dla ligi stratą. Aż przypomina się jeden z twittów Mateusza Borka…

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.