Egzotyczny transfer Jakuba Świerczoka. Wszystko ustalone!

Piast Gliwice wyłożył rekordową sumę transferową, by wykupić Jakuba Świerczoka z Ludogorca Razgrad, z myślą, że wkrótce sprzeda go i zarobi jeszcze więcej. Jak ustalił serwis Weszlo.com, jeszcze dziś ma dojść do finalizacji transakcji, która spełni ten warunek.

W ostatnich tygodniach Jakub Świerczok łączony był m.in. z ekipą mistrza Rosji – Zenitem St. Petersburg. Rosjanie z łatwością mogliby wyłożyć oczekiwaną kwotę pieniędzy. Niemniej istniało bardzo duże ryzyko, czy reprezentant Polski miałby szansę włączyć się do rywalizacji o skład. Zenit dysponuje już co najmniej dwójką napastników, którzy seriami strzelali gole i zapewne nie wpuściliby łatwo Polaka na swoje miejsce. Okazuje się, że temat jest już nieaktualny. Co więcej, Świerczok wybiera się w innym, egzotycznym kierunku – ma zagrać w Japonii.

Piłkarz, który przed Euro rzutem na taśmę wskoczył do kadry Paulo Sousy, ma trafić do ekipy Nagoya Grampus! To trzeci zespół japońskiej ekstraklasy. Transfer ma zostać ogłoszony jeszcze dzisiaj.

Jak ustaliło Weszło.com, Piast solidnie na nim zarobi. Kwota transferu wyniesie 2 miliony euro plus niewielkie bonusy. Sam Świerczok podpisze kontrakt ma 2,5 roku, czyli do końca sezonu 2023 w lidze japońskiej.

NIe ulega wątpliwości, że kwota transakcji pomoże gliwiczanom zbilansować transfer Damiana Kądziora, który w poniedziałek został przedstawiony jako nowy zawodnik Piasta. Ostatnim polskim piłkarzem, który występował w Japonii był obecny bramkarz Wisły Płock Krzysztof Kamiński, który z powodzeniem przez kilka lat bronił w Jubilo Iwata i zyskał w Azji ogromną sympatię. Czas pokaże, jak zadomowi się tam Świerczok i czy Paulo Sousa wciąż będzie miał go na swoim radarze.

 

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem