Dziewięć najlepszych cytatów Pawła Zarzecznego z „Gang Bangu”

Od pierwszego dnia wiedzieliśmy, że bardzo będzie go bardzo brakować. Nie pomyliliśmy się. Piłka nożna bez jego przemyśleń, spostrzeżeń, anegdot, porównań i niesamowitych historii nie jest taka sama.

Zawsze był najlepszy – także na naszym portalu, gdzie w swoim stylu prowadził „Gang Bang”, czyli program zapowiadający wydarzenia w świecie futbolu, w którym – jak to on –  nie tylko o futbolu mówił. Dziś mija trzecia rocznica śmierci Don Pablo, którego pamięć honorujemy najlepiej, jak możemy: po prostu oddając mu głos. „One Man Show” poprowadził 500 razy, „Gang Bang” również zakończył okrągłą liczbą. Oto dziewięć najlepszych cytatów z programu, który liczył 50 odcinków.

1. Ostatnia rocznica…

Cała zabawa w zakłady nie miałyby sensu, gdyby nie było wybuchów, niespodzianek. Wyspy Owcze mają jedno boisko i 200 zawodników, a czasem jakiś punkt uda im się urwać. Kiedyś byłem na takim meczu, w którym Legia musiała wygrać 2:0 z Panathinaikosem. Cezary Kucharski strzelił decydującą bramkę w ostatniej minucie, a ja tak się ucieszyłem, że poszedłem z kolegami w miasto. Wracam później do domu, a tam okazało się, że stoi kolacja na stole. Przegapiłem rocznicę ślubu, a żona powiedziała, że to ostatnia rocznica…

2. Jak typują blondynki?

Liga portugalska jest najbardziej nudna na świecie, bo biją się zawsze o tytuł trzy drużyny. Czasem jednak grają ze sobą. Zadzwoniłem do takiej blondynki (podkreślam, że kibicka), która powiedziała: na pewno wygra Porto. No więc jeśli blondynka mówi, że na sto procent wygra Porto, to wygra Benfika. Stawiajcie na dwójeczkę!

3. Na czym polega kibicowanie?

Jestem troszeczkę zakochany w Arsenalu po lekturze „Futbolowej Gorączki” Nicka Hornby’ego. Opisał tam, jak zaczynał chodzić na mecze. Poszedł pierwszy raz i było zimno, padał deszcz, spotkanie było beznadziejne, a Arsenal wymęczył 1:0 po rzucie karnym. Kilka dni później tata wziął go na Tottenham. Spurs wygrali 5:1, ktoś tam strzelił hat-tricka, wszystko było pięknie. Hornby, najwybitniejszy pisarz brytyjski, pisze tak: „Co poradzić? Przepiękny mecz, hat-trick, 5:1, ale moje serce biło już dla drużyny, która w deszczu i zimnie wymęczyła 1:0”. To jest coś nieprawdopodobnie prawdziwego i pięknego.

4. Biało-czerwony Wietnam

Mam szacunek do Wietnamu z jednego powodu: wygrał wojnę światową ze Stanami Zjednoczonymi. I to tak konkretnie! Kraj dzielny, waleczny, dlatego w najbliższym meczu zleje Indonezje. Co ciekawe, w Wietnamie obrady rządu odbywają się w języku… polskim. Wszyscy inteligentni Wietnamczycy kończyli studia w Polsce – czy to medyczne, czy na uniwersytecie, czy na politechnice. Po polsku mówią mniej więcej tak jak ja!

5. Gdyby nie Nowy Jork…

Jędrzejczyk z Kowalkiewicz walczą w Nowym Jorku. Ukłony dla tego miasta, bo gdyby nie Nowy Jork, to nie byłoby „Gang Bangu”, cygar, gangsterów… Niczego by nie było. Havana by nie powstała gdyby nie to, że w Nowym Jorku lubią zapalić cygarko.

6. Małpy zamiast piłkarzy

Gibraltar to jest taki kraj, o który kłoci się Hiszpania z Wielką Brytanią. To skraweczek terytorium – o tyle ważny, że kontroluje basen Morza Śródziemnego, czyli można sprawdzić kto wpływa, a kto wypływa. Krótko mówiąc: wziąć haracz, bo inaczej się nie przepuści albo się zatopi. Winston Churchill powiedział w czasie II Wojny Światowej: „Rozkazuję karmić małpy na Gibraltarze!”, bo jest taka przepowiednia, że dopóki małpy tam będą – Wielka Brytania nie straci panowania nad tym obszarem. I te małpy są karmione, dożywiane ze specjalnego funduszu przez Brytyjczyków. Winston Churchill był wybitnym politykiem, ale o jednym zapomniał: żeby oprócz jedzenia dla małp, wysłać też tam kilku dobrych piłkarzy.

7. Dożywocie na drinki

Dlaczego zawsze typując piję alkohol albo palę cygara? Bo do Las Vegas nie jeździ się na wycieczkę i popcorn, tylko na show i drinka. Te ostatnie są nawet w wielu kasynach darmowe, a roznoszą je takie starsze panie. Pytam kiedyś kolegi: – Dlaczego tutaj drinki roznoszą takie stare baby? A on odpowiada: – Stare? W latach 30. to była największa gwiazda Hollywood i ma dożywotni kontrakt, nie można jej zwolnić, bo związki zawodowe i tak dalej…

8. Nie wyniki, a serce!

To w Anglikach jest fenomenalne, że oni 50 lat dostają łomot od każdego, zawsze i wszędzie. No, poza Polską oczywiście. Ale pomimo tego ciągle futbolem żyją. Pamiętam na Wembley taką piosenkę dwie dekady temu, którą śpiewali długo po meczu: „30 lat porażek nie pozbawiło nas marzeń”, bo liczyli od Mistrzostwa Świata w 1966. Ale pomimo tych 50 lat porażek i tak mają przeświadczenie, że są najlepsi! I to jest piękne, bo to miłość do futbolu ponad wszystko. Ponad wyniki. Nie wolno się kierować wynikami, a tak jak w życiu czy w rodzinie, tylko i wyłącznie sercem.

9. Futbol kobiet?

Teraz zmyłka, czyli futbol kobiet. Dlaczego zmyłka? Bo to są faceci! Mistrzyniami świata są Amerykanki, z których na 11 z pierwszego składu pięciu ma żony.
Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem