Dzień bez Ekstraklasy – dniem straconym

Podczas gdy w uszach kibiców jeszcze wybrzmiewają echa sobotniego spotkania derbowego pomiędzy Wisłą i Cracovią, a do kolejnych spotkań Ekstraklasy już przygotowują się kolejne cztery zespoły. W niedzielę rozegrane zostaną dwa mecze: Górnik – Arka oraz Korona – Jagiellonia.

 

Górnik w świetnym stylu rozpoczął sezon. Beniaminek Ekstraklasy wygrał u siebie spotkania z aktualnym mistrzem Polski, Legią Warszawa, oraz pokonał Wisłę Kraków, a także wywiózł cenny punkt z Gdańska. W dodatku awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski. Młodej ekipie z Zabrza na boisku przewodzi doświadczony hiszpański napastnik Igor Angulo, najlepszy aktualnie strzelec rozgrywek, który w dodatku został wybrany piłkarzem miesiąca w Ekstraklasie. Miano najlepszego szkoleniowca trafiło z kolei w ręce trenera Górnika, Marcina Brosza. Po przeciwnej stronie boiska stanie natomiast niepokonana w tym sezonie Arka, która w dodatku, po dramatycznym meczu, wyeliminowała w czwartek z krajowego Pucharu Śląsk Wrocław, mimo, że do przerwy przegrywała 0:2. Czy Żółto-niebiescy zdołali się zregenerować po rozstrzygniętym w dogrywce spotkaniu?

Kluby dotychczas zmierzyły się ze sobą 20-krotnie. Górnik wygrywał 8 razy, 5 razy padł remis, a Arka zwyciężała 7-krotnie. Bilans bramkowy 27 do 25 dla Żółto-niebieskich.

Według bukmacherów z LV BET faworytem meczu jest zespół Górnika (stawka 1.94, remis 3,35, Arka 3.9). Pełną ofertę LV BET na mecze polskiej Ekstraklasy można sprawdzić TUTAJ!

W drugim dzisiejszym meczu zmierzą się dwie ekipy mające identyczne klubowe barwy. Korona podejmie Jagiellonię Białystok, czyli drużyna, którą najczęściej wymienia się w kontekście spadku z Ekstraligi zagra z aktualnym wicemistrzem kraju. Jak dotychczas kielczanie poczynają sobie jednak nadspodziewanie dobrze, a w dodatku w czwartek zdołali awansować do kolejnej rundy Pucharu Polski, chociaż podobnie jak Arka, potrzebowali do tego dogrywki. Z rywalizacji tej odpadła natomiast „Jaga”, która jak na razie gra w kratkę, a po sprzedaniu lidera drugiej linii, Jacka Góralskiego zatraciła nieco swój styl. Dlatego Ireneusz Mamrot docenia klasę gospodarzy niedzielnego spotkania i przewiduje zacięte spotkanie.

– Media znów stworzyły otoczkę, w której to Korona kolejny raz będzie faworytem do spadku. Rzeczywistość znów okazała się inna. Mają mocny zespół, pierwszego meczu z Zagłębiem też wcale nie musieli przegrać. W każdym następnym spotkaniu grają coraz lepiej. Na pewno ich atutem jest gra ofensywna. Nie kalkulują, nacierają na rywala. Nie myślą tylko i wyłącznie o tym, żeby nie przegrać. Oczywiście, jak każdy zespół mają swoje wady, ale przede wszystkim to drużyna, która ma waleczny charakter, a dodatkowo kilku zawodników, którym nie brakuje umiejętności – zauważa opiekun Jagiellonii.

Korona wydaje się być na fali, od czterech spotkań pozostaje bez porażki i zamierza kontynuować tą passę w meczu z wicemistrzem Polski.

– Humory dopisują po pucharowej wygranej, także na niedzielne spotkanie nastawiamy się pozytywnie . Każda wygrana napędza jeszcze bardziej. Radości nie brakuje, bo wiadomo, jak to wyglądało z Zagłębiem – dogrywka, warunki atmosferyczne, przerwany mecz. Fajnie, że zwyciężyliśmy i mam nadzieję, że w niedzielę będzie tak samo –zapowiada piłkarz Złocisto-krwistych, Łukasz Kosakiewicz.

Eksperci z LV BET obu drużynom przyznają identyczne szanse na odniesienie zwycięstwa ( Korona 2.6, remis 3.25, Jegiellonia 2.6) , a wszelkie dywagacje jak zwykle zweryfikuje boisko.

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy dostępna jest TUTAJ!

Komentarze