Dwóch reprezentantów Polski ma trafić do klubu Ekstraklasy. Transferowa ofensywa!

Okienko transferowe w polskiej lidze nabrało właśnie bardzo dużego rozpędu. Dwóch reprezentantów Polski trafi do klubu, który wzmocnień potrzebował dość pilnie w związku ze złym wejściem w 2020 rok. Mowa o Jagiellonii Białystok, która przegrała 0:3 z Wisłą Kraków.

Inauguracja w Krakowie zakończona dotkliwą i zasłużoną porażką 0:3, bilans czterech przegranych w ostatnich pięciu spotkaniach i w konsekwencje spadnięcie poza grupę mistrzowską, na dziewiąte miejsce – to wystarczający powód, by klub, który trzykrotnie stawał na podium rozgrywek na przestrzeni ostatnich pięciu sezonów spróbował coś zmienić. Zagraniczny trener, zagraniczny asystent trenera i skład w większości złożony z obcokrajowców (8/11) to stan rzeczy, który mógł mieć wpływ na zgranie drużyny, atmosferę czy nastawienie.

Jagiellonia Białystok wzmacnia się więc dwoma reprezentantami Polski: Maciejem Makuszewskim (5A) oraz Arielem Borysiukiem (12A).

Ten pierwszy świętował niedawno awans na mistrzostwa świata w Rosji, na których nie zagrał jednak z powodu kontuzji kolana, która przyszła w najmniej odpowiednim momencie. Makuszewski był w gazie, zachwycał w lidze, sprawdził się w reprezentacji Polski i wydawało się, że może być dobrą opcją na skrzydło. Zerwane więzadła krzyżowe w grudniu 2017 roku i długa przerwa w grze rozwiały jednak realne marzenia o występie na mundialu.


Ariel Borysiuk ma na koncie nieco więcej występów z orzełkiem na piersi od „Makiego”, bo 12, ale za to jego nieobecność w kadrze jest nieco dłuższa – sięga bowiem 2016 roku. Piłkarz, który występował w podstawowym składzie biało-czerwonych u Waldemara Fornalika (m.in. pamiętny mecz z Anglią (1:1) na „basenie” Narodowym), przestał być powoływany odkąd „odbił się” od Queens Park Rangers.

Borysiuk ma jednak 29 lat i wciąż może myśleć o powrocie do najważniejszej drużyny w kraju – podobnie zresztą jak Makuszewski. Warunek: odbudowanie formy po wyjazdach i kontuzji. To ma nastąpić w Jagiellonii.

Maciej Makuszewski gry potrzebuje jak tlenu, by wrócić na odpowiednie tory. Ostatni mecz w Ekstraklasie rozegrał 28 września. Borysiuk w sierpniu grał w europejskich pucharach, ale z Sheriffem Tyraspol odpadł w dwumeczu eliminacji do Ligi Europy ze szwedzkim AIK Solna. Jego klub został mistrzem Mołdawii, ale w lidze polski pomocnik nie pograł. Ta zaś skończyła swój sezon 9 listopada. Obaj mają więc do udowodnienia coś nie tylko sobie, ale i wszystkim dookoła. O tych ruchach klubu z Podlasia poinformowali Tomasz Włodarczyk ze sport.pl oraz znany z doskonałego rozeznania rynku transferowego w Polsce Janekx89.

https://twitter.com/janekx89/status/1227512032850857984

W Jagiellonii nikt im miejsca w składzie nie da za darmo. W środku pola Taras Romańczuk z Martinem Pospisilem to para, którą stać na bardzo dobre mecze. Wygryzienie jednego z nich nie będzie łatwym zadaniem, choć Czech może grać również z powodzeniem na pozycji numer 10, a wtedy robi się i miejsce dla Borysiuka, i ciasno dla Makuszewskiego. Konkurencja na skrzydłach jest dość duża: jest Camara, jest Prikryl, może grać Bida czy Imaz, a także Kostal czy Mystkowski. Obaj w formie powinni pomóc jednak nie tylko Jagiellonii, ale też sobie.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem