Dwie rzeczy, na które nie stać dziś Lewandowskich. Nie uwierzycie…

Ktoś powie: Anna i Robert Lewandowscy, ze swoją pozycją, sukcesami, zdobytym majątkiem, mogą sobie pozwolić na wszystko. Pod względem materialnym - to prawda. Życiowo, zdaniem żony naszego najlepszego piłkarza - nie zawsze jest tak kolorowo, jak piszą gazety.

Anna Lewandowska udzieliła bardzo ciekawego wywiadu dla Sportowefakty.wp.pl. Mówi w nim nie tylko o sukcesach, splendorze i wyzwaniach zawodowych na przyszłość („Robert po zakończeniu kariery będzie jeszcze bardziej zajętym człowiekiem niż teraz”), ale również o tym, co na co dzień doskwiera jednej z najbardziej rozpoznawalnych par w Polsce.

Na co Lewandowscy, mimo nieograniczonych zasobów, nie mogą sobie dzisiaj pozwolić?

Anna Lewandowska dla SportoweFakty.Wp.pl:

Chciałabym wyjechać gdzieś z mężem, założyć plecak, pozwiedzać ciekawe miejsca. Dziś to niemożliwe. Po pierwsze przez czas. Nie mamy go w ogóle. Po drugie: jeśli już ten czas się pojawia, mąż woli polecieć gdzieś, gdzie może po prostu odpocząć. I ja mu się nie dziwię. Osobną kwestią jest popularność, rozpoznawalność. Często nie da się zachować anonimowości. Ma to oczywiście wiele plusów, bo idziesz do restauracji i wszyscy są dla ciebie mili. Ale minusy też są. Brakuje mi wakacji „na dziko”: bez planu, hoteli…

Anna Lewandowska: Kiedyś mogliśmy sobie pozwolić na króciutki spacer albo szybkie zakupy. Dziś nie ma o czym mówić…

Żona napastnika reprezentacji Polski bardzo ciekawie opowiada o tym, jak trudno – przy obecnym poziomie rozpoznawalności – poruszać się „jak normalny człowiek”. Ktoś powie: problemy pierwszego świata. Nie mają na co narzekać. Ale to nie tak – Lewandowska w bardzo wielu miejscach tego wywiadu pokazuje, że bardzo docenia miejsce, w którym się razem z Robertem znaleźli, do którego doszli. Co nie zmienia faktu, że ich życie nie jest bajką w całej rozciągłości i we wszystkich jego aspektach.

Tutaj przeczytasz wywiad w całości.

„Robert to osobna historia, hardcore. Gdy na przykład chce się z kimś spotkać, często musi to być droga z garażu do garażu. Przejście kilku metrów ulicą okazuje się czasem niemożliwe. Kiedyś mogliśmy sobie pozwolić na króciutki spacer albo szybkie zakupy. Dziś nie ma o czym mówić (…) W czasie ciąży przed naszym domem non stop stali paparazzi” – opowiada.

Zapytana o to, że rzekomo na koniec kariery piłkarskiej RL9, chcieliby zamieszkać w Los Angeles, przez co Robert co jakiś czas łączony jest z amerykańską MLS, pani Anna odpowiada, że to bardziej jej marzenie niż męża. W pierwszym roku po zakończeniu przygody z piłką, wyruszą wreszcie w długą podróż, a później – wrócą na stałe do Polski, gdzie mają rodzinę.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem