Pandemia koronawirusa nadal daje się we znaki, co dość mocno odczuli organizatorzy Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jakiś czas temu poinformowano oficjalnie o odwołaniu zaplanowanych na luty konkursów w Sapporo, ale teraz okazuje się, że w zastępstwie zawody mogą zostać rozegrane... w Polsce!

W miniony weekend wystartował nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Sezon, który będzie inny od wszystkich dotychczasowych, bo rozgrywany w dobie pandemii koronawirusa. Właśnie ze względu na obostrzenia i przepisy sanitarne pierwsze zawody PŚ – na skoczni w Wiśle-Malince – odbyły się bez udziału publiczności. Nie inaczej będzie chociażby podczas noworocznego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen, z kolei na trybuny pod obiektem w Oberstdorfie będzie mogło wejść ledwie kilka tysięcy fanów, a nie jak zwykle grubo ponad 20 tys.

Sapporo poza PŚ

Nadal nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądała podczas innych pucharowych weekendów. Wiele zależy od sytuacji epidemicznej w poszczególnych krajach, w którym mają się odbyć zawody. Ale jedno jest już pewne – w sezonie 2020/2021 skoczkowie nie powalczą na legendarnej skoczni olimpijskiej Okurayama w Sapporo. Japoński obiekt od lat był stałym punktem programu Pucharu Świata, ale tym razem ze względu na pandemię zdecydowano się odwołać zaplanowane na weekend 6-7 lutego 2021 roku zawody.

Co gorsza pod znakiem zapytania stanęła też próba przedolimpijska w chińskim Zhangjiakou, która miała się odbyć tydzień później. Przypomnijmy, że w 2022 roku w Pekinie odbędą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie, a zgodnie z tradycją na rok wcześniej na olimpijskich obiektach powinny się odbyć „próbne” konkursy Pucharu Świata.

Kolejny pucharowy weekend w Polsce?

Ale nawet odwołanie japońskiej części cyklu raczej nie spowoduje, że skoczków czekają dwa wolne weekendy w sezonie. Wiele wskazuje na to, że w takim przypadku organizację odwołanych konkursów przejmą inne państwa. I jak informuje Piotr Majchrzak z portalu „Sport.pl” swoją kandydaturę do FIS zgłosił Polski Związek Narciarski! Jeśli zostałaby ona rozpatrzona pomyślnie, wówczas mielibyśmy trzeci pucharowy weekend na polskiej ziemi.

I trzeba przyznać, że nie stoimy na straconej pozycji. W Wiśle rozegrano bowiem pierwsze zawody po długiej przerwie wywołanej pandemią – rywalizacja na skoczni im. Adama Małysza była jedyną w sezonie zaliczaną do cyklu Letniego Grand Prix, która nie została odwołana. Ta próba wypadła bardzo pomyślnie i podobnie było w miniony weekend, już podczas zimowego PŚ. To pokazało, ze PZN stanął na wysokości zadania, jeśli chodzi o organizację dużej imprezy sportowej w dobie koronawirusa.

Szansa dla Szczyrku

Do tej pory zawody Pucharu Świata w Polsce odbywały się jedynie w Zakopanem, będącym prawdziwą mekką polskich skoków, oraz własnie we wspomnianej Wiśle. Także ewentualne dodatkowe konkursy mogłyby się odbyć na tych skoczniach. Wcześniej mówiło się, że organizację mógłby też przejąć Szczyrk, ale w rozmowie z TVP Sport zaprzeczył temu Jan Winkiel, sekretarz generalny PZN.

Skoki w dobie koronawirusa. Terminarz PŚ 2020/2021

BONUS 1000PLN + 500PLN
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem
Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem