Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Dobrze czy źle? Jak to jest z tym Fabiańskim?

Mieszane uczucia - tak chyba najtrafniej można ocenić to, co w ostatnim czasie towarzyszy Łukaszowi Fabiańskiemu. Z jednej strony Polaka chwalą wszyscy eksperci w angielskim futbolu, z drugiej jego Swansea cały czas jest na ostatnim miejscu w tabeli. Już dziś wieczorem konfrontacja z Arsenalem, która na pewno nie będzie należała do łatwych. Jak Polak poradzi sobie grając przeciwko swojemu byłemu zespołowi?

Od kiedy Fabiański zmienił Arsenal na Swansea, przeciwko Kanonierom rozegrał siedem spotkań. Trzy z nich wygrał, cztery przegrał, czyli patrząc na to, że Arsenal to mimo wszystko lepszy zespół – nie ma tragedii. W tych meczach wpuścił 14 goli, czyli średnio dwa na mecz. Czyste konto zachował tylko w drugiej konfrotnacji, czyli wiosną 2015 roku, kiedy to Łabędzie wygrały 1:0. W bieżących rozgrywkach jego klub przegrał na Emirates Stadium 1:2, a poprzednich rozgrywkach również dwukrotnie musiał uznać wyższość Kanonierów.

Mimo tego Fabiański uchodzi za jednego z najlepszych speców na swojej pozycji w całej Premier League, a już na pewno jest gościem, który wyróżnia się na tle swoich kolegów z zespołu. Łabędzie – tak jak już napisaliśmy – zajmują ostatnie miejsce w tabeli, ale Bambi nie może mieć sobie zbyt wiele do zarzucenia. Dowód? Proszę bardzo.

Polak ma w tym roku najwięcej udanych interwencji, czyli aż 93 w jak do tej pory 24 rozegranych meczach (3,85 na mecz). Fabiański wpuścił 35 goli (1,4 na mecz) i siedem razy zachował czyste konto.

Ktoś powie: okej, co z tego, że Fabiański prezentuje się nieźle, skoro Swensea przegrywa?

Fakt – najważniejsze jest „to co w sieci”, a w sieci Polaka jest w tym roku sporo, z tym że oczywistą sprawą jest, że nie wszystkie wpuszczone gole to jego wina. Co ciekawe, od kiedy Bambi dołączył do Swansea, klub ten zawsze tracił stosunkowo dużo bramek. Na jakim wyniku zatrzyma się licznik Polaka, jeżeli w dalszym ciągu z taką częstotliwością będzie musiał wyciągać piłkę z siatki? Posługując się proporcjami wynik ten powinien wskazać po ostatnim meczu ligowym 55 bramek obciążających jego konto.

Czy to dużo?

sezon 2014/2015 – 38 meczów, 49 goli straconych, 7 czystych kont

sezon 2015/2016 – 37 meczów, 51 goli straconych, 9 czystych kont

sezon 2016/2017 – 37 meczów, 69 goli straconych, 8 czystych kont

Dla przypomnienia bieżące rozgrywki:

sezon 20172018 – 24 mecze, 35 goli straconych, 7 czystych kont

Można powiedzieć zatem, że nie ma tragedii, gdyż przed rokiem wyglądało to zdecydowanie gorzej, choć wypada również zauważyć, że w poprzednich dwóch sezonach wyglądało to z kolei dużo lepiej. Jezeli chodzi o czyste konta, to Bambi w tych rozgrywkach powinien pobić swój rekord, od kiedy reprezentuje Swansea.

Dlaczego Fabiański jest tak uznanym bramkarzem na Wyspach?

Sezon 2014/2015

 

Sezon 2015/2016

 

Sezon 2016/2017

 

Statystyki z tego sezonu nie są zatem przypadkowe i Fabiański od kiedy zawitał do Walii prezentuje się znakomicie. Czwarty sezon z rzędu jest w ścisłej czołówce bramkarzy, którzy mogą pochalić się największą liczbą skutecznych interwencji.

Jaka przyszłość czeka Fabiańskiego? Na pewno Polak zrobi wszystko, by jego klub utrzymał się w Premier League, bo jest mu tam wygodnie, dobrze zarabia i ma pewne miejsce w wyjściowym składzie. Drugą opcją, nie najgorszą swoją drogą, jest spadek Swensea do Championship. Wtedy Łabędzie będą musiały Polaka sprzedać, co jest szansą na załapanie się w lepszym zespole.

Jesteśmy dziwnie spokojni, że w obecnym Arsenalu Bambi poradziłby sobie bez problemu. Inne kluby, lepsze niż Swansea, również mogą być zainteresowane zatrudnieniem Fabiańskiego w takiej dyspozycji.

20 stycznia godzina 20:45 | Swansea – Arsenal

Zwycięstwo Swansea: 6,9

Remis: 4,25

Zwycięstwo Arsenalu: 1,5