Dobre dobrego początki? Polki zagrają o drugie zwycięstwo!

Dzień po zwycięstwie nad Szwecją na inaugurację Mistrzostw Świata w piłce ręcznej, nasza reprezentacja rozegra drugie spotkanie fazy grupowej. Polki na regenerację miały niespełna 20 godzin, ale to chyba jedyny problem Biało-czerwonych przed konfrontacją z Czechami.

 

Kluczowa wygrana

Mecz otwarcia z reprezentacją Trzech Koron miał być dla podopiecznych Leszka Krowickiego kluczem do dobrego występu w tym turnieju. W grupie śmierci, w jakiej bez wątpienia znajdują się Polski, w teorii wszystko wyglądać miało tak: pierwsze miejsce miały wziąć Norweżki, obrończynie tytułu sprzed dwóch lat, a Polki ze Szwecją i Węgrami miały walczyć o miejsca 2-4, uważając przy okazji, żeby nie potknąć się na słabszych rywalkach, Czeszkach i Argentynkach. Wygrana ze Szwecją jest zatem niezwykle cenna, a żeby wykonać w 100 procentach pierwszą część planu, trzeba pójść za ciosem w spotkaniu z reprezentacją naszych południowych sąsiadów. O ile Biało-czerwone po wczorajszym zwycięstwie nie miały problemów z zaśnięciem od nadmiaru emocji i zdążyły się odpowiednio zregenerować, powinno być dobrze!

Coś czujemy, że ta drużyna może nam przynieść wiele radości / fot. PressFocus

Wymiana ciosów

Mecz otwarcia w naszym wykonaniu postronnemu widzowi po prostu musiał się podobać. Mówi się, że w piłce ręcznej spotkania wygrywa się obroną, ale z pewnością nie na defensywę tego dnia nastawiły się obie drużyny, skoro łącznie padły aż 63 gole! To rywalki były faworytkami tego starcia i gdy na samym początku meczu prowadziły 4:2, widać było, że czeka nas bardzo trudny mecz. Polki bardzo dobrze wyglądały jednak w ataku i z ich rzutami z drugiej linii oraz szybkimi kontrami Skandynawki po prostu nie mogły sobie poradzić. Do przerwy nasze dziewczyny prowadziły różnicą dwóch trafień, a po zmianie stron świetnie wykorzystały moment, kiedy rywalki popełniły kilka błędów z rzędu i ich przewaga w pewnym momencie wzrosła nawet do 7 trafień. Cztery kolejne bramki Szwedek sprawiły jednak, że do końca emocji nie brakowało, ale wszystko dobre, co się dobrze kończy. W tym meczu Biało-czerwone zagrały wręcz perfekcyjnie w ataku. Najlepiej świadczą o tym zaledwie cztery udane interwencje bramkarek drużyny przeciwnej w całym spotkaniu!

Kadra wielu liderek

Zawodniczką meczu zasłużenie wybrana została Kinga Achruk, autorka 9 goli, ale na pochwałę zasłużyła cała ekipa. Wystarczy wspomnieć to, że na listę strzelców wpisało się aż 8 zawodniczek, a każda, która weszła na parkiet dorzuciła swoja cegiełkę. Jak choćby wynalazek Leszka Krowickiego, Romana Roszak, która zdobyła bramkę w niesłychanie ważnym momencie, czyli gdy Szwedki rzuciły się do odrabiania strat. Widać, że ten zespół ciągną trzy świetne rozgrywające, Karolina Kudłacz-Gloc, Monika Kobylińska oraz Kinga Achruk, ale nie ulega wątpliwości, że jeśli któraś z nich będzie miała słabszy dzień, reszta drużyny na pewno wyciągnie do niej pomocną dłoń. W tym zespole, podobnie jak dwa i cztery lata temu, widać dobrą atmosferę, ale także wysoką sportową klasę. Która ze szczypiornistek dziś odbierze nagrodę dla MVP meczu z Czechami? Mamy swoje typy…

Kinga Achruk (po lewej) i Karolina Kudłacz-Gloc, autorki odpowiedni 9 i 7 trafień w meczu ze Szwecją/ fot. PressFocus

Co do poprawy?

– Wszystko! Wygrałyśmy, ale w każdym elemencie mamy jeszcze rezerwy. Na pewno w obronie, ale i w wyprowadzaniu kontrataków, ustawianiu się na parkiecie. Dziś jeszcze chwilę możemy się cieszyć, ale już za chwilę zaczynamy myśleć o meczu z Czechami – mówiła przed kamerami telewizyjnymi po spotkaniu ze Szwecją Karolina Kudłacz-Gloc.

I takie podejście naszych reprezentantek bardzo nas cieszy, ponieważ nie samo wyjście z grupy ani pojedyncze zwycięstwa są tutaj celem. Polki wiedzą, że turniej jest długi i chcą w nim zajść jak najdalej, zdają sobie także sprawę, że prawdziwa walka rozpocznie się dopiero w fazie pucharowej. Na poprzednich mistrzostwach same atakowały z drugiego szeregu i wiemy, że zmagania zakończyły w gronie czterech najlepszych drużyn na świecie.

Wiadomo, że nie każdy mecz piłki ręcznej ma taką dynamikę, jak wczorajsza konfrontacja ze Szwecją, ale bez wątpienia warto poprawić grę w obronie, dzięki której wygrywa się nie tylko poszczególne bitwy, ale i całe wojny. Dziś sobie i dziewczynom życzylibyśmy znacznie spokojniejszej wygranej, niż ta wczorajsza.

*

Stawki LV BET na mecz Mistrzostw Świata w piłce ręcznej kobiet: Polska – Czechy

Wygra Polska – 1.31

Remis – 10

Wygrają Czechy – 4.4

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze