Dlaczego Tomasz Hajto jest najcenniejszym ekspertem telewizyjnym?

Tomasz Hajto - co by o nim nie mówić - jest wyjątkowo wdzięcznym gościem w telewizyjnym studio. On przestał być kontrowersyjny. On po prostu coraz częściej zaczął opowiadać dyrdymały, które wprost przeczą prawom grawitacji, ewolucji i jakimkolwiek ogólnoprzyjętym zasadom.

Dziś na przykład stwierdził, że – pijąc do Piotra Zielińskiego – dawanie wolnego piłkarzowi, któremu urodziło się dziecko, jest nieporozumieniem.

Czy kogoś tym obraził? No chyba nie. Czy złamał prawo? Tym bardziej.

W gruncie rzeczy nikomu nie zrobił żadnej krzywdy. Do Paulo Sousy, którego autorytet został w jakiś sposób podważony, ta informacja nawet nie dotrze. Piotr Zieliński co najwyżej uśmiechnie się pod nosem. Producenci programu ucieszą się z szumu, który zrobił się wokół ich tytułu, wyznając – w sumie słuszną zasadę – nie ważne jak mówią, byleby mówili.

W końcu od każdej głupoty mogą się odciąć, wskazując palcem na gościa.

– To jego prywatna opinia, do której ma pełne prawo – powiedzą z lekkim uśmiechem, w myślach licząc wyświetlenia, bo – nie ukrywajmy – Tomasz Hajto się klika. Nie od dziś, nie od wczoraj. Klika się jakieś milion razy lepiej niż chociażby Robert Podoliński, który zawsze mówi mądrze. Problem w tym, że mądre rzeczy giną gdzieś w połowie drogi między obiadem a podwieczorkiem. Dyrdymały zostają w pamięci na dłużej i mobilizują do dyskusji.

No i jeszcze raz – dyrdymały się klikają. A dyrdymały w połączeniu z nazwiskiem Hajto zarabiają.

Jak myślicie, kto zacytował Pana Tomasza jako pierwszy?

I jak widać po reakcji na dzisiejszy program Cafe Futbol (dziesiątki newsów, #CafeFutbol i Hajto w trendach na polskim Twitterze), nikomu się to nie nudzi. Wręcz przeciwnie. Odpalając program z Tomaszem Hajto ludzie zacierają ręce i otwierają Twittera.

Jeśli nie uda się szybko wyłapać i rozpowszechnić jego bonmota, to chociaż po to, żeby poczytać komentarze. Setki komentarzy. Trochę jak przed kolejną ostatnią walką Marcina Najmana. Wykupując ją nikt nie liczy na jego kunszt. Każdy wypatruje kompromitacji, a inny scenariusz byłby potwornym rozczarowaniem.

Cieszą się też kibice, bo choć wiecznie krytykują, to jednak dostają pożywkę w postaci świeżego medialnego mięsa. Większość się z tym nie zgadza, ale… przecież właśnie o to chodzi, prawda? Eksperci, którzy nawijają makaron na uszy, rzucają nudnymi frazesami czy co chwila wspominają mistrzostwa świata z 1978 czy mecz z Anglią na Wembley, nie są nawet w ułamku tak atrakcyjni.

Oni toną w szarej masie. Ich słowa wszyscy zapomną, a jedyną emocją, którą wzbudzą, będzie impuls nerwowy kierujący rękę po pilota, celem zmiany kanału.

Hajto z kolei jest jakiś. Nikt nie mówi, że mówi mądrze, rozsądnie czy do rzeczy. On po prostu idzie pod prąd wszystkiemu – tak jak wspomnieliśmy wcześniej – łącznie z obaleniem prawa powszechnego ciążenia.

Ale to się sprzedaje. Sprzedaje coraz lepiej.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem