Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Dlaczego Szczęsny jest kozakiem, a Skorupski musi uciekać?

Mocno wierzący, mało kontrowersyjny. Spokojny, ułożony, cierpliwy. Taką cierpliwością musiał się w poprzednim sezonie, kiedy wszystkie mecze swojej drużyny oglądał z perspektywy ławki rezerwowych. Wierzył jednak w swoje umiejętności, a Roma – wierzyła w niego. Odejście Wojciecha Szczęsnego otworzyło mu drzwi do bramki i bluzę numer 1, a on odwdzięczył się najlepiej jak potrafił, ratując niejednokrotnie rzymianom punkty.

Alisson Becker jest w tym sezonie fantastyczny i prowadzi w wielu klasyfikacjach bramkarzy Serie A. Kiedy wydawało się, że mecz z Interem (1:1) to absolutne bramkarskie mistrzostwo, dwie kolejki później zagrał jeszcze lepiej. Chociaż Roma niespodziewanie przegrała z Sampdorią 0:1, on został zawodnikiem meczu. Kibice wybrali go też najlepszym piłkarzem grudnia, a i w styczniu odstawił kandydatów do tego miana o kilka długości. Cały sezon należy do niego – pytanie, czy dotrwa w stolicy Włoch do jego końca?

Liverpool zagiął parol

Klub z Anfield ma problem między słupkami od dawna. Ostatnim naprawdę genialnym występem golkipera The Reds był chyba ten Jerzego Dudka podczas pamiętnej nocy w Stambule w maju 2005 roku, kiedy dzięki tańcu Polaka kibice z czerwonej części Merseyside mogli dumnie nazywać się najlepszą drużyną Starego Kontynentu i zwycięzcy największego thrillera w historii Ligi Mistrzów.

Od tamtej pory tylko następca Dudka, Pepe Reina, miał niezły moment w bramce LFC. Jego forma często była jednak niewiadomą, zdarzały się dziwne wpadki (chociaż gol-balon z Sunderlandem, kiedy piłka przed przekroczeniem linii bramkowej odbiła się od rzuconej z trybun dmuchanej kuli, to nie była akurat jego wina). Zanotował regres, który na koniec zrzucił go najpierw na ławkę rezerwowych, a później do słonecznego Neapolu.

Ani Simon Mignolet, ani Loris Karius, Danny Ward czy Adam Bogdan nie sprostali oczekiwaniom fanów The Reds. Belg ma jeden z najniższych wyników, jeśli chodzi o chociażby procent obronionych strzałów, na przedpolu jest tragikomiczny, a licząc jego klopsy fani dawno musieli pościągać buty, bo palców u rąk zabrakło. Na Kamila Grabarę jeszcze będzie trzeba trochę poczekać, ale taki klub nie może sobie pozwolić na dużą cierpliwość. Obrali cel obecnie najlepszy na rynku: Alisson Becker.

Lek na długoletnie bolączki

Brazylijczyk ma być pierwszym od lat bramkarzem z absolutnego topu w drużynie The Reds. Tak, jak stał się – do spółki z Edersonem z Manchesteru City – pierwszym genialnym bramkarzem w Brazylii od czasów Didy. Julio Cezar był niezły, ale nikt nigdy nie nazwał go światową czołówką. Alisson rozwija się z każdym meczem w takim tempie, że wydaje się być to kwestią czasu.

– Zasługuje na grę w pucharach, przed nim niesamowita przyszłość. W ciągu 2-3 lat będzie najlepszym na świecie. To świetny gość i genialny bramkarz – mówił Wojciech Szczęsny, kiedy jeszcze rywalizował z nim o bluzę z numerem 1 w Romie.

Refleks porównywalny z tym Davida de Gei, spokój godny Gianluigiego Buffona, moc w nogach jak u konia wyścigowego. A przy tym niesamowicie niepozorny – chudzielec z długimi i smukłymi rękoma i dużymi dłońmi. Gdy jednak piłka zmierza w kierunku bramki, swój lot prawdopodobnie zakończy w objęciach Brazylijczyka. W tym sezonie robi to z niewiarygodną regularnością.

Brazylijska pantera

W tym sezonie grał 22 mecze i aż dziewięciokrotnie zachował czyste konto, choć umówmy się: defensywa Romy nie tworzy monolitu. Gdyby tak było, Brazylijczyk nie musiałby tak często ratować tyłka rzymianom. Dla porównania: Pepe Reina zachował dwa czyste konta więcej, ale interweniował 35-krotnie. Alisson musiał popisywać się obroną aż 73 razy. Wojciech Szczęsny w Juve – tylko 12.

Świetna gra na linii, koncentracja i brak wad (według statystycznego portalu WhoScored) to jedno. Inna sprawa to wznawianie gry, a to grający 14 lat w brazylijskim Internacionalu przed przyjściem do Romy zawodnik ma opanowane do perfekcji. W pamięci pozostanie nam sytuacja w meczu z Sampdorią, w której najpierw w tylko sobie znany sposób obronił kolejny strzał, ale zamiast się cieszyć – szybko podniósł się i przepięknym wykopem uruchomił Stephane El Shaarawy’ego, który mógł wyjść sam na sam. Wszystko z ogromną gracją i techniczną maestrią.

Jeśli nie odejdzie z Romy latem lub w ciągu najbliższych dwóch dni, Łukaszowi Skorupskiemu radzilibyśmy zmienić otoczenie. Alisson jest nie do wygryzienia, natomiast były golkiper Górnika Zabrze zasługuje na grę i to w drużynie z górnej części tabeli, a nie Benevento. Widząc brazylijską panterę między słupkami bramki Romy ze zdwojoną siłą doceniamy także to, że w ubiegłych rozgrywkach pierwszym bramkarzem ASR był Wojciech Szczęsny. Wygrać z takim kocurem rywalizację o miejsce w bramce to naprawdę wielka sztuka, o której przekonujemy się z każdą kolejką coraz mocniej.

Bartłomiej Stańdo

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.