Decydujące starcie – Legia i inni walczą o Ligę Europy

Być albo nie być Legii w europejskich pucharach. Aktualnego mistrza Polski czeka dziś wyjazdowy mecz rewanżowy z najlepszą drużyną Mołdawii – Sheriffem Tiraspol. Sytuacja podopiecznych Jacka Magiery przed tym spotkaniem wcale nie jest komfortowa, ponieważ w pierwszym starciu, przy Łazienkowskiej 3, padł remis 1:1.   Brak awansu Legionistów do fazy grupowej tych mniej prestiżowych europejskich

Być albo nie być Legii w europejskich pucharach. Aktualnego mistrza Polski czeka dziś wyjazdowy mecz rewanżowy z najlepszą drużyną Mołdawii – Sheriffem Tiraspol. Sytuacja podopiecznych Jacka Magiery przed tym spotkaniem wcale nie jest komfortowa, ponieważ w pierwszym starciu, przy Łazienkowskiej 3, padł remis 1:1.

 

Brak awansu Legionistów do fazy grupowej tych mniej prestiżowych europejskich rozgrywek byłby odebrany nie tylko w stolicy, ale i w całym kraju jako totalny blamaż oraz fatalna wizytówka rodzimej Ekstraklasy. A – będziemy to jak wszyscy powtarzać do znudzenia – jeszcze w poprzednim sezonie Legia toczyła na własnym boisku wspaniałe boje z drużynami pokroju Realu Madryt czy Sportingu Lizbona…

Najbardziej martwi absolutny brak podstaw do tego, żeby uważać, że gra mistrza Polski idzie we właściwą stronę. A ciężko swój optymizm opierać na tym, że już dużo gorzej być nie może. Ktoś powie, że Legia wygrała dwa ostatnie mecze ligowe, z Piastem Gliwice (3:1) i z Wisłą w Płocku (1:0), w tym drugim spotkaniu grając do tego rezerwowym składem. Zgadza się, ale to tylko polska Ekstraklasa. I mimo, że dzisiejszy rywal Wojskowych prezentuje właśnie poziom dolnej połówki tabeli naszej najwyższej klasy rozgrywkowej, gwarancji, że warszawianie wywiozą z Mołdawii korzystny wynik, nie ma żadnej.

– Przede wszystkim wiemy, że w pierwszym spotkaniu nie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Nie zgarnęliśmy całej puli. Tutaj musimy wygrać, aby grać dalej w europejskich pucharach. Trzeba wyjść na boisko i odzyskać to, co straciliśmy u siebie – zapowiada przed meczem bramkarz Legii, Arkadiusz Malarz.

Zdaniem specjalistów z LV BET to właśnie mistrz Polski będzie faworytem tej konfrontacji (stawki: Sheriff 3.8, remis 3.45, Legia 2.03, pełna oferta LV BET na eliminacje Ligi Europy TUTAJ).

Kto jeszcze powalczy o fazę grupową Ligi Europy? W czwartek odbędzie się ponad 20 spotkań ostatniej rundy eliminacji tych rozgrywek. Na zwycięzców czeka co najmniej 6 kolejnych spotkań oraz całkiem sympatyczna premia finansowa. Na pewno jest o co grać. I na bank nie zabraknie emocji – oto kilka naszych propozycji.

Ciekawie powinno być w Sankt Petersburgu, gdzie miejscowy Zenit podejmie pogromcę Lecha Poznań, holenderski Utrecht. Mimo, że to Rosjanom daje się znacznie większe szanse na zwycięstwo w tym meczu, losy całej rywalizacji nie są już tak jednoznacznie pewne, a jednobramkowa zaliczka i zero z tyłu, wywalczone przez Holendrów na własnym boisku dają całkiem duże nadzieje przed rewanżem. Wystarczy coś strzelić, a sytuacja z dobrej zmieni się w znakomitą.

Interesująco zapowiada się też spotkanie AEK Ateny i Club Brugge. W pierwszym meczu w Belgii padł bezbramkowy remis i losy dwumeczu są szeroko otwarte. Z jednej strony Grecy grają u siebie, z drugiej – każda bramka strzelona przez zespół z Brugii zmienia dla niego drogę do fazy grupowej w autostradę. LV BET więcej szans na zwycięstwo daje gospodarzom, ale…

Na ostatniej prostej do Ligi Europejskiej znajdują się też piłkarze z FC Midtjylland. Duńczycy pierwszy mecz z Cypryjczykami z Apollonu przegrali na wyjeździe 2:3, co było pewnego rodzaju…deja vu z meczu z Arką w Gdyni. Jak doskonale pamiętamy, wówczas w rewanżu Skandynawowie na swoim stadionie bramkę dającą awans do kolejnej rundy zdobyli w doliczonym czasie gry. Powtórki z rozrywki nie da się wykluczyć…

W poprzedniej edycji Ligi Europejskiej Ajax nawiązał do czasów świetności klubu i zaszedł aż do finału, gdzie uległ Manchesterowi United. W tej chwili zespół z Amsterdamu jest jedną nogą poza pucharami, ponieważ na własnym stadionie uległ innej uznanej europejskiej firmie sprzed lat – Rosenbergowi Trondheim. Holendrów czeka nie lada wyzwanie, żeby w Norwegii odrobić jednobramkową stratę i awansować. I mimo gry na wyjeździe to właśnie Ajax jest faworytem bukmacherów, a za jego wyjazdowe zwycięstwo LV BET płaci z przelicznikiem 1.91.

 

Pełna oferta LV BET na spotkania eliminacji Ligi Europejskiej dostępna jest TUTAJ!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem