Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Dawid Espanyol rusza z procą na Goliata Barcelonę

Katastrofa, żenada, dno i kilka metrów mułu, dramat, kryzys milenium. Określeniom tego, co wczoraj stało się udziałem Realu Madryt w Pucharze Króla wręcz nie ma końca. Jest szansa, niewielka co prawda, ale jest, żeby bieżąca edycja Copa del Rey stała się jedną z najbardziej sensacyjnych w historii tych rozgrywek. Dziś bowiem o przepustkę do półfinału powalczą dwie drużyny z Barcelony. A na dziewięćdziesiąt minut przed rozstrzygnięciem dwumeczu bliżej awansu jest Espanyol.

Na pierwszy, drugi, trzeci, a nawet czwarty, piąty i szósty rzut oka goście dzisiejszego rewanżu nie mają najmniejszych szans na awans do kolejnej rundy zmagań. W czym mogą upatrywać swojej szansy? W biblijnych przypowieściach i…

Dawid z Goliatem

Gdy w zeszłym tygodniu oba zespoły mierzyły się po raz pierwszy, o spotkaniu pisaliśmy tak (artykuł TUTAJ):

– (…)w Barcelonie odbędą się prawdopodobnie… najnudniejsze derby z wszystkich, które rozgrywane są na Starym Kontynencie. Na Cornelia-El Prat Espanyol podejmie Barcelonę i ma zamiar sprawić sensację. Jak się stanie? Wszystko wskazuje na to, że niespodzianki mimo wszystko nie będzie.

I co? I sensacja jednak stała się faktem. Grająca w półrezerwowym składzie Barcelona przeważała, była w posiadaniu piłki przez 72% czasu gry (!), oddała sporo groźnych strzałów na bramkę rezerwowego w tym sezonie Diego Lopeza (w przeszłości golkipera…Realu MAdryt), ba, dostała nawet mocno dyskusyjny rzut karny. Sprawiedliwości stało się jednak zadość, bo strzał z jedenastu metrów Leo Messiego obronił w wielkim stylu wspomniany Lopez, a piłka także w innych sytuacjach za nic nie chciała wpaść do siatki gospodarzy. W końcówce schowana za podwójną gardą drużyna Espanyolu kilka razy skontrowała Barcę, a w samej końcówce Cillessena pokonał Melendo. W taki sposób niemożliwe stało się możliwe. Być może na 100 spotkań z derbowym rywalem Barcelona wygrałaby 90, 7 zremisowała, a tylko trzy razy by poległa. Tego dnia Espanyol sięgnął jednak właśnie po te swoje 3 procent szans.

Nic dwa razy się nie zdarza ?

Barcelona w tym sezonie ligowym podejmowała już lokalnego rywala i ograła go 5:0. I wszystko wskazuje na to, że dziś po raz kolejny może paść wysoki wynik, a Duma Katalonii pewnie awansuje do półfinału Pucharu Króla. System tych rozgrywek, czyli mecz i rewanż, w dużym stopniu eliminuje niespodzianki, chociaż jak pokazała wczoraj ekipa Leganes, nawet kopciuszek potrafi pokonać faworyta w spotkaniu wyjazdowym. Trzeba też przyznać, że porównywanie aktualnej formy Realu i Barcelony jest nie na miejscu. Blaugrana jest jak walec, tratujący na swojej drodze każdego kolejnego rywala, podczas gdy Królewscy bardziej przypominają rower, któremu w szprychy ktoś wsadził grubą gałąź.

Do czego mogą się odwoływać w tej konfrontacji kibice Espanyolu? Na pewno nie do klasy sportowej obu zespołów ani rachunku ekonomicznego. Według branżowego portalu transfermarkt 23-osobowa kadra piłkarska tego klubu warta jest niespełna 80 milionów euro. Dla porównania, sam Messi wyceniany jest na 180 „baniek” w europejskiej walucie, a cały skład – ponad 968 …  Tu o pomoc trzeba prosić opatrzność, ale można odwołać się też do historii. I to tej z bieżącego milenium. W sezonie 2006/2007 doszło do słynnego „El Tamudazo”. W korespondencyjnej walce o tytuł mistrzowski Barcelona w samej końcówce straciła prowadzenie nad lokalnym rywalem, a gola na 2:2 zdobył Raul Tamudo. Blaugrana brak kompletu punktów w meczu przedostatniej kolejki przypłaciła utratą tytułu mistrzowskiego na rzecz Realu. Dziś za takie 2:2 , a nawet porażkę 1:2, dającą awans dzięki bramkom wyjazdowym, Espanyol dałby wiele… Co ciekawe, w tym samym sezonie mniejszy klub z Barcelony wygrał też ligowy mecz na własnym stadionie, 3:1. Z perspektywy czasu dużo więcej mówi się jednak o tym remisie z Camp Nou.

W 2009 Barcelonę pogrążył Ivan de la Pena, wychowanek klubu, strzelając na Camp Nou dwie bramki. To jedyna porażka Blaugrany w derbach od ponad trzech dekad! Nie bez znaczenia było „czerwo” dla Keity.

To jednak bardzo wąski wycinek nowożytnej historii derbowych spotkań między obydwoma klubami. Znacznie większą jej część stanowią wysokie zwycięstwa Barcelony oraz liczne upokorzenia, których regularnie doznawali sympatycy Espanyolu ze strony największego lokalnego rywala. Jednak dzięki takiej właśnie dysproporcji sił każda okazja, w której Dawid może zagrać Goliatowi na nosie ma dla nich zwielokrotnioną wartość. Czy znajdzie się dziś w Barcelonie jakiś Tamudo z procą?

*

Stawki LV Bet na mecz ¼ finału Pucharu Króla:

Czwartek, 25.10 | 21.30 | FC Barcelona – Espanyol Barcelona

Wygra FC Barcelona – 1.08

Remis – 9.6

Wygra Espanyol – 23

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.