Dariusz Mioduski uderzył w Czesława Michniewicza

Właściciel Legii Warszawa w bardzo niespodziewanym momencie, tuż przed czwartkowym meczem z Leicester, udzielił wywiadu, który został opublikowany na oficjalnej stronie klubu.

Dosłownie na godzinę przed pierwszym gwizdkiem spotkania w Lidze Europy, na stronie legia.com ukazała się obszerna rozmowa z prezesem i właścicielem, pełen wzniosłych słów – zapewnień, a nawet przeprosin za położenie, w którym znalazła się Legia. Pod względem PR-owym, wywiad miał niewątpliwie dodać otuchy kibicom i pokazać im, że klub pracuje nad wyjściem z kryzysu. Stąd między innymi bardzo otwarta deklaracja o chęci zatrudnienia Marka Papszuna, na którego Legia jest gotowa poczekać nawet do końca sezonu. „Mam przekonanie, że charyzma, wiedza, doświadczenie trenera Papszuna bardzo pozytywnie połączy się z filozofią klubu. Wierzę też, że dołączenie trenera Papszuna będzie dla Legii bardzo pozytywną zmianą a on sam będzie potrafił wykorzystać w pełni potencjał naszego klubu, który ma dzisiaj warunki do rozwoju na poziomie czołowych europejskich marek” – mówi Mioduski w wywiadzie.

Właściciel bije się w pierś, że w ostatnich latach za często dokonywał zmian na pozycji trenera. Mówi o „zatrudnianiu trenerów pod wynik, pod presją czasu, pod presją mediów i różnego typu ekspertów”, co jest o tyle zaskakujące, że z całą pewnością żadna zewnętrzna presja nie skłoniła Mioduskiego do zatrudniania specjalistów pokroju Romeo Jozaka czy Deana Klafuricia.

Zapytany o przyczyny obecnego kryzysu formy zespołu, Mioduski uderza w pracę Czesława Michniewicza.

Przyczyn obecnego kryzysu jest kilka. Dostrzegałem zastój w rozwoju drużyny już od meczu z Pogonią w poprzednim sezonie. Natomiast najważniejsza z nich, to nieodpowiednie przygotowanie do sezonu oraz nieodpowiednie przygotowanie fizyczne i mentalne do rywalizacji na trzech frontach. Wpadliśmy też w poczucie samozadowolenia. Po awansie do Ligi Europy wszystkim wydawało się, że liga wygra się sama. Tymczasem każda kolejna porażka powodowała, że wpadliśmy w swego rodzaju „korkociąg” (…) Widzimy, że krótkotrwałe nastawienie na wynik w dłuższej perspektywie powoduje zbytnie rozluźnienie po osiągnięciu celu, jakim były mistrzostwa Polski czy awans do europejskich pucharów.

Mioduski zapewnia, że decyzja o zwolnieniu Michniewicza była słuszna. „Sam trener przyznawał, że dostał bardzo dużo czasu na wyjście z kryzysu, ale to nie przynosiło efektu”.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem