Właściciel Legii Dariusz Mioduski mocno o szefie polskich sędziów!

Właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski był gościem Ligi+ Extra w Canal+. Złożył kilka zdecydowanych deklaracji, które nie ucieszą jego przeciwników. Nie zamierza bowiem zmieniać ani dyrektora sportowego, ani prezesa, ani tym bardziej sprzedawać Legii. Mioduski wytoczył również ciężkie działa przeciwko szefowi Kolegium Sędziów Zbigniewowi Przesmyckiemu.

Na pytanie o sprzedaż udziałów w Legii, odpowiedział krótko: należy takie plotki wyrzucić do kosza. Dał sygnał, że nie zamierza uginać się pod presją kibiców. „Po meczu ze Stalą Mielec, gdybym wszedł na jakieś forum lub poczytał komentarze, to bym usłyszał, że potrzeba dwóch nowych stoperów, dwóch skrzydłowych, środkowego pomocnika, dwóch napastników, dyrektora sportowego i nowego prezesa. Mogę zagwarantować, że te dwie ostatnie pozycje się nie zmienią”.

Mówił o potrzebie przebudowy kadry pod przyszłoroczne puchary, o tym, że za rok kontrakty wygasają 12 piłkarzom, ale jednocześnie dziś Legia ma na umowach 30 graczy pierwszego zespołu.

Szydercze reakcje w internecie wywołała jego deklaracja, że Legii prawdopodobnie nie dopadłby syndrom Lecha, bo w Warszawie zawsze buduje się kadrę gotową do gry na dwóch frontach.

Problem w tym, że jedyne fronty, w których Legia ostatnio ma prawo udziału to Ekstraklasa i Puchar Polski.

Dariusz Mioduski odniósł się również do ostatnich kontrowersji sędziowskich wywołanych przez właściciela Cracovii. Janusz Filipiak nie tylko miał poważne zastrzeżenia do arbitra Daniela Stefańskiego (za co został ukarany naganą od PZPN – tutaj więcej szczegółów), ale w wywiadach sugerował, że środowisko sędziowskie po cichu sprzyja Legii do tego stopnia, że trudno mówić o rywalizowania z nią o mistrzostwo Polski.

Mioduski uważa, że problemem nie są sędziowie, tylko ich szef: Zbigniew Przesmycki.

Właściciel Legii w Lidze+ Extra:

W porównaniu do innych krajów w Europie, mamy sędziów na naprawdę wysokim poziomie. Będą popełniać błędy, nawet w dobie VAR. U nas problem jest inny. Może teraz powinienem dziewięć sekund pomilczeć. A może nie… Problemem jest Zbigniew Przesmycki, szef sędziów. To jest problem systemowy, braku rzetelnej oceny i transparentności, która byłaby obiektywną i normalną rozmową. Dziś w Polsce mamy pełne rozedrganie systemu. NIe ma żadnego zaufania do sędziów.

Właściciel Legii twierdzi, że wszelkie pisma wysyłane do kolegium sędziów przez klub pozostają bez odpowiedzi. I nie chodzi o to, by wieszać arbitrów po błędach, ale o publiczną, merytoryczną dyskusję o nich, dlaczego zostały popełnione oraz dostosowywanie przepisów tak, by nie były one popełniane w przyszłości.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem