Czy Ruch się podniesie? Już to zrobił!

Takich przypadków znamy mnóstwo, nie tylko z historii naszego, ale i międzynarodowego futbolu. Utytułowany klub popada w tarapaty finansowe i spada z ligi. Chce szybko powrócić na szczyt, ale w ligowej hierarchii ląduje jeszcze niżej, nierzadko też decyduje się rozpocząć wszystko od nowa, jak chociażby niedawno Polonia Warszawa, Widzew czy ŁKS. Jak będzie w przypadku Niebieskich? Ruch Chorzów meczem ze Stalą Mielec rozpoczyna dziś rundę rewanżową rozgrywek I ligi. Zaczyna ją na ostatnim miejscu w tabeli.

Minus 5 punktów na „dobry” początek

Taka właśnie kara jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek została nałożona na zasłużony klub. Po odejściu kilku czołowych zawodników kadra pierwszego zespołu była przetrzebiona, uzupełnili ją wychowankowie. Prowadzona przez Krzysztofa Warzychę drużyna fatalnie rozpoczęła jednak rozgrywki, ponosząc trzy ligowe porażki i odpadając z Pucharu Polski. Następnie przyszło zwycięstwo z równie słabo radzącym sobie Stomilem Olsztyn, po czym Ruch przegrał kolejne trzy mecze, po których popularny „Gucio” został przesunięty na stanowisko asystenta. Jego miejsce zajął Argentyńczyk z greckim obywatelstwem,  Juan Ramon Rocha. Szkoleniowiec przez ponad 3 dekady związany był z Panathinaikosem Ateny, dwukrotnie doprowadzając ten klub do mistrzostwa Grecji. Z pewnością nie trafiłby do Chorzowa, gdyby nie znajomości Warzychy. 63-latek stwierdził, że zna sposób na wyciągnięcie zespołu z kryzysu.

Po fatalnym początku sezonu drużynę przejął Juan Ramon Rocha. Argentyńczyk od ponad 3 dekad związany był z Panathinaikosem Ateny.

Czarodziej ?

Początki Rochy były trudne, ponieważ chorzowianie zremisowali na własnym stadionie z GKS Tychy 2:2, a następnie ulegli innemu spadkowiczowi z Ekstraklasy, Górnikowi Łęczna 1:2. Ale nawet w tych meczach były widoczne symptomy poprawy. Lepsza gra zaczęła się przekładać na zdobycze punktowe dopiero w trzecim meczu pod batutą Argentyńczyka. Ruch wygrał kolejno z Pogonią w Siedlcach, u siebie pokonał bijącą się o awans ekipę z Legnicy, a po przerwie reprezentacyjnej – Raków Częstochowa. W szeregi Niebieskich wróciła nadzieja na utrzymanie, drużyna w końcu odrobiła minusowe punkty i zaczęła gonić resztę stawki. Porażka z Puszczą nie załamała piłkarzy, którzy szybko się zrehabilitowali, pokonując GKS Katowice i Odrę Opole. Dobry obraz drugiej części pierwszej rundy zmagań zniekształciła nieco porażka poniesiona w meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Zresztą całkiem niezłe w wykonaniu chorzowian spotkanie i tak zostało zweryfikowane jako walkower 0:3, ponieważ na boisku pojawił się zawodnik, którego nie było w protokole meczowym. Jednak to, co Chorzowian nie zabije, to wzmocni. Weryfikacją uczynionego postępu może być pierwszy mecz rundy rewanżowej, w którym Ruch podejmie Stal Mielec.

Zmiany, zmiany, zmiany

O tym, jak duże zmiany zaszły w zespole, najlepiej świadczy zestawienie w jakim Ruch rozpoczynał sezon, a w jakim kończył rundę. Zmieniła się ponad połowa wyjściowego składu, w którym niezastąpieni są Maciej Urbańczyk i Miłosz Przybecki. Bardzo młodą na początku sezonu drużynę uzupełniło kilku bardziej doświadczonych piłkarzy zza granicy, ale trzon zespołu wciąż tworzą miejscowi piłkarze oraz wychowankowie. Po początkowych problemach okrzepli w bojach, nabrali doświadczenia i w drugiej części sezonu to powinno zacząć przynosić rezultaty. Gdyby nie punkty minusowe, Ruch już wydostałby się ze strefy spadkowej. Ale biorąc pod uwagę postawę zespołu z ostatnich dwóch miesięcy, przy odrobinie szczęścia, bezpieczną lokatę może uda się osiągnąć jeszcze przed zimową przerwą w rozgrywkach. W trzech spotkaniach do wzięcia jest 9 punktów.

Miłosz Przybecki należy do liderów ekipy z Chorzowa w tym sezonie.

Stalowa klamra

Dziś Ruch zmierzy się ze Stalą Mielec. To spotkanie może spiąć swoistą klamrą bieżący sezon występów Ruchu w rozgrywkach I ligi. W rewanżu z zespołem, z którym przegrali na inaugurację zmagań będzie okazja, żeby porównać w jakim miejscu byli i są obecnie Niebiescy.

– Jesteśmy zupełnie innym zespołem niż pod koniec lipca, kiedy przegraliśmy w Mielcu. Mamy szacunek do rywala, bo to dobra drużyna, ale nikogo się nie boimy. Powalczymy o zwycięstwo! – zapowiada napastnik Ruchu, reprezentant Polski do lat 19, Artur Balicki.

Być może młodemu snajperowi przyjdzie w tym meczu toczyć pojedynki ze stoperem Stali, Rafałem Grodzickim. Dla doświadczonego obrońcy będzie to mecz szczególny, ponieważ w barwach Ruchu rozegrał aż 226 spotkań, był także kapitanem zespołu Niebieskich. Piłkarz zapowiada, że chociaż łezka w oku się pewnie zakręci, na boisku sentymentów nie będzie.

– W tej rundzie zagraliśmy kilka niezłych meczów, w których punktowaliśmy, choćby mecz z Chrobrym Głogów wygrany 3:0. Jeśli wyjdziemy na boisko z takim nastawieniem to jesteśmy w stanie spokojnie wywieźć 3 punkty – mówi Grodzicki.

*

Piątkowe spotkania I ligi wraz ze stawkami LV BET:

 

Podbeskidzie – Chrobry 

1          X          2

2.25    3.35      2.9

Stomil – Bytovia   

1          X          2

2.3       3.3       2.8

Ruch – Stal Mielec  

1          X          2

2.45    3.15     2.75