Czy Fornalik zwycięży po raz pierwszy? Zagłębie walczy o fotel lidera

Nie tak to miało wyglądać – jeden zdobyty punkt w trzech meczach, czyli od dnia, kiedy Waldemar Fornalik przejął drużynę Piasta Gliwice. Na ten moment podopieczni byłego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Pozytywy? Każda negatywna seria kiedyś się kończy, czego najlepszym przykładem jest w ostatni poniedziałek Cracovia, która zwyciężyła Pogoń Szczecin i wygrzebała się ze strefy spadkowej.

Zadanie Piast czeka niezwykle trudne, gdyż ich przeciwnikiem w spotkaniu inaugurującym 13. serię gier będzie Zagłębie Lubin. Miedziowi przed przerwą reprezentacyjną przegrali z Lechią Gdańsk w konfrontacji wyjazdowej, ale już po wznowieniu rozgrywek w meczu na szczycie okazali się lepsi od Górnika Zabrze 3:2. To z pewnością wleje dużo pozytywnej energii w poczynania ekipy prowadzonej przez Piotra Stokowca. Miedziowi w dalszym ciągu utrzymują się w czubie tabeli i zajmują 3. miejsce w stawce. Mają na swoim koncie 22 punkty, czyli tyle samo co liderujący Lech Poznań i drugi w tabeli Górnik. Zagłębie strzela mniej niż ich bezpośredni rywale w walce o mistrzostwo kraju, gdyż mają na swoim koncie tylko 18 goli (Lech – 19, Górnik – 25). To właśnie bilans bramkowy ma wpływ na to, że Zagłębie na ten moment plasuje się na najniższym stopniu podium.

Jakub Świerczok – na niego trzeba uważać

Zupełnie zapomniał o tym Górnik Zabrze i słono za to zapłacił. Napastnik Miedziowych ukąsił dwukrotnie beniaminka, dzięki czemu udało się zwyciężyć w meczu kolejki 3:2. W tym sezonie Świerczok jest w bardzo dobrej dyspozycji, a coraz więcej osób przewiduje, że dzięki takiej postawie w końcu może dostać swoją szansę od Adama Nawałki i zostanie powołany na zgrupowanie reprezentacji Polski. Na ten moment na ligowych boiskach spędził 884 minuty, co składa się na 12 występów, strzelił 7 goli i dołożył do tego 2 asysty. Wynik to bardzo przyzwoity, a jego dyspozycja wydaje się polepszać z meczu na mecz. Jak będzie z Piastem? Czy Świerczok po raz kolejny zapewni punkty Zagłębiu?

Zagłębie – druga defensywa w lidze

Zagłębie straciło w tym sezonie 10 goli, co jest drugim wynikiem w lidze. Najlepszym zespołem w tej klasyfikacji jest Lech, który piłkę z własnej siatki musiał wyciągać tylko siedmiokrotnie. Czy Piast, który w tej kampanii zdobył 11 bramek, będzie w stanie przełamać dobrze zorganizowaną defensywę gospodarzy?

Remis z Sandecją – promyk nadziei?

W grze Piasta po przerwie spowodowanej meczami reprezentacyjnymi coś drgnęło. Świadczy o tym remis z Sandacją Nowy Sącz i aż dwa zdobyte gole w tej konfrontacji. Widać, że czas, który Waldemar Fornalik mógł spędzić na pracę ze swoją drużyną, w końcu przynosi efekty. Co prawda nie udało się wygrać i zainkasować kompletu punktów, ale jest to dobry zwiastun przed starciem z drużyną Zagłębia.

Piast będzie chciał odnieść pierwsze zwycięstwo w erze Waldemara Fornalika

Cel Piasta – powtórzyć wynik z sezonu 2015/2016

Wtedy to bowiem późniejsi wicemistrzowie Polski pokonali na własnym boisku Zagłębie 2:0. Zwycięstwo w Lubinie od kiedy oba zespoły występują w najwyższej klasie rozgrywkowej, zdarzyło się tylko raz – w kampanii 2013/2014. Wtedy to gliwiczanie zwyciężyli również stosunkiem 2:0. Na 13 konfrontacji w elicie pomiędzy tymi zespołami 5 razy lepszy okazał się Piast, 5 Zagłębie i 3 razy padł remis.

Faworyt jeszcze u siebie nie przegrał

Zagłębie radzi sobie na własnym boisku kapitalnie – 5 zwycięstw i remis. Podopieczni Piotra Stokowca uczyni ze swojego stadionu twierdzę, której nikomu nie udaje się zdobyć. Piast ma chrapkę na to, by być pierwszą ekipą mogącą zainkasować komplet punktów na terenie tego akurat przeciwnika. Wychodząc z założenia, że każda, nawet najlepsza seria kiedyś się kończy, Piast może być autorem sporej niespodzianki. Jak będzie?

Mateusz Mak – wejście smoka!

Prawdziwe wejście smoka w spotkaniu Piasta z Sandecją zaliczył Mateusz Mak, który na boisko wszedł w 86. minucie spotkania zmieniając Patryka Dziczka. W doliczonym czasie gry zdobył bramkę, która zapewniła podział punktów i ustaliła wynik rywalizacji. To pierwszy występ Maka w Piaście od 19 sierpnia. Tamto spotkanie, przeciwko Koronie Kielce, gliwiczanie również wygrali. Może Mak będzie talizmanem Fornalika?

Papadopulos – kiedy w końcu się odblokuje?

Czech bardzo dobrze rozpoczął bieżący sezon i po 169 rozegranych minutach miał na swoim koncie aż 3 gole. Problem w tym, że ostatni raz drogę do siatki rywali znalazł… 19 sierpnia we wcześniej wspominanym meczu z Koroną. Od tamtego czasu Papadopulos pojawił się w kadrze w każdym z sześciu spotkań, ale ani razu nie dopisał do swojego dorobku trafienia. Może przełamie się w starciu z Zagłębiem?

Przed meczem powiedział:

Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice: Jeżeli popatrzymy na tabelę i dorobek punktowy to Zagłębie jest zdecydowanym faworytem. Tak też było przed meczem z Górnikiem Zabrze, ale wtedy boisko tego nie pokazało. Nie chcę wracać do tych kontrowersyjnych sytuacji, ale to było bardzo wyrównane spotkanie. Liczymy, że ci zawodnicy, którzy zagrają będą drużyną. To jest podstawa, aby w Lubinie powalczyć o punkty. Trzeba dodać do tego odrobinę jakości. W starciu z Sandecją mieliśmy przebłyski niezłej gry. Stworzyliśmy kilka dobrych okazji, a to pokazuje, że coś ruszyło z miejsca i chcemy to kontynuować.

W drugim piątkowym spotkaniu Górnik Zabrze podejmie na własnym boisku Koronę Kielce. Faworytem wydaje się być ekipa beniaminka, która po porażce z Zagłębiem Lubin będzie chciała wrócić na zwycięską ścieżkę. Początek tego spotkania o godzinie 20:30.

Komentarze