Czy Bolt znowu zadziwi świat? Polacy walczą o medale!

Wczoraj, przy 60-tysięcznej publiczności, zainaugurowano 16. Lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata. Pierwszy złoty medal padł łupem ulubieńca miejscowych fanów, Mo Faraha, który po znakomitym biegu wygrał wyścig na 10 000m. Dziś kolejny finał, dla nas szczególny, bo udział w nim weźmie dwóch Polaków. Na bieżni stanie również ten, który promocyjnie lekką od kilku ładnych lat ciągnął za uszy. Mowa oczywiście o Usainie Bolcie.

Aż 16 Polaków będziemy mogli dziś zobaczyć na stadionie olimpijskim w Londynie. Na samym początku oczy biało-czerwonych fanów będą zwróce na kulomiotów, gdyż po przejściu na sportową emeryturę Tomasza Majewskiego bardzo szybko doczekaliśmy się wartościowych zawodników, który są w stanie walczyć o medale podczas wielkich imprez. Bój eliminacyjny rozpocznie rekordzista Polski, Konrad Bukowiecki, aktualny mistrz kraju , Michał Haratyk oraz Jakub Szyszkowski. Mimo że dwóch pierwszych ma chrapkę na to, by ze stolicy Anglii wrócić z medalami, to łatwo o podium nie będzie. Haratyk jest na ten moment ze swoim wynikiem (21,88) siódmy na światowych listach, Bukowiecki (21,59) jedenasty. Cel na eliminacje? Awans do wielkiego finału.

Później będziemy kibicowali Malwinie Kopron w rzucie młotem, Rafałowi Omelce w biegu na 400m oraz Annie Jagaciak-Michalskiej w trójskosku. Tu o medale będzie bardzo trudno, ale o przejście do najlepszej rundy – już nie. W dobrej dyspozycji jest w tym sezonie Omelko, który po wygraniu halowych mistrzostw Europy w Belgradzie na otwartym stadionie może pochwalić się wynikiem 45,23.

Chwilę przed drugą serią eliminacyjną młociarek, w której udział wezmą Anita Włodarczyk i Joanna Fiodorow, na starcie biegu na 100m stanie Ewa Swoboda. Dzięki zaproszeniu IAAF halowa rekordzistka świata juniorek będzie mogła zadebiutować na światowym czempionacie wśród dorosłych. U młociarek liczymy rzecz jasna na awans obu naszych pań do finału.

Aż trzech panów – Michał Rozmys, Adam Kszczot i Marcin Lewandowski pobiegną dziś w eliminacjach biegu na 800m. Nasz skład na te mistrzostwa mógłby być jeszcze bardziej okazały, ale minimum nie zdołał wypełnić Artur Kuciapski, czyli srebrny medalista mistrzostw Europy z Zurychu z 2014 roku. Szczególnie zapracowany w stolicy Anglii będzie Lewy, który wystartuje również w biegu na 1500m. Cała trójka powinna spokojnie awansować do kolejnej rundy.

Przed szansą zdobycia dwóch pierwszych medali dla Polski podczas tych mistrzostw staną dyskobole – Piotr Małachowski i Robert Urbanek. Wczoraj i jednemu, i drugiemu udało się zakwalifikować do wielkiego finału, choć Urbanek nie był zadowolony ze swoich rzutów. Ten sezon jest bardzo skomplikowany dla obu naszych reprezentantów. Małachowski zmaga się z kontuzją pleców, która nie pozwala rzucać mu na pełnym luzie. Urbanek miał wiele problemów z techniką, co było jednym z powodów, przez które nie dogadywał się ze swoim trenerem. W efekcie… współpraca obu panów się rozeszła. Optymistyczną informacją jest z pewnością to, że forma dyskoboli jest w ostatnich tygodniach nie najgorsza oraz to, że przed dwoma laty w Pekinie obaj stanęli na podium. Małachowski wygrał, Ubranek był trzeci. Rozdzielający ich w stolicy Chin, drugi Philip Milanov, nie przebrnął wczorajszych eliminacji i dziś o medale nie powalczy. Czy to oznacza, że o podium będzie łatwiej? Raczej nie, bo czołówka rzuca w tym roku bardzo daleko. Małaszek ze swoim wynikiem, 67,68, jest dopiero na czwartym miejscu na światowych listach. Na nich przewodzi Daniel Stahl.

Wczoraj znakomicie zaprezentowały się Angelika Cichocka i Sofia Ennaoui  w eliminacjach biegu na 1500m. Dziś półfinały i zbudowani postawą dziewczyn w piątek wieczorem mamy prawo wierzyć, że obie Polski awansują do finału.

Głównym wydarzeniem soboty będzie finał na 100m z udziałem Usaina Bolta. Mega gwiazda światowej lekkoatletyki powalczy o swój 12 złoty medal mistrzostw świata. Najgroźniejszy rywale? Justin Gattlin i Yohan Blake. Choć odnosimy wrażenie, że Bolt może to przegrać tylko z… Boltem.

 

Czy Piotr Małachowski obroni tytuł mistrza świata? Czy Usain Bolt znowu zachwyci cały świat? LV BET przygotował specjalne kursy na lekkoatletyczne mistrzostwa świata. Pełna oferta znajduje się TUTAJ.

Komentarze