CS:GO: pashaBiceps wraca do zawodowej gry? To możliwe! – esport

Bez dwóch zdań – to jedna z największych legend w historii polskiej sceny Counter-Strike'a. Kim jest Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski wie każda osoba interesująca się esportem! Przez lata zawodowej gry osiągnął wszystko, co można było osiągnąć. I choć od pewnego czasu przebywa na sportowej emeryturze, niedługo kolejny raz może grać na scenie – z pewnością nie dla zabawy jak w projekcie Emeritos Banditos! Plotki rozgorzały po wideo, które opublikował. Czy to zapowiedź wielkiego powrotu?

Wiele czasu zajęłoby wymienienie wszystkich sukcesów Jarosława „pashyBicepsa” Jarząbkowskiego! Wygrany major przed polską publicznością w Katowicach i finały kilku kolejnych. Razem z całą piątką z Virtus.pro przeszedł do historii. Z „NEO”, „TaZem”, „byalim” i „Snaxem” tworzyli zespół, który grał razem ze sobą najdłużej od czasu powstania CS:GO. Zaczynali jeszcze jako ESC Gaming, a stała zmiana w składzie nastąpiła dopiero po czterech latach, pięciu miesiącach i jednym dniu.

– To tyle! Dorastałem w esporcie, zostanę w esporcie, umrę w esporcie. Wasz Papito – pisał „pashaBiceps” na Twitterze w grudniu 2018 roku, ogłaszając zakończenie swojej zawodowej kariery.

Jeśli jest się jednak starym wyjadaczem i na esporcie zjadło się zęby, nie można długo odpoczywać. Jarek szukał swojej szansy na testach w AGO Esports, ale z zespołem „Jastrzębi” nie odleciał na polowanie czołowych miejsc na świecie. To miało miejsce w sierpniu zeszłego roku. Niedawno, bo w sierpniu, ale już tego roku, „pashaBiceps” związał się na stałe z Teamem Liquid, ale w roli streamera i ambasadora.

Zobacz także: Polak szukał kolejnych oszustów wśród trenerów! Otrzymywał… śmiertelne pogróżki – esport

Głód esportowych zmagań tkwił w nim niesamowicie. Nic więc dziwnego, że zgodził się na występy w amatorskim projekcie Emeritos Banditos. Choć wszyscy traktują to jako zabawę, to z pewnością frajdę dawała mu przede wszystkim rywalizacja i możliwość walki o jakiekolwiek sukcesy. Wiele wskazuje na to, że sam fun już niedługo może przerodzić się w coś poważniejszego. Tak przynajmniej wielu odczytuje nagranie, które pojawiło się w sieci.

– W następnym tygodniu „shock-info”. Papito come-back. 32 lata na karku, ale małolatów jeszcze pokaramy. Szykujta się. Wjeżdzam w to. Heady, heady! – mówi z uśmiechem Jarząbkowski.

To oczywiście jedynie rozpaliło plotki, czy „pasha” wróci do regularnej gry? Ze względu na kontrakt z Teamem Liquid, nie można wykluczyć, że Jarek będzie pracował nad projektem związanym właśnie z tą organizacją. Wskazówek można szukać przy słowach o małolatach. Czyżby Jarząbkowski miał poprowadzić na swoich plecach akademię Liquid? O tym przekonamy się już niedługo! Oficjalne wieści już niedługo – warto śledzić oficjalne media społecznościowe „pashy”!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem