Conte kontra Guardiola, wielkie granie na Wyspach!

Gdybyśmy 20 lat temu zostali zapytani o mecz, który najchętniej byśmy obejrzeli na angielskich boiskach, to z pewnością wmieszane by w to był Manchester United, Arsenal Londyn lub Liverpool. Pomiędzy tymi zespołami najprawdopodobniej byśmy wybierali myśląc o czymś, co na 90 minut ma zatrzymać nasze bicie serca. Niewątpliwie szlagierem 7. kolejki Premier League jest starcie pomiędzy Chelsea Londyn, a Manchesterem City. Pierwszy gwizdek o 18:30.

Gdybyśmy 20 lat temu zostali zapytani o mecz, który najchętniej byśmy obejrzeli na angielskich boiskach, to z pewnością wmieszane by w to były Manchester United, Arsenal Londyn i Liverpool. Pomiędzy tymi zespołami najprawdopodobniej byśmy wybierali myśląc o czymś, co na 90 minut ma zatrzymać nasze bicie serca. Niewątpliwie szlagierem 7. kolejki Premier League jest starcie pomiędzy Chelsea Londyn, a Manchesterem City. Pierwszy gwizdek o 18:30.

Nie wiemy, jak sytuacja będzie wyglądała wiosną w Premier League, ale nie wykluczamy już dziś, że różnica pomiędzy obiema ekipami będzie tak samo mała, jak ma to miejsce obecnie. Spójrzmy w kierunku tabeli. Obie drużyny rozegrały po sześć meczów. City pięć z nich wygrało i jeden zremisowało mając na swoim koncie 16 punktów. Chelsea idzie nieco gorzej, bo legitymuje się czterema zwycięstwami, jedną porażką i jednym remisem, co składa się na dorobek 13 oczek, ale – umówmy się – tragedii nie ma. Biorąc pod uwagę, że dziś spotkanie odbędzie się w stolicy Anglii – wszystko jest do zrobienia.

Nie musimy specjalnie chyba nikogo zachęcać do tego, żeby włączyć telewizor i emocjonować się tym, co wydarzy się na Stamford Bridge, ale chyba może was, podobnie jak nas zresztą, zaciekawić to. Proszę bardzo, przed państwem Eden Hazard:

 

Przed rokiem w spotkaniu pomiędzy obiema ekipami lepsza okazała się Chelsea, która zwyciężyła 2:1. Dziś The Blues będą musieli sobie poradzić bez kontuzjowanego Danny’ego Drinkwatera oraz zawieszonego Davida Luiza. O ile te braki bez problemu powinien Conte zastąpić innymi graczami, o tyle trudniejsze zadanie stoi przed Pepem Guardiolą. Prawdopodobnie do końca sezonu nie zobaczymy już na boisku Benjamina Mendy’ego. Z gry wypadł również Sergio Aguero, który wracając z Amsterdamu z koncertu miał wypadek i prawdopodobnie przez dwa miesiące będzie odpoczywał od futbolu.

Po co piłkarz grający we wtorek mecz Ligi Mistrzów i w sobotę spotkanie z Chelsea lata po Europie na koncerty? Kto mu na to pozwolił? Co na to Guardiola? Na szczęście, to nie my musimy się tym martwić.

Wracając do Mendy’ego. Jak widać – bardzo mu smutno z powodu kontuzji:

 

Od razu, gdy  zaczęliśmy pisać ten tekst, przypomniało nam się spotkanie sprzed trzech tygodni, gdy Manchester City podejmował Liverpool. Też nie mieliśmy bladego pojęcia jak to się skończy i kto wygra. Serio – wszystkie możliwe wyniki wchodziły w grę, ale po 10 minutach podejrzewaliśmy, że ekipa Guardioli może się przejechać po The Reds. I tak samo jest również dziś – może jakaś głupia czerwona kartka lub gol ze stałego fragmentu gry ustawią przebieg spotkania? Patrzymy na to, co prognozują bukmacherzy – szanse są bardzo wyrównane. 2,7 zł na każdą postawioną złotówkę na Chelsea, 2,65 na Manchester City. Remis wyceniono na 3,3. Czyli tak naprawdę nie ma w tym starciu faworyta, choć rozmiary zwycięstwa któreś z ekip mogą być bardzo wysokie. Czego my się spodziewamy? Dobrego meczu i wielu goli – City w trzech ostatnich meczach strzeliła ich aż 16.

LV Bet przygotował specjalną ofertę na to i inne spotkania angielskiej Premier League. Całość znajduje się TUTAJ.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem