Co za tydzień tego chłopaka! Jak tak dalej pójdzie, uratuje jeszcze ósemkę dzieci z pożaru

Czy słyszeliście kiedyś o klubie UD Pilas? Prawdopodobnie nie i macie do tego pełne prawo, bo to malutki klubik z Andaluzji, grający w szóstej lidze hiszpańskiej. Słyszał o nim Adrián i tak się składa, że jeszcze 2 tygodnie temu trenował z nim, szukając nowego zespołu. Dziś jest na ustach wszystkich, jako niekwestionowany bohater Liverpoolu i zdobywca Superpucharu Europy.

Union Deportivo Pilas – to tutaj. Ładna sceneria, prawdopodobnie każdy szóstoligowy klub w Polsce chciałby mieć takie warunki, ale to wciąż lata świetlne od Liverpoolu, Chelsea i finału w Stambule.

Cytując Mateusza Borka z wczorajszej transmisji: w takich chwilach tak sobie myślę, że piłka jest piękna.

Ostatnie 10 dni życia Adriána San Miguela to czyste szaleństwo. To lepsze niż historia Łukasza Piszczka, który prosto z leżaka, w połowie urlopu, został powołany do kadry i zagrał z Niemcami. Jednego dnia grał z przypadkowymi turystami na plaży, następnego z orzełkiem na piersi. Ale Adrián… On jeszcze na początku sierpnia pozostawał bez klubu. Trenował indywidualnie na boisku hiszpańskiego szóstoligowca, a w wolnych chwilach nurkował ze znajomymi u wybrzeży Sewilli.

I nagle:

5 sierpnia – podpisuje kontrakt z Liverpoolem
9 sierpnia – Alisson Becker doznaje poważnej kontuzji
13 sierpnia – Adrián wylatuje na Superpuchar Europy jako „jedynka”
14 sierpnia – zostaje bohaterem i zdobywa pierwsze trofeum w karierze.

https://twitter.com/SamueILFC/status/1161757164437987328?s=20

– Skończył mi się kontrakt. Wiedziałem, że będę miał jakieś oferty, ale nie spodziewałem się, że z tak topowego klubu, jak Liverpool – mówił po podpisaniu kontraktu.

Wszystko to brzmiałoby dużo bardziej zwyczajnie, gdybyśmy mówili o Ter Stegenie, De Gei, kimś całkowicie nawykłym do gry na tym poziomie. Powiecie, 126 meczów w Premier League w barwach West Hamu to już całkiem spory bagaż doświadczeń. To prawda, ale nawet sam Klopp mówił wczoraj, że nie pamięta kiedy ten 32-latek, który w swojej karierze nie zdobył dotąd trofeum, zagrał ostatnie spotkanie. Z kronikarskiego obowiązku sprawdziliśmy. Cały miniony sezon ligowy przesiedział na ławce, 26 stycznia, grając po raz ostatni dla „Młotów”, puścił cztery gole w FA Cup przeciwko AFC Wimbledon.

– Zagrał niesamowite spotkanie, miał spektakularne interwencje. Obaj bramkarze mieli, ale w przypadku Adriana jest to nieco bardziej sensacyjne, bo zrobił to bez żadnego przygotowania – przyznał Klopp po ograniu Chelsea w rzutach karnych. – Nie pamiętam, kiedy ostatnio zagrał mecz w barwach West Hamu, ale było to chwilę temu. Być gotowym, jak on był, to niebywała sprawa. Podoba mi się, bo ma odpowiednią osobowość. W przerwie w szatni był chyba nawet głośniejszy ode mnie.

https://twitter.com/btsportfootball/status/1161762602931953664?s=20

Anglicy żartują, że ma taką serię, że jak tak dalej pójdzie to zdąży jeszcze uratować ósemkę dzieci z pożaru.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.