Choć okienko na transfery wewnętrzne na Wyspach zamknęło się tydzień temu, Kamil Grosicki wciąż nie wie, czy jego przenosiny do Nottingham Forest dojdą do skutku, czy jednak pozostanie do końca sezonu w West Bromwich. Władze ligi ociągają się z wydaniem werdyktu!

Ta historia mogła przydarzyć się tylko „Grosikowi”! Nottingham Forest oraz West Bromwich Albion do ostatnich chwil okienka negocjowały wypożyczenie Polaka. W końcu wszystkie strony doszły do porozumienia. Dokumenty zostały podpisane i wysłane do EFL (English Football League). Jak nieoficjalnie wiadomo, z minimalnym spóźnieniem – mówi się o dosłownie 21 sekundach powyżej deadline’u, który przypadał na godzinę 17:00 czasu angielskiego. Kamil Grosicki zawisł w próżni. Do dziś czeka na ruchy prawników, a przede wszystkim decyzję władz ligi. Ta miała już w sposób wiążący zapaść w środę, najpóźniej w czwartek. Jednak w piątek rano wciąż nie wiemy więcej niż tydzień temu o tej samej porze.

„Czekam na decyzję tak samo jak wszyscy. Nic więcej nie wiem. Pewnie jak zapadnie decyzja, dostanę telefon” – zbył dziennikarzy menedżer Nottingham Chris Houghton. O oczekiwaniu w niewiedzy mówił też Slaven Bilić. 

Wydaje się, że władze EFL obawiają się precedensu. Nie chcą zezwolić na wypożyczenie Grosickiego, obarczone nawet jeśli minimalną, to jednak wadą proceduralną. Znane są z bardzo restrykcyjnej polityki! Pytanie: dlaczego zwlekają z decyzją tak długo?

„It will be fine” – napisał w swoich mediach społecznościowych reprezentant Polski. I być może będzie, tylko wciąż nie wiadomo gdzie i na jakich zasadach. W środę media podały, że West Bromwich Albion nie zgłosiło „Grosika” do rozgrywek Premier League. To prawda. Przez moment wydawało się, że Kamil może skończyć niczym Arkadiusz Milik uwięziony w Napoli, ale tak źle być nie powinno. West Brom zgłosił do ligi 24 piłkarzy, zostawiając jedno ewentualne miejsce dla Grosickiego. Jeśli wypożyczenie do Forest nie wypali, klub najpewniej będzie mógł uzupełnić listę o jego nazwisko.

Całkiem osobną kwestią jest to, że jeśli transfer nie dojdzie do skutku, Grosicki zapewne wiele w Premier League nie pogra. Slaven Bilić go komplementuje, mówi, że jest świetnym facetem. Jednak fakty są takie, że klub chciał zdjąć go z listy płac, a dyrektor sportowy chwilę przed zamknięciem okna uświadamiał, że Polak jest dość daleko w kolejce do składu. Pozostaje czekać.

Decyzja może zapaść w każdej chwili. 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem