Cionek, Peszko i lewy obrońca – tak kadra Polski nie może wyglądać podczas mundialu

Załóżmy najbardziej pesymistyczny scenariusz. Wielu zawodników ma problemy zdrowotne podczas nadchodzącego wielkimi krokami mundialu, pozostali są wyraźnie bez formy i nie nadają się do tego, by pojawić się na boisku. Niesamowity pech spotkał Adama Nawałkę, który miał w głowie zestawienie, w jakim biało-czerwoni wyjdą na spotkanie przeciwko Senegalowi, ale niestety - trzeba na szybko zestawić skład w ten sposób, by przeciwko drużynie z Afryki godnie się zaprezentować. Szansę dostali rezerwowi.

Nasze rozważania rzecz jasna są – mamy nadzieję – nierealne, bo oczywiste jest, że wszyscy w jednym czasie nie doznają kontuzji, ale bawimy się w rozważania, a przy okazji sprawdzimy, jak szeroką mamy ławkę rezerwowych i co jesteśmy w stanie przy takim wariancie zaoferować podczas mistrzostw świata.

Łukasz Fabiański

Tu problemu nie ma, a my zakładamy, że to Wojciech Szczęsny będzie pierwszym wyborem Adama Nawałki. Fabiański zbiera w Anglii dobre recenzje i jeżeli nie dozna żadnej kontuzji, to na sto procent będzie gotowy, by z Senegalem zagrać całe spotkanie. Nie boimy się o obsadę bramki – od lat mamy tę pozycję dobrze zabezpieczoną.

Łukasz Piszczek

Nie chcielibyśmy, aby Piszczek na mundialu nie wystąpił, bo jest o trzy klasy lepszy od pozostałych zawodników z naszej kadry na pozycji prawego obrońcy, ale w razie czego mamy w swoich szeregach kilku piłkarzy, którzy mogliby jego miejsce zająć. Jest Bartosz Bereszyński, jest Artur Jędrzęjczyk, przeciwko Danii właśnie za Piszczka na plac gry wszedł Thiago Cionek. Biedy nie ma, choć – jak mówimy – dmuchajmy na obrońcę Borussii, bo jest on nam podczas mundialu bardzo potrzebny.

Thiago Cionek

Glik wyprzedza każdego naszego kolejnego pod względem prezentowanego poziomu środkowego obrońcę o trzy długości i jego brak w wyjściowym składzie byłby ogromny stratą. Gdyby jednak nie mógł wystąpić, to prawdopodobnie jego miejsce zająłby Cionek. Czy to jest gwarancja światowego poziomu? Raczej nie, ale ostatnio zbiera dobre noty we Włoszech, przeciwko Juventusowi był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku, a sam odpowiadał za krycie Gonzalo Higuaina.

Marcin Kamiński

Pazdan jest coraz słabszy, ale i tak to wciąż podstawowy obrońca reprezentacji Polski. Kto by miał za niego wskoczyć? Może Marcin Kamiński? Brzmi to najlogiczniej biorąc pod uwagę obecne powołania, ale w siedmiu ostatnich meczach ligowych były zawodnik Lecha Poznań rozegrał łącznie 20 minut. Chuchajmy na Pazdana! Co by nie było jest to dziś nasz etatowy defensor.

Marcin Kamiński ma problemy z regularnymi występami w swoim klubie

Lewy obrońca

Napisalibyśmy kto będzie lewym obrońcą w meczu z Senegalem, jeżeli wszyscy będą zdrowi, ale nie mamy pojęcia. Z czego to wynika? Chyba z tego, że my nie mamy ani jednego typowego lewego defensora w naszym kraju. Możemy zastanawiać się kto wystąpi z Senegalem, ale prawdopodobnie nie ma w Polsce ani jednej osoby, która to wie. Co z tego wyniknie? Boimy się nawet zastanawiać…

Krzysztof Mączyński

Giermek Krychowiaka i zięć Nawałki – tak śmieją się internauci. Może coś w tym być, bo po pierwsze Mąka w ostatnim czasie zawodzi w Legii, po drugie jego przydatność w reprezentacji od dłuższego czasu jest kwestionowana. Fakty są jednak takie, że gdyby – tfu, tfu! – Krychowiak z kadry wypadł, to bylibyśmy zdani na usługi Mączyńskiego. Senegalscy środkowy pomocnicy i stoperzy już dziś z nerwów obgryzają paznokcie.

Jacek Góralski

To oczywiście typowy przecinak, ale gdyby grał Mąka, to obok niego trzeba ustawić kogoś o zadaniach defensywnych. Nie to żebyśmy nie wierzyli w umiejętności Mączyńskiego, ale jesteśmy ostrożni. Góralski wszedłby prawdopodobnie w miejsce Linettego, który jest zawodnikiem grającym zarówno do przodu, jak i do tyłu. Z nim składzie nasze ustawienie byłoby już bardziej nastawione na defensywę.

Czy Jacek Góralski jest już na takim poziomie, żeby grać w reprezentacji Polski pierwsze skrzypce?

Ofensywny środkowy pomocnik

Chcielibyśmy napisać nazwisko zawodnika, który wskoczy w buty Piotra Zielińskiego, ale w ostatnich 30 latach nie urodził się taki w naszym kraju. Takim mógłby być teoretycznie Adrian Mierzejewski, ale Nawałka nie docenił goli strzelanych kangurom i nie powołał go na kadrę. Znowu – dmuchamy na Zielińskiego. Bez niego… Nie, nie możemy grać bez niego.

Sławomir Peszko

Z kadrą obyty, na pewno jakoś by sobie poradził, choć za występy w tym sezonie zasługują co najwyżej na powołanie do trójmiejskiej drużyny PL3, a nie do kadry narodowej. Kolega Roberta Lewandowskiego, z którym dobrze się dogaduje i dzięki któremu zdaniem wielu gra w reprezentacji. Szybkość, nietuzinkowość, brak schematów i dużo przypadku w każdej akcji – to Peszko w pełnej krasie. Jako joker na podmęczonego rywala – jak najbardziej. Jako gość grający na skrzydle od pierwszej do ostatniej minuty w trzech meczach grupowych podczas mistrzostw świata…

Przemysław Frankowski

Podoba nam się Franek w tym sezonie – chłopak się stara i widać, że każdego dnia pracuje na to, by dostać powołanie na mundial. O wiele pozycji boimy się, wolimy nie myśleć, co by było gdyby, ale tu jesteśmy spokojni – wierzymy w zawodnika Jagiellonii. Mamy szansę, że jeżeli nie od pierwszej minuty, to po przerwie dostanie szansę pokazać swoje umiejętności.

Arkadiusz Milik

Dopiero wracający do regularnych występów Milik i tak jest naszym zdaniem bliżej gry na mundialu niż Teodorczyk, Kownacki, Wilczek czy Niezgoda. Pytanie czy jako samodzielny, najbardziej wysunięty napastnik. W obsadzie środku ataku nie byłoby aż takiej tragedii, choć oczywiście z potencjalnych zmienników nie w stanie jest nawet w połowie wypełnić wyrwy po braku Lewandowskiego. Miejmy nadzieję, że snajper Bayernu nie dozna kontuzji i w czerwcu będzie w dobrej dyspozycji. Jeżeli nie… Boimy się nawet o tym myśleć.

Arkadiusz Milik dopiero kilka tygodni temu wócił na boisko po kontuzji

Przyznamy, że trochę zajęło nam w miarę sensowne zestawienie składu, w jakim nasza kadra wyszłaby na spotkanie z Senegalem, jeżeli podstawowi na ten moment piłkarze biało-czerwonych nie mogliby grać. Miejmy nadzieję, że los będzie dla nas łaskawy i zdrowie będzie dopisywało piłkarzom podczas najbliższych miesięcy.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem