Ciekawy piątek – wraca Ekstraklasa!!

Pora otrząsnąć się z emocji towarzyszących awansowi reprezentacji Polski na Mundial w Rosji i powrócić do ligowej rzeczywistości. O tym, że wcale nie musi być ona szara i ponura spróbują nas dziś przekonać Korona i Wisła Płock, które zmierzą się w Kielcach, oraz medaliści poprzedniego sezonu, Jagiellonia Białystok oraz Lech Poznań.

 

Jako pierwszy rozpocznie się mecz w Kielcach. Tradycyjnie już grająca wszystkim ekspertom na nosie Korona, która za nic ma przedsezonowe przewidywania mówiące o pewnym spadku, podejmie najlepszą drużynę września, Wisłę Płock. Zespoły dzielą w tabeli zaledwie dwa oczka, więc stawka tego spotkania będzie podwójna.

– W tamtym sezonie ograliśmy ich dwa razy, także to dobry prognostyk. Mecz meczowi jest jednak nierówny, oni ostatnio zwyciężyli kilka spotkań i przyjadą w dobrych humorach, jednak na trudny teren. Nie ukrywajmy, że Kielce w tej lidze są ciężkie dla każdego. Sprawa jest otwarta, a my kolejny raz możemy doskoczyć do tej góry – mówi przed spotkaniem jeden z liderów Korony, Mateusz Możdżeń.

Oba zespoły w najwyższej klasie rozgrywkowej mierzyły się dotychczas sześciokrotnie i dzięki wspomnianym przez pomocnika kielczan zwycięstwom to właśnie Korona ma aktualnie lepszy bilans : 3 zwycięstwa, 1 remis, 2 wygrane Wiślaków. Podopieczni Jerzego Brzęczka nie ufają jednak statystyce i postarają się wygrać. Nie licząc wyników z poprzednich rozgrywek, zespoły mierzyły się ostatni raz w 2009 roku, jeszcze w 1 lidze i wówczas wygrała Wisła. Teraz szkoleniowiec Nafciarzy liczy na kontynuację dobrej passy zespołu, który w ostatnich 4 meczach zdobył aż 10 punktów.

– Naszym największym błędem byłoby pojechanie do Kielc licząc na luz i komfort psychiczny. Zdajemy sobie sprawę, że jadąc do Kielc trzeba być zaangażowanym i gotowym na walkę. Od pierwszej do ostatniej minuty. To będzie trudny mecz, taki prawdziwy test, sprawdzian drużyny po tej dobrej serii i przerwie reprezentacyjnej – powiedział w wywiadzie dla Łączy Nas Pasja trener Wisły, Jerzy Brzęczek.

Biorąc pod uwagę styl gry obu zespołów, osiągane przez nie ostatnio wyniki oraz wszelkie inne czynniki, w Kielcach powinniśmy być świadkami niesłychanie interesującego spotkania. Kto wygra?

Stawki LV BET: Korona 2.06, remis 3.35, Wisła Płock 3.5

Dominik Furman jak zwykle powinien odgrywać w zespole Wisły Płock kluczową rolę.

Chwilę po zakończeniu meczu na Kolporter Arena na boisko stadionu w Białymstoku wyjdą srebrny i brązowy medalista poprzedniego sezonu: Jagiellonia i Lech Poznań. Co więcej, w trwających rozgrywkach oba zespoły również plasują się w czołówce tabeli (odpowiednio 4 i 2 lokata)  i także, jak w przypadku meczu Korony z Wisłą Płock, gospodarza od gościa dzielą zaledwie dwa punkty.

O ile styl gry obu ekip w bieżącym sezonie nikogo nie rzuca na kolana, obie skrupulatnie gromadzą punkty. Dlatego ich konfrontację należy uznać za jeden ze szlagierów 12. kolejki spotkań Ekstraklasy i tak widzi ją szkoleniowiec “Jagi”, Ireneusz Mamrot.

– Myślę, że to będzie dla nas najtrudniejszy mecz z tych wszystkich, co graliśmy do tej pory. Lech jest zespołem bardzo dobrym zarówno w ofensywie jak i defensywie. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu, ale oprócz maksymalnego zaangażowania i dyscypliny taktycznej będziemy musieli zachować pełną koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. Lech spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze, a w dodatku posiada kilku zawodników, którzy są w stanie wiele zdziałać akcjami indywidualnymi – zauważa trener białostoczan.

Historia rywalizacji obu drużyn podpowiada, że z bezpośrednich konfrontacji na ogół jedna z nich wychodzi zwycięska. W 23 meczach na poziomie Ekstraklasy obie wygrały po 11 razy. Jedyny remis padł natomiast w…ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Wówczas, jeszcze pod wodzą Michała Probierza, Jagiellonia wyciągnęła rezultat ze stanu 0:2, a w końcówce miała nawet „piłkę meczową” i mogła ten mecz wygrać, a co za tym idzie, sięgnąć po tytuł mistrza kraju. Skończyło się na remisie 2:2. Do tamtego spotkania nie chce już wracać Darko Jevtić, który wówczas zaliczył asystę przy bramce na 2:0, a następnie…obejrzał czerwoną kartkę.

– Mecze z Jagiellonią są trudne, ale teraz to będzie inne spotkanie, bo jesteśmy w dobrej dyspozycji. Musimy zagrać dobre starcie, takie jak z Legią Warszawa. Każdy ma zagrać tak jak w ostatnim meczu, a jeśli tak będzie, to jestem spokojny o wynik – mówi pomocnik Kolejorza.

Ostatni mecz Jagiellonii z Lechem zakończył się remisem 2:2. Pozostałe 22 spotkania tych drużyn kończyły się zwycięstwem jednej z nich!

Ostatnio ukarany na dwa spotkania został także szkoleniowiec Lecha, Nenad Bjelica, więc w Białymstoku drużynę z ławki rezerwowych poprowadzi jego asystent, Rene Poms.

– Mamy zawsze przygotowane kilka wariantów na każde spotkanie. Sytuacja może iść w dobrym bądź negatywnym kierunku, możemy grać z jednym piłkarzem mniej lub z przewagą zawodnika. Wiele może się zdarzyć. Rene pokazał już jednak, że może prowadzić drużynę i nie mamy z tym żadnego problemu – mówi Bjelica, nawiązując do wygranego przez Lecha 3:0 spotkania z Legią Warszawa.

 

Stawki LV BET: Jagiellonia Białystok 2.5, remis 3.05, Lech Poznań 2.95

Pełna oferta LV BET na mecze polskiej Ekstraklasy dostępna jest TUTAJ!

Komentarze