Chaos w tenisie. Sezon wstrzymany, Roland Garros przełożony

Pandemia koronawirusa na świecie storpedowała zdecydowaną większość imprez i rozgrywek sportowych, w tym także tenisowych. Ostatnio poinformowano o tym, że sezon 2020 został wstrzymany przynajmniej do drugiego tygodnia czerwca. W obliczu rozprzestrzeniającego się wirusa przełożono także wielkoszlemowe French Open. Sęk w tym, że organizatorzy… nie skonsultowali tego ze światowymi władzami tenisa (ATP i WTA).

Chaos w tenisie zapanował tuż po odwołaniu prestiżowego turnieju w Indian Wells. Zawodnicy nie wiedzieli, co czeka ich w najbliższej przyszłości, bowiem organizatorzy następnych imprez nie informowali z wyprzedzeniem o odwołaniu lub zmianie terminu. Światowe władze też długo nie potrafiły podjąć oficjalnej decyzji i narzucić czegokolwiek sportowcom, w związku z czym ci mogli czuć się coraz bardziej zagubieni.

To doprowadziło do iście kuriozalnej sytuacji. We wtorek 17 marca organizatorzy wielkoszlemowego French Open ogłosili, że turniej nie odbędzie się w pierwotnym terminie.

Miał on zostać rozegrany na przełomie maja i czerwca, ale dość szybko jasne się stało, że to niemożliwe. W związku z tym imprezę przeniesiono na wrzesień/październik. Sęk w tym, że taka decyzja podjęta została… bez konsultacji ze światowymi władzami tenisa, czyli ATP i WTA.

To wywołało niemałą konsternację zarówno wśród zawodników, jak i organów decyzyjnych. Informacja ta nie została nawet podana w kanałach informacyjnych ATP i WTA, co oznaczało całkowitą samowolkę organizatorów Rolanda Garrosa. Taki ruch mógł być spowodowany strachem przed odwołaniem turnieju, bowiem już teraz kalendarz w drugiej połowie roku jest bardzo napięty. W tej sytuacji Francuzom przeszłoby koło nosa nawet kilkadziesiąt milionów euro.

Niedługo później pojawiła się jednak odgórna decyzja – sezon wstrzymany do 7 czerwca. I było to chyba jedyne słuszne rozwiązanie. To oznacza, że nie odbędą się prestiżowe imprezy ATP i WTA w Madrycie oraz Rzymie, a także zawody WTA w Strasburgu i Rabacie oraz ATP w Monachium, Estoril, Genewie i Lyonie. Zawieszono także zmagania w turniejach niższej rangi. Jednocześnie rankingi – zarówno u pań, jak i panów – zostały zamrożone.

Oczywiście, w naszym życiu są teraz o wiele ważniejsze sprawy. Niemniej są to bardzo drastyczne i dramatyczne środki dla wszystkich tenisistów, ale musimy nauczyć się z nimi radzić. To los, który my, zawodowi tenisiści, dzielimy z całym światem sportu. Dla nikogo nie jest to fajne, zwłaszcza że nie wiadomo, co będzie dalej – powiedział Dominic Thiem, finalista ostatniego Australian Open.

Co czeka tenisistów w najbliższych miesiącach? Przełożenie Rolanda Garrosa spowodowało, że terminarz na drugą połowę roku stał się niezwykle napięty. Na przełomie czerwca i lipca ma się odbyć wielkoszlemowy Wimbledon. Oczywiście tylko w przypadku, gdy planów nie pokrzyżuje koronawirus. Pod koniec lipca ma wystartować turniej olimpijski, a jeszcze w sierpniu ruszy US Open, które zakończy się we wrześniu. A dosłownie tydzień zaplanowano wspomniane French Open… To oznacza, że w ciągu kilku tygodni tenisiści będą zmuszeni do rywalizacji w trzech bardzo ważnych imprezach na trzech różnych kontynentach.

Sytuacja nie jest łatwa, ale trzeba mieć nadzieję, by do wspomnianych wyżej imprez w ogóle doszło. Realny jest bowiem scenariusz, że epidemii nie da się powstrzymać tak szybko i konieczne będzie odwołanie lub przełożenie kolejnych turniejów. Nawet tych najważniejszych…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem