Caster Semenya poznała wyrok. Co z igrzyskami?

To jeden z najważniejszych wyroków sądowych związanych z lekkoatletyką w ostatnich latach. Caster Semenya przegrała apelację w szwajcarskim sądzie i jeśli chce nadal startować w zawodach kobiet, będzie musiała obniżyć poziom testosteronu w organizmie.

Caster Semenya od lat jest postacią niezwykle kontrowersyjną. Multimedalistka mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich w biegu na 800 metrów cierpi na zaburzenia rozwoju płci, co skutkuje wyższym poziomem testosteronu, a to z kolei przekłada się na większą masę mięśniową i wyższy poziom hemoglobiny, niż wynosi średnia dla kobiet. Mimo to reprezentantka RPA rywalizowała w żeńskich zawodach, co z góry dawało jej przewagę nad rywalkami.

W 2012 i 2016 roku wywalczyła złoto igrzysk olimpijskich, z kolei w 2009, 2011 i 2017 roku triumfowała na mistrzostwach świata.

Jej kłopoty zaczęły się w maju ubiegłego roku, kiedy to Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (World Athletics) zmieniło przepisy dotyczące poziomu testosteronu u kobiet startujących na dystansach od 400 metrów do jednej mili (1609 metrów). Nowe regulacje mówią, że osoby z zaburzeniami płci, takie jak Semenya, muszą farmakologicznie obniżyć poziom testosteronu, by móc startować w zawodach lekkoatletycznych.

Wtedy rozpoczął się też spór prawny wokół Semenyi. Południowoafrykańska biegaczka pod koniec maja 2019 roku złożyła apelację do szwajcarskiego sądu najwyższego i odniosła połowiczny sukces – dostała zgodę na starty w zawodach aż do wyjaśnienia sprawy i opublikowania oficjalnego wyroku w tej sprawie. Ten zaś pojawił się we wtorek 8 września. Szwajcarski sąd najwyższy odrzucił apelację biegaczki, a to oznacza, że jeśli chce ona dalej rywalizować z kobietami, musi obniżyć poziom testosteronu.

Jestem rozczarowana tą decyzją, ale nie pozwolę, by World Athletics wymusiło na mnie przyjmowanie leków lub powstrzymanie mnie przed byciem, kim jestem. Wykluczanie zawodniczek lub narażanie naszego zdrowia wyłącznie z powodu naszych naturalnych zdolności stawia World Athletics po złej stronie. Będę nadal walczyła o prawa kobiet-sportowców, zarówno na bieżni, jak i poza nią, dopóki wszyscy nie będziemy mogli biegać tak, jak się urodziliśmy  – przyznała Semenya w oświadczeniu, jakie pojawiło się tuż po ogłoszeniu wyroku.

Zostałam wzięta pod lupę, bo jestem niepokonana, jestem najlepsza w tym co robię – dodała biegaczka.

29-latka po raz kolejny potwierdziła, że nie zamierza przyjmować żadnych leków i farmakologicznie obniżać poziomu testosteronu. Taka decyzja powoduje jednak, że pod znakiem zapytania stanął jej wystąp w przyszłorocznych igrzyskach w Tokio. Jeśli Semenya chce tam wystartować, powinna poddać się nowym regulacjom. Może się bowiem okazać, że kolejne prawne spory z World Athletics, które zapowiadają jej prawnicy, nie przyniosą skutku i będą trwać długie miesiące, co automatycznie odbierze jej możliwość rywalizacji na IO w Japonii.

Novak Djoković zdyskwalifikowany z US Open. Ujawniono, jak bronił się, by pozostać w grze!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem